KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Boli od samego patrzenia. Zawodnik momentalnie zalał się krwią [WIDEO]

Fatalnie dla Kevina Pillara zakończył się mecz amerykańskiej ligi baseballu (MLB). 32-latek został trafiony piłką w twarz, co skończyło się licznymi złamaniami nosa. Po spotkaniu zawodnik wyglądał jakby stoczył ciężki pięściarski pojedynek.

Igor Kubiak
Igor Kubiak
Kevin Pillar dostaje piłką baseballową w twarz Twitter / twitter.com/barstoolsports / Kevin Pillar dostaje piłką baseballową w twarz
Chwile grozy miały miejsce podczas meczu Atlanta Braves - New York Mets. Miotacz gospodarzy przypadkowo rzucił piłką wprost w nos Kevina Pillara. Pałkarz nie zdążył się odsunąć. Momentalnie padł na ziemię i zalał się krwią.

Okazuje się, że w momencie uderzenia w twarz piłka leciała z prędkością 150 km/h! Pillar doznał licznych złamań nosa.

Następnego dnia zawodnik New York Mets wypowiadał się już przed kamerami. Miał wyraźnie pokiereszowaną twarz - podbite oczy i spuchnięty nos.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: LeBron James z Legii Warszawa

Załamany całą sytuacją był miotacz Jacob Webb. Okazuje się, że piłka w ostatniej chwili wyślizgnęła się z dłoni Amerykanina i dlatego poleciała w twarz rywala.

Teraz zawodnika czeka dłuższa przerwa. - Straszne chwile, ale mam się dobrze - zapewniał w mediach społecznościowych Pillar.

Co ciekawe, poszkodowany za całą sytuację nie wini zawodnika Atlanty. - Wiem, że ten facet nie chciał mnie uderzyć. Wypadki się zdarzają. Wiem, że źle się z tym czuje. Rozmawialiśmy z nim wczoraj i dziś. Bardziej martwię się o niego niż o siebie. Wiem, jak trudne może być dla kogoś poczucie odpowiedzialności za kontuzję. Próbowałem przekazać mu tę wiadomość. To było niezamierzone. Musi nadal być pewny siebie i swoich rzeczy. Wszystko jest w porządku - wyznał poszkodowany.

Cała sytuacja:


Wypowiedź poszkodowanego:

Czytaj też:
-> Kazimierz Marcinkiewicz przed debiutancką walką bokserską. "Będę go lał, ale bez przyjemności"
-> Paulo Sousa z niespodzianką dla reprezentantów Polski. "Będzie spotkanie"

Polub SportowyBar na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×