KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Zamieniła Rosję na Polskę. W jej ojczyźnie pojawiły się zaskakujące komentarze

Alina Kaszlinska w turniejach szachowych będzie reprezentować Polskę. Rosjanka długo starała się o taką możliwość. Okazuje się, że w jej ojczyźnie decyzję tę przyjęto ze zrozumieniem.

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Alina Kaszlinska YouTube / Alina Kaszlinska
Alina Kaszlinska urodziła się w Rosji, ale od kilku lat mieszka w Polsce. Arcymistrzyni szachowa prywatnie jest w związku małżeńskim z Radosławem Wojtaszkiem, który także gra w szachy. Rosjanka ma polskie obywatelstwo i bez żadnych problemów porozumiewa się w naszym języku. Po tym, jak wybuchła wojna w Ukrainie, złożyła wniosek, aby w turniejach grać jako Polka.

Międzynarodowa Federacja Szachowa zaakceptowała wniosek byłej mistrzyni Europy. Tym samym 12. w rankingu Kaszlinska będzie mogła reprezentować nasz kraj. Wiadomość ta nie przeszła bez echa w rosyjskich mediach.

Jednak tam nikt nie krytykuje Rosjanki za zmianę obywatelstwa. I to pomimo tego, że potępiła ona inwazję Rosji na Ukrainę. "Zmiany nie można uznać za ucieczkę z powodu sankcji wobec rosyjskiego sportu. W 2015 roku wyszła ona za mąż za arcymistrza z Polski i od kilku lat mieszkają w Warszawie. Dlatego jej przejście do polskiego zespołu trudno nazwać nieoczekiwanym" - pisze championat.com.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Nie wierzyli, że mu się uda. Polski minister sportu zrobił show!

Rosyjski serwis dodaje, że równie dobrze mogło się to wydarzyć przed rozpoczęciem "wszystkich wydarzeń geopolitycznych ostatnich miesięcy".

- Alina Kaszlinska jest żoną polskiego arcymistrza Radosława Wojtaszka i od wielu lat mieszka w Polsce. Utrzymywaliśmy z nią doskonałe stosunki. Rosyjska Federacja Szachowa nie ingerowała w zmianę obywatelstwa. Nie mamy żadnych wzajemnych skarg i roszczeń - powiedział dyrektor wykonawczy Rosyjskiej Federacji Szachowej Mark Głuchowski w rozmowie z RIA Novosti.

Również wielki rosyjski mistrz Siergiej Karjakin skomentował decyzję Kaszlinskiej i nie miał do niej pretensji. - Najwyraźniej zdecydowała się to zalegalizować. Można jej oczywiście zadawać pytania, bo teraz Polska nie jest najlepszym sojusznikiem Rosji, delikatnie mówiąc. Oczywiście nie zrobiłbym tego, ale staram się jej nie potępiać. To jej decyzja - dodał.

Czytaj także:
Jego żona jest Rosjanką. Tak reagują znajomi
"Ani jeden Ukrainiec nie ma prawa nawet o tym myśleć". Ważne słowa legendy pod adresem Rosji

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×