KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Iga Świątek wkracza do akcji w Paryżu. Na początek mecz z Ukrainką

Liderka rankingu Iga Świątek w poniedziałek rozpocznie występ w wielkoszlemowym Rolandzie Garrosie 2022. Niepokonana od 28 meczów polska tenisistka zmierzy się z Ukrainką Łesią Curenko.

Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Iga Świątek PAP/EPA / Ettore Ferrari / Na zdjęciu: Iga Świątek
Iga Świątek w tym roku króluje na zawodowych kortach. Wygrała turnieje w Dosze, Indian Wells, Miami, Stuttgarcie i Rzymie. Doznała tylko trzech porażek (bilans meczów 37-3). Jako ostatnia pokonała ją Łotyszka Jelena Ostapenko w II rundzie w Dubaju. Był to jedyny raz, gdy Polka w obecnym sezonie nie osiągnęła półfinału.

Na początku kwietnia Świątek została liderką rankingu jako pierwsza polska singlistka. Raszynianka, która 31 maja skończy 21 lat, ma już na swoim koncie osiem tytułów (bilans finałów 8-1). Jest niepokonana od 28 meczów. Od 2000 roku więcej spotkań z rzędu wygrały tylko Venus Williams (35), Serena Williams (34) i Justine Henin (32).

Świątek wraca tam, gdzie odniosła pierwszy triumf w głównym cyklu. W 2020 roku wygrała Roland Garros bez straty seta. Była wówczas notowana na 54. miejscu w rankingu. W ubiegłym sezonie w ćwierćfinale zatrzymała ją Greczynka Maria Sakkari. Debiut w Paryżu Polka zanotowała trzy lata temu. Doszła do IV rundy, w której przegrała 1:6, 0:6 z Rumunką Simoną Halep.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Świątek zajrzała do pucharu, a tam... Musisz obejrzeć to nagranie
Fenomenalnie dysponowana Świątek czwarty występ w Rolandzie Garrosie rozpocznie od starcia z Łesią Curenko. Ukrainka przeszła trzystopniowe kwalifikacje. Kolumbijce Emilianie Arango oddała gema, a Sarę Errani rozbiła 6:1, 6:2. Doświadczona Włoszka jest finalistką paryskiej imprezy z 2012 roku. W decydującej rundzie Curenko stoczyła dramatyczną batalię. Obroniła piłkę meczową i zwyciężyła 2:6, 7:6(0), 6:2 Japonkę Yuki Naito.

Curenko debiut w WTA Tour zanotowała w 2009 roku w Taszkencie. W swojej karierze zdobyła cztery tytuły. Triumfowała w Stambule (2015), Kantonie (2016) oraz dwa razy w Acapulco (2017, 2018). Największy finał osiągnęła w 2019 roku w Brisbane. W półfinale wyeliminowała Japonkę Naomi Osakę, by następnie przegrać z Czeszką Karoliną Pliskovą po trzysetowym boju.

Ukrainka może się pochwalić ośmioma zwycięstwami nad tenisistkami z Top 10 (wszystkie na kortach twardych). Ostatnie odniosła właśnie nad Osaką trzy lata temu. Dwie takie wygrana zanotowała w wielkoszlemowych imprezach. W US Open pokonała Czeszkę Lucie Safarovą (2015) i Dunkę Karolinę Woźniacką (2018).

W rankingu Curenko najwyżej znalazła się na 23. miejscu. Jej najlepszym wielkoszlemowym wynikiem jest ćwierćfinał US Open 2018. W Rolandzie Garrosie Ukrainka najdalej dotarła do 1/8 finału (2018). W Paryżu wystąpi po raz ósmy w turnieju głównym. Pięć razy nie przeszła kwalifikacji, w tym w dwóch poprzednich sezonach.

Curenko prześladują zdrowotne problemy. Tylko w tym roku nie dokończyła trzech meczów. Bilans jej spotkań w głównym cyklu w obecnym sezonie to 1-4. Jedyne zwycięstwo odniosła miesiąc temu w Stambule, gdzie łatwo poradziła sobie ze Słowaczką Anną Karoliną Schmiedlovą.

Na kort centralny Świątek i Curenko wyjdą o godz. 12:00. Prognozy pogody w Paryżu na poniedziałek nie są dobre (ma padać i przewidywana jest burza). Mecz Polki z Ukrainką nie jest jednak zagrożony, bo kort Philippe Chatrier jest wyposażony w dach.

Świątek i Curenko zmierzą się po raz pierwszy. Transmisje z wielkoszlemowego Rolanda Garrosa 2022 można śledzić w Eurosporcie 1 i Eurosporcie 2 oraz w pakiecie Eurosport Extra w Playerze. Relację tekstową na żywo z meczu Polki z Ukrainką przeprowadzi portal WP SportoweFakty.

Roland Garros, Paryż (Francja)
Wielki Szlem, kort ziemny, pula nagród 43,6 mln euro
poniedziałek, 23 maja

I runda: Kort Phlippe Chatrier, od godz. 12:00

Iga Świątek (Polska, 1) bilans: 0-0 Łesia Curenko (Ukraina, Q)
1 ranking 119
20 wiek 32
176/65 wzrost (cm)/waga (kg) 174/67
praworęczna, oburęczny bekhend gra praworęczna, oburęczny bekhend
Raszyn miejsce zamieszkania Kijów
Tomasz Wiktorowski trener Oscar Hernandez
sezon 2022
37-3 (37-3) bilans roku (główny cykl) 12-8 (1-4)
tytuły w Indian Wells, Miami i Rzymie najlepszy wynik II runda w Stambule
3-3 tie breaki 0-0
78 asy 0
4 070 233 zarobki ($) 126 560
kariera
2016 początek 2007
1 (2022) najwyżej w rankingu 23 (2019)
183-49 bilans zawodowy 446-298
8/1 tytuły/finałowe porażki (główny cykl) 4/1
8 929 786 zarobki ($) 4 922 207

Program i wyniki turnieju kobiet

Zobacz też:
Rywalka Świątek komentuje decyzję ws. Wimbledonu. "Nie myślą o Ukraińcach"
Wielka mistrzyni za burtą!

Jakim wynikiem zakończy się mecz Igi Świątek z Łesią Curenko?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
  • ilovesport Zgłoś komentarz
    Kto spogląda na ranking WTA analitycznym okiem, a jednocześnie nie przywiązuje do niego przesadnej wagi, ten widzi, że w zasadzie tylko Iga Świątek jest tenisistką, która w aktualnej
    Czytaj całość
    dyspozycji praktycznie gdzie się nie pojawi, to będzie murowaną faworytką danego meczu. No, chyba że póki co w turniejach na trawie, czyli na nawierzchni, na której dotychczas jakoś szczególnie nie błyszczała, jeśli nie liczyć oczywiście Wimbledonu dziewcząt w 2018 roku. No dobra, dziś gra Iga i Magdalena, tak więc przytoczę sytuację Igi i Magdaleny. Iga przystępuje do French Open 2022 z pozycji nie faworytki, a wręcz ABSOLUTNEJ faworytki, nie przymierzając - tak jak już nieraz w swojej karierze sam Rafael Nadal, idol Igi. Czy znaczy to jednak, że Iga ma praktycznie zaklepane zwycięstwo? Wolne żarty, każdy mecz musi sobie WYRWAĆ, a jeżeli w poszczególnych meczach udawałoby się zdominować przeciwniczkę pod każdym względem, tak jak już nieraz w swojej karierze, to Iga, gdy już wpadłaby w ten trans meczowy, nie mogłaby sobie pozwolić na wytrącenie z tego stanu. W końcu wczoraj do pewnego momentu dałbym głowę, że nikt o zdrowych zmysłach nie dawał najmniejszych szans Magdzie Linette na powrót do meczu, nie wspominając o zwycięstwie z Ons Jabeur mimo takich okoliczności, jakie zaistniały w tym meczu. W końcu o ile początek miała nawet niezły (ale i tak gorszy niż nieraz, gdyż od czasu do czasu potrafi zagrać z tak wysoko notowanymi zawodniczkami mecz z gatunku "dzień konia Magdy Linette", a wczoraj toto dzień konia u Magdy przecież nie był), to w pewnym momencie Ons przejęła inicjatywę do tego stopnia, że w wielu domach i na trybunach kibice już pewnie pomyśleli coś w stylu: "nie no, to koniec". A jednak, STAŁO SIĘ, tak? No, właśnie. I teraz tak: owszem, Łesia Curenko to tenisistka, po której wydawałoby się, że najlepsze lata ma już za sobą, i to już dosyć dawno. Ale wiecie co? Osobiście najbardziej nie znoszę właśnie tego "wydawałoby się", bo w sporcie jak to w sporcie, nigdy nic nie wiadomo. Czy ktoś dawał jeszcze jakieś szanse na renesans formy Kai Kanepi po kilku ostatnich latach w jej wykonaniu? NO WŁAŚNIE. A teraz o Magdalenie: nie oszukujmy się, mimo że Angelika Kerber nie jest już tą samą tenisistką, która kilka lat temu zachodziła za skórę nawet Serenie Williams, to wciąż ma nad nikło doświadczonymi w kwestii gry na największych turniejach tenisistkami tę przewagę, że u "pretendentki" może przecież wystąpić coś takiego jak "paraliż magią nazwiska". Wystarczy przecież zajrzeć do CV sportowego Angeliki (najprościej to poprzez Wikipedię), a potem wczuć się w taką tenisistkę z nikłym doświadczeniem pod względem gry w najważniejszych rangą turniejach w dyscyplinie, żeby zdać sobie sprawę, że tego typu paraliż rzeczywiście mógłby wystąpić, a nawet powiem więcej, przy czym nie zamierzam być złośliwym w kierunku Magdaleny: w tym konkretnym przypadku nie byłby niestety niczym dziwnym. No ale nadzieja umiera ostatnia.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×