KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Lawina komentarzy po meczu Linette. "To nie była ta sama Magda"

Magda Linette nie poszła za ciosem i po wyeliminowaniu rozstawionej z numerem "6" Ons Jabeur nie sprostała Martinie Trevisan. Co o jej występie pisali eksperci?

Szymon Adamski
Szymon Adamski
Magda Linette PAP/EPA / MARTIN DIVISEK / Na zdjęciu: Magda Linette
Nie o takim przebiegu meczu 2. rundy Roland Garros marzyła Magda Linette. Nasza reprezentantka przegrała 3:6, 2:6 z Martiną Trevisan i pożegnała się z turniejem. Mecz trwał godzinę i niespełna 20 minut.

"To nie była dziś ta sama Magda, co przed dwoma dniami. Kontuzja? Chyba tak. Dobra gra Włoszki? Bez wątpienia" - napisał na Twitterze Adam Romer, redaktor naczelny magazynu Tenisklub, który oglądał to spotkanie z wysokości trybun.

Nasza reprezentantka już w meczu pierwszej rundy z Ons Jabeur miała problemy zdrowotne i skorzystała z przerwy medycznej. Dzięki wielkiemu sercu do gry była jednak w stanie odwrócić losy rywalizacji i sprawić jedną z największych niespodzianek w tegorocznej edycji turnieju. Tym razem nie potrafiła dobrać się do skóry rywalce.

"Martina Trevisan to nie jest wymarzona rywalka dla Magdy Linette. Lewa ręka, silna rotacja, regularna. I do tego jeszcze w bardzo dobrej dyspozycji" - napisał w trakcie spotkania Maciej Zaręba, komentator Canal Plus.

Włoscy dziennikarze byli natomiast zachwyceni postawą swojej tenisistki. Ich reprezentantka przygotowała świetną formę na tę część sezonu. Przed przyjazdem do Paryża wygrała turniej WTA w Rabacie, a w dwóch pierwszych meczach w Roland Garros straciła tylko siedem gemów.

Giorgio Spalluto zauważył, że Trevisan wygrała już 12 setów z rzędu. A mowa o tenisistce, która sezon zaczynała w drugiej setce światowego rankingu. Aktualnie sklasyfikowana jest na 59. pozycji.

Dobra postawa rywalki to jedno, a drugie to błędy ze strony naszej reprezentantki. W całym meczu Linette popełniła ich w sumie ponad trzydzieści. To nie pozwoliło jej na nawiązanie walki na dłuższą metę.

Magda Linette pożegnała się z turniejem gry pojedynczej, ale to nie oznacza, że będzie lada moment pakować walizki i opuszczać Paryż. Zostaje jej jeszcze gra podwójnej, w której zobaczymy poznaniankę u boku Bernardy Pery. W zeszłym roku polsko-amerykańska para przedostała się do półfinału Roland Garros.

Linette i Pera do gry wkroczą w czwartek. Ich rywalkami w pierwszej rundzie będą Ukrainka Marta Kostiuk i Rumunka Gabriela Ruse.

Zobacz też:
Sensacja podczas Roland Garros

ZOBACZ WIDEO Wiadomo, kiedy Mamed Chalidow wróci do oktagonu! "Chce się bić"
Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×