Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Eksperci ocenili mecz Igi Świątek. Wyciągnęli pozytywnie szokującą statystykę

Iga Świątek wygrała 50. mecz w sezonie i zameldowała się w 3. rundzie dużego turnieju w Cincinnati. Zdaniem ekspertów zwycięstwo wcale nie przyszło łatwo. Co jeszcze mieli do powiedzenia po spotkaniu?

Szymon Adamski
Szymon Adamski
Iga Świątek WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Iga Świątek
Trzeci dzień rywalizacji w Cincinnati obfitował w starcia wielkoszlemowych mistrzyń. Jelena Rybakina zagrała z Garbine Muguruzą, Wiktoria Azarenka z Emmą Raducanu, a Iga Świątek ze Sloane Stephens. Z tego zestawu najbardziej wyrównany był mecz z udziałem Polki i Amerykanki. Nasza reprezentantka wygrała 6:4, 7:5, ale na korcie zostawiła sporo sił.

- Wyczuwam jakieś napięcie, którego przez kilka miesięcy nie widziałem. Bez paniki, ale trzeba obserwować - napisał na Twitterze Marek Furjan, dziennikarz Canal Plus.

Nasza reprezentantka grała nierówno. W gorszych fragmentach bardzo nerwowo. Zadziwiający był chociażby dołek, w który wpadła przy prowadzeniu 5:2 w drugim secie. Gdy wydawało się, że zaraz postawi kropkę nad "i", zaczęła popełniać błędy i pozwoliła się dogonić.

Jednak wszystko dobre co się dobrze kończy. Świątek wróciła na właściwe tory i zgodnie z planem - czyli w dwóch setach - wywalczyła awans do kolejnej rundy. Diego Barbiani wyliczył, że odkąd Polka po raz pierwszy została mistrzynią wielkoszlemową (Roland Garros 2020), tylko raz przegrała w meczu otwarcia. W pozostałych 29 przypadkach pokonała co najmniej jedną rywalkę.

Zwycięstwo nad Stephens nie przyszło jednak łatwo. Doświadczona Amerykanka potrafiła się odgryźć i stawiała twardy opór. - Stephens wygląda całkiem nieźle. Mieliśmy kilka solidnych wymian - napisał po pierwszym secie Hubert Błaszczyk, dziennikarz Kanału Sportowego.

W drugim secie Amerykanka wcale nie osłabła, lecz najważniejsze punkty znów powędrowały na konto Polki. Po godzinie i blisko 40 minutach gry Polka wgrała 6:4, 7:5. To jej pierwsze zwycięstwo w Cincinnati od 2019 roku.

Kolejną przeciwniczką Świątek będzie Madison Keys. 27-letnia Amerykanka przyleciała do Cincinnati w dobrej formie. W pierwszych dwóch meczach bez straty seta pokonała niezwykle waleczne Julię Putincewą i Jelenę Ostapenko.

W tym sezonie Świątek i Keys spotkały się już w ćwierćfinale zawodów w Indian Wells. Wówczas emocji było niewiele. Nasza reprezentantka w niecałą godzinę wygrała 6:1, 6:0.

Zobacz też:
Cincinnati. Murray przegrał brytyjskie derby 

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tenisistka rozczuliła fanów. Pokazała wyjątkowy trening


Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.
Czy Iga Świątek wygra turniej w Cincinnati?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
  • hairy Zgłoś komentarz
    Rozumiem, że Iga pracuje nad nową techniką , nowymi zagraniami , nową taktyką. Ale czy nie powinna też pracować nad serwisem? Przy jej raczej siłowej strategii to chyba powinien być
    Czytaj całość
    fundament? A przynajmniej teraz jest katastrofa...
    • sabbath Zgłoś komentarz
      Trzeba i to przetrawić!!!!!!!!!!!!
      • zgryźliwy Zgłoś komentarz
        Mecz pokazał to, co już wiadomo od pewnego czasu: Iga jest w formie ... średniej.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×