Była liderka rankingu jej nie zatrzymała. Brawo Magda Linette!

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP/EPA / JAMES ROSS / Na zdjęciu: Magda Linette
PAP/EPA / JAMES ROSS / Na zdjęciu: Magda Linette
zdjęcie autora artykułu

Fantastyczny marsz Magdy Linette w Australian Open 2023 trwa! Polska tenisistka w świetnym stylu pokonała byłą liderkę rankingu Karolinę Pliskovą i jest w półfinale wielkoszlemowej imprezy w Melbourne.

W Australian Open 2023 Magda Linette (WTA 45) rozgrywa życiowy turniej wielkoszlemowy. W poprzednich rundach odprawiła trzy rozstawione tenisistki, w tym Francuzkę Caroline Garcię (nr 4). Polka osiągnęła największy ćwierćfinał w karierze. W środę jej rywalką była odrodzona Karolina Pliskova (WTA 31). Poznanianka poszła za ciosem i pokonała byłą liderkę rankingu 6:3, 7:5.

Pliskova rozpoczęła mecz od przełamania uzyskanego minięciem forhendowym po krosie. Skarciła wtedy Linette za niestarannie przygotowany atak. Polka błyskawicznie odrobiła stratę. Kilka razy zmieniła kierunki i rozrzuciła rywalkę po narożnikach. Czeszka zmuszona do gry w biegu nie jest tak groźna jak wówczas, gdy może zaatakować z miejsca. Break pointa Linette wykorzystała głębokim returnem wymuszającym błąd.

Poznanianka weszła w uderzenie. Wykonywała rzetelną pracę w obronie, popisywała się świetnymi kontrami. Grała mądrze, była aktywna w wymianach, wyprzedzała ruchy rywalki i w dobrych momentach przechodziła do ataku. Imponowała dojrzałością taktyczną i sprytem. Pliskova była zmuszona do biegania od lewej do prawej strony i nie mogła zbyt często wchodzić w kort. W szóstym gemie Czeszka nie zdobyła nawet punktu i oddała podanie.

ZOBACZ WIDEO: Mróz, wichura, a on wspinał się w takim stroju. Hit sieci!

Pliskova wciąż była groźna, gdy mogła sobie ustawić akcje do skończenia forhendem. Linette cały czas starannie pracowała i posyłała głębokie piłki po krosie i po linii, aby maksymalnie utrudnić rywalce zadanie. W dziewiątym gemie Czeszka uzyskała break pointa, ale zmarnowała go wyrzucając return. Była liderka rankingu nie odrobiła straty przełamania. Set dobiegł końca, gdy wyrzuciła bekhend.

Po przegraniu seta Pliskova złamała rakietę i skorzystała z przerwy toaletowej. W II partii jej returny były skuteczniejsze, solidniej też pracowała w wymianach. Linette wytrzymała trudny czwarty gem i obroniła dwa break pointy (kapitalny skrót, głęboki forhend wymuszający błąd). Przy 2:2 klasę pokazała Czeszka, która zniwelowała trzy break pointy przy 0-40.

Linette szybko doczekała się kolejnych szans. Kapitalne minięcie bekhendowe po krosie przyniosło jej dwa break pointy przy 3:3. Pierwszy został obroniony przez Pliskovą fantastycznym forhendem po linii. Przy drugim Polce zupełnie nie wyszedł skrót. Po błędzie forhendowym przeciwniczki Linette miała trzecią okazję, ale minimalnie wyrzuciła return. Ostatecznie Czeszka znów wybrnęła z opresji.

Poznanianka zachowała spokój, a w końcówce pogubiła się Pliskova. Przy 5:5 Czeszka popełniła kilka błędów i oddała podanie. Wymiana złożona z 13 uderzeń zakończona wyrzuconym forhendem przez byłą liderkę rankingu dała Linette piłkę meczową w 12. gemie. Polka wykorzystała ją ostrym krosem forhendem wymuszającym błąd.

W ciągu 87 minut obie tenisistki zaserwowały po trzy asy. Pliskova popełniła też siedem podwójnych błędów, a Linette zrobiła tylko jeden. Obie posłały po 18 kończących uderzeń. Czeszce zanotowano 36 pomyłek własnych, a Polka miała tylko 16. Poznanianka odparła trzy z czterech break pointów i spożytkowała trzy z dziewięciu szans na przełamanie.

Pliskova jest finalistką US Open 2016 i Wimbledonu 2021. Ubiegły sezon był dla niej trudny. W Australian Open nie zagrała z powodu kontuzji ręki i do rywalizacji przystąpiła od marca. W Melbourne jej najlepszym wynikiem jest półfinał z 2019 roku. Czeszka w swoim dorobku ma 16 singlowych tytułów w WTA Tour.

Linette dołączyła do Agnieszki Radwańskiej (2014, 2016) i Igi Świątek (2022), które grały w półfinale Australian Open. Poznanianka do tej pory zdobyła dwa singlowe tytuły w WTA Tour, w nowojorskim Bronksie (2019) i w Hua Hin (2020). W Melbourne nie poprzestała na ćwierćfinale i jest w największym półfinale na zawodowych kortach.

W czwartek o finał Linette zmierzy się z Aryną Sabalenką (drugi mecz od godz. 9:30 czasu polskiego). Będzie to ich trzecie spotkanie. Polka przegrała 1:6, 3:6 w Tiencinie (2018) oraz 2:6, 1:6 w igrzyskach olimpijskich w Tokio (2021).

Australian Open, Melbourne (Australia) Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 76,5 mln dolarów australijskich środa, 25 stycznia

ćwierćfinał gry pojedynczej kobiet:

Magda Linette (Polska) - Karolina Pliskova (Czechy, 30) 6:3, 7:5

Program i wyniki Australian Open 2023 kobiet

Czytaj także: Deszcz nie wybił jej z uderzenia. Pogromczyni Igi Świątek poszła za ciosem Australijski sen Jana Zielińskiego. To tylko przystanek w drodze na szczyt

Źródło artykułu: WP SportoweFakty

Oglądaj mecze WTA Tour z udziałem Igi Świątek, Magdy Linette i innych topowych zawodniczek w serwisie CANAL+ online (link sponsorowany)

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"

Czy Magda Linette awansuje do finału Australian Open 2023?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (13)
avatar
Grieg
25.01.2023
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
PS. No i można już wpisać pierwsze nazwisko na listę kandydatów do tytułu sportowca roku 2023 :).  
avatar
Grieg
25.01.2023
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Brawo Magda!!! Tworzy się nowa świecka tradycja - co roku mamy zawodniczkę w półfinale AO :).  
avatar
Kielar-Alchemik
25.01.2023
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Polka grała dobrze, trzymała piłkę w korcie, ale żeby aż tak się zachwycać jej grą to lekka przesada. Magda wykorzystuje swoje pięć minut, przeciwniczki które z nią do tej pory grały, w dziwny Czytaj całość
avatar
Marekan
25.01.2023
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Brawo, brawo!Awans do 1/2 f W.Sz to już niebywały sukces dla Magdy . Pliskova była jednak w zasięgu Magdy. Sabalenka?, wiadomo jak ma formę jest bardzo mocną strzelbą, ale niech Magda nie trac Czytaj całość
avatar
W Iesław Dębski
25.01.2023
Zgłoś do moderacji
0
1
Odpowiedz
Byłem pewny, że z Czeszka BYŁA do ogrania. Na tym kończy się gra Polki. Czeszka - wysoka i wolniejsza od Polki a to było ważne. Gdyby poszła za ciosem, to kto wie, bo KAZASZKA, nie będzie tak Czytaj całość