Białorusinka bez szans w starciu ze Świątek? Słowa eksperta mówią wszystko

Iga Świątek w finale turnieju w Stuttgarcie zmierzyła się z Aryną Sabalenką. Wówczas lepsza okazała się Polka. W sobotę w Madrycie dojdzie do rewanżu. - Iga powinna wygrać to spotkanie - mówi ekspert Eurosportu Michał Przysiężny.

Jakub Fordon
Jakub Fordon
Iga Świątek Getty Images / Robert Prange / Na zdjęciu: Iga Świątek
Udanego wejścia w nowy sezon nie zanotowała Iga Świątek. Świadczy o tym ranking WTA Race, który wyłoni osiem najlepszych zawodniczek tego roku. Te zmierzą się w ostatnim turnieju w 2023, WTA Finals. Przez pewien okres czasu nasza tenisistka zajmowała w nim miejsce poza podium.

"Wróciła księżniczka mączki"

- Uważam, że przewaga naszej zawodniczki na mączce ponownie będzie wyraźna. Spodziewam się finałów i tytułów. Nic złego się w tym roku nie dzieje, by sądzić, że nadchodząca część sezonu mogłaby nie pójść po myśli Igi - mówił przed turniejem WTA Stuttgart w rozmowie z WP SportoweFakty Marek Furjan, komentator Canal+ Sport i Eurosportu (więcej TUTAJ).

To właśnie w Niemczech Polka wróciła do gry po kontuzji. Udało jej się wyleczyć uraz przed pierwszym turniejem na korcie ziemnym w Stuttgarcie. Tam liderka światowego rankingu broniła tytułu i udało jej się tego dokonać. W finale pokonała Arynę Sabalenkę 6:3, 6:4.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: to się nazywa urlop! Relaks Jędrzejczyk pod palmami

"Wróciła księżniczka mączki" - pisał o Świątek na Twitterze po finałowym meczu Bartosz Burzyński, były dziennikarz Weszło.

Dzięki temu nasza tenisistka zajmuje trzecie miejsce w rankingu WTA Race, a wyprzedzają ją tylko wcześniej wspomniana Białorusinka oraz Jelena Rybakina. W zestawieniu WTA ma 2084 punktów więcej od drugiej Sabalenki. Jednak na koniec 2022 roku różnica między Igą a resztą tenisistek była znacznie większa.

Nie do zatrzymania

Świątek wróciła nie tylko do rywalizacji, ale także do wygrywania. Po triumfie w Niemczech przeniosła się do Madrytu, gdzie w zeszłym roku nie startowała. Tym samym była to idealna okazja na to, by zdobyć punkty do rankingu. W końcu w większości przypadków Polka musi ich bronić.

W Hiszpanii nasza tenisistka wygrała już pięć spotkań. Prawie wszystkie zakończyły się pewnymi zwycięstwami w dwóch setach. Problemy sprawiła Jekaterina Aleksandrowa, która przegrywała 4:6, 2:5, ale zdołała się podnieść. Ostatecznie urwała jedną partię 22-latce, ale koniec końców musiała uznać jej wyższość 4:6, 7:6(3), 3:6.

Stała się koszmarem Rosjanki

W czwartek Świątek trafiła na kolejną Rosjankę. Jej półfinałową rywalką była Weronika Kudermetowa. W 2021 roku Polka ograła ją 6:1, 6:0, a jednego gema Kudermetowa ugrała także w lutym 2023, kiedy to rywalizowała z liderką światowego rankingu w turnieju WTA Doha.

W Madrycie nic się nie zmieniło. Tenisistka z Raszyna zdeklasowała swoją przeciwniczkę, zwyciężając 6:1, 6:1 w godzinę i 20 minut.

- Z pewnością Iga gra teraz na bardzo wysokim poziomie i nie ma znaczenia, czy to jest zawodniczka dziesiąta, dwudziesta czy pięćdziesiąta, każda ma z nią problemy. Rywalkom ciężko się w ogóle załapywać na mecz - podsumował spotkanie Świątek z Kudermetową były tenisista, Michał Przysiężny.

Nasz rozmówca wspomniał jednak o ważnym aspekcie, który również pomógł Polce w odniesieniu łatwego zwycięstwa. - Wiadomo też, że Kudermietowa była już trochę podmęczona, bo zagrała prawie sześć godzin więcej w tym turnieju niż Iga. Na pewno miało to jakieś znaczenie - ocenił obecny ekspert Eurosportu.

- Nie umniejsza to jednak faktu, że Iga gra teraz znakomicie i jest obecnie zdecydowanie najmocniejsza z dziewczyn będących w najlepszej piątce na świecie - dodał Przysiężny, podkreślając obecną formę Polki.

W finale powtórka ze Stuttgartu?

Świątek i Sabalenka walczył o tytuł w Stuttgarcie, a teraz zmierzą się w finale WTA Madryt. Tym samym to drugi turniej z rzędu, kiedy to Polka i Białorusinka prezentują się najlepiej i walczą o trofeum w bezpośrednim starciu.

- Serwis nie jest jej bronią. Miałam wiele szans na przełamanie jej podania, ale nie udało się - oceniła tamto spotkanie wiceliderka światowego rankingu, cytowana przez sports.ru.

- Pewnie następnym razem będę trochę spokojniejsza i cierpliwa, że dostanę wiele okazji i nie ma co się spieszyć - dodała.

Szybko będzie można zobaczyć, czy Sabalenka odrobiła lekcję. Jednak już przed finałowym pojedynkiem nasz rozmówca przewiduje, że wynik końcowy nie będzie satysfakcjonujący dla Białorusinki.

- Myślę, że może to wyglądać podobnie. Mecz powinien być w miarę zacięty, ale nie spodziewam się, żeby były trzy sety. Uważam, że w dwóch partiach Iga powinna wygrać to spotkanie, jeżeli będzie grała swój najlepszy tenis, jaki pokazuje w ostatnich tygodniach - przyznał były 57. tenisista w światowej klasyfikacji, który karierę zakończył w 2019 roku.
Zdaniem Przysiężnego, Sabalenka znów przegra ze Świątek (fot. Robert Prange/Getty Images) Zdaniem Przysiężnego, Sabalenka znów przegra ze Świątek (fot. Robert Prange/Getty Images)
Triumf Sabalenki? Wiele musi się wydarzyć

- Chcę z nią zagrać. Z Igą są to zawsze wielkie bitwy. To są niezwykle trudne mecze. Lubię rywalizować z nią na korcie. I chcę dokonać zemsty! - zapowiedziała Sabalenka w rozmowie z brytyjskim Eurosportem.

Wiceliderka światowego rankingu wie, jakie błędy popełniła w meczu ze Świątek. O tym, jak musi się zaprezentować, by pokonać naszą tenisistkę, opowiedział Przysiężny.

- Na pewno musi bardzo dobrze serwować i grać na bardzo dużym ryzyku. Jak sama nazwa wskazuje, jest to obarczone tym, że powinny zgadzać się procenty, a ten dzień musi być fenomenalny w wykonaniu Sabalenki. Błędy z jej strony muszą zostać ograniczone do minimum, a Iga musi mieć trochę słabszy dzień. Wtedy wydaje mi się, że Białorusinka ma szansę na zwycięstwo - ocenił nasz rozmówca.

Tym samym jest sporo czynników, które muszą się zgrać, by Białorusinka pokonała liderkę światowego rankingu. Wystarczy, że zabraknie jednego z nich i mecz może pójść nie po jej myśli.

- W innym wypadku, jeżeli Iga będzie grała na swoje sto procent, to nawet gdyby Sabalenka grała również swoje sto procent, to myślę, że Iga powinna wyjść z tego pojedynku zwycięsko - zakończył były reprezentant Polski.

Mecz Iga Świątek - Aryna Sabalenka odbędzie się w sobotę, 6 maja, o godzinie 18:30. Pojedynek ten odbędzie się na korcie głównym w Madrycie, a transmisję telewizyjną przeprowadzi Canal+ Sport. Relacja tekstowa na żywo dostępna na portalu WP SportoweFakty.

Jakub Fordon, dziennikarz WP SportoweFakty

Przeczytaj także: Iga Świątek o swojej finałowej rywalce. "Ona napędza mnie do rozwoju" Historyczny mecz Świątek. To wydarzyło się tylko dwa razy na przestrzeni 40 lat

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Czy Iga Świątek ponownie pokona Arynę Sabalenkę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×