KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

ATP Wiedeń: Andy Murray wygrał batalię z Davidem Ferrerem, 30. triumf Brytyjczyka

Andy Murray po dwóch godzinach i 41 minutach okazał się lepszy od Davida Ferrera w finale turnieju ATP World Tour 250 w Wiedniu. Brytyjczyk sięgnął tym samym po 30. trofeum w głównym cyklu.

Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Zaledwie kilka dni wcześniej David Ferrer okazał się lepszy od Andy'ego Murraya w III rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju, dzięki czemu zwiększył swoje szanse na awans do Finałów ATP World Tour. W niedzielę obaj panowie spotkali się ze sobą w meczu o tytuł w Wiedniu i kiedy zanosiło się na to, że Hiszpan wyrówna na 7-7 bilans bezpośrednich gier ze Szkotem, tenisiście z Dunblane udało się odwrócić losy starcia.
Niedzielny finał stał na wysokim poziomie, a fani zgromadzeni w Wiener Stadthalle nie mogli narzekać na brak emocji. Zawodnicy nie unikali dłuższych wymian i tylko serwis był największym mankamentem w ich grze. W pierwszej partii 32-letni walencjanin prowadził już 4:2, ale jego rywal odrobił stratę. W dziewiątym gemie Murray nie wykorzystał szansy na objęcie prowadzenia, a kilka minut później kluczowe przełamanie zdobył Ferrer. Porażka w premierowej odsłonie podziałała na Szkota mobilizująco. Choć w drugim secie gra w dalszym ciągu była bardzo wyrównana, to Murray był w stanie wykorzystać swoje szanse i zwyciężyć w całej partii 6:2. Kiedy na początku decydującej odsłony pochodzący z Dunblane 27-latek uzyskał przełamanie i wyszedł na 2:0, wydawało się, iż odniesie on już łatwe zwycięstwo.

Tymczasem do ataku rzucił się Ferrer, który nie tylko odrobił stratę, ale i wyszedł na 4:2. Murray przełamał serwis przeciwnika, lecz po chwili Hiszpan podawał już po triumf w całym turnieju. Wówczas reprezentant Wielkiej Brytanii zagrał bardzo uważnie i szybko zrobiło się po 5. Kluczem do zwycięstwa okazał się serwis, ponieważ Murray zaczął trafiać pierwszym podaniem, a Hiszpan wciąż miał z tym problemy. W wyniku tego walencjanin przegrał 11. gema i po zmianie stron dwukrotny mistrz wielkoszlemowy zwieńczył pojedynek asem.

Trwający dwie godziny i 41 minut mecz zakończył się zwycięstwem oznaczonego numerem drugim Murraya 5:7, 6:2, 7:5. Brytyjczyk zanotował dziewięć asów, dwa podwójne błędy oraz zapisał na swoje konto 114 z 214 rozegranych punktów. Obaj mieli po kilkanaście break pointów, ale w przełamaniach lepszy był Szkot (7-5). Serwis był dużym problemem Hiszpana, bowiem pierwszym podaniem trafiał on ze skutecznością zaledwie 50 proc., a do tego popełnił siedem podwójnych błędów.

Murray wygrał drugi tytuł w obecnym sezonie (wcześniej okazał się najlepszy w Shenzhen) i zarazem 30. w głównym cyklu, dzięki czemu został piątym aktywnym graczem, który może pochwalić się tym osiągnięciem. Najważniejsze dla Szkota jednak jest to, że zdobył on 250 punktów do rankingu ATP, dzięki czemu w klasyfikacji ATP Race znajdzie się w poniedziałek na ósmym miejscu, przed Ferrerem. W następnym tygodniu obaj zagrają w Walencji, gdzie Hiszpan został najwyżej rozstawiony i będzie mógł się spotkać z Murrayem w półfinale.

W grze podwójnej wiedeńskiej imprezy najlepsi okazali się występujący z dziką kartą Jürgen Melzer i Philipp Petzschner. Austriacko-niemiecka para pokonała w niedzielnym finale Andre Begemanna i Juliana Knowle'a 7:6(6), 4:6, 10-7, dzięki czemu wywalczyła szóste wspólne mistrzostwo w głównym cyklu. Melzer i Petzschner wygrali razem Wimbledon 2010 oraz US Open 2011. Niedzielny triumf to ich pierwszy tytuł od zwycięstwa w nowojorskiej lewie Wielkiego Szlema.

Erste Bank Open, Wiedeń (Austria)
ATP World Tour 250, kort twardy w hali, pula nagród 521,4 tys. euro
niedziela, 19 października

finał gry pojedynczej:

Andy Murray (Wielka Brytania, 2/WC) - David Ferrer (Hiszpania, 1/WC) 5:7, 6:2, 7:5

finał gry podwójnej:

Jürgen Melzer (Austria, WC) / Philipp Petzschner (Niemcy, WC) - Andre Begemann (Niemcy) / Julian Knowle (Austria) 7:6(6), 4:6, 10-7

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×