Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Toronto: Miłe złego początki, Agnieszka Radwańska przegrała z Simoną Halep

Znakomity pierwszy set nie wystarczył Agnieszce Radwańskiej do pokonania Simony Halep w Toronto. Rumunka wygrała i odniosła 300. zwycięstwo w karierze.
Piotr Wróbel
Piotr Wróbel

Simona Halep odniosła 300. zwycięstwo w karierze i nie przeszkodziła jej w tym Agnieszka Radwańska. Rumunka tym samym pozbawiła Polkę szans na obronę tytułu, wyrównała bilans bezpośredni i po raz pierwszy od imprezy w Rzymie zagra w półfinale.


Krakowianka od początku postanowiła atakować forhendem i budować sobie przewagę tym zagraniem. Znakomity dropszot z bekhendu był pierwszym przebłyskiem umiejętności technicznych najlepszej polskiej tenisistki, a świetna gra przy siatce dała jej szansę na przełamanie. W tym momencie pomogła Halep, gdyż popełniła pierwszy podwójny błąd serwisowy. Chociaż Rumunka nie notowała zbyt wielu błędów, to jej poziom był zbyt niski, żeby radzić sobie z mieszaniem gry i okazjonalnymi przyspieszeniami przeciwniczki.

W czwartym gemie wydawało się, że druga tenisistka też zaistnieje na tablicy wyników, prowadziła 30-0. Jednak od tego momentu nastąpiła seria błędów Halep, a przy break poincie na 4:0 skrót turniejowej "dwójki" zatańczył na siatce, dzięki temu krakowianka była blisko triumfu w pierwszej partii. Po 18 minutach wyrzucające serwisy doprowadziły Radwańską do prowadzenia 5:0. Sześć minut później Polka wygrała już seta po tym, jak wyszła ze stanu 15-40 w gemie. Nie prezentowała szczytów swojego tenisa, lecz była wystarczająco agresywna i regularna, żeby rozbroić mieszkankę Konstancy. Statystyki dokładnie to odzwierciedlają. Sześć piłek kończących do czterech błędów Radwańskiej, z kolei sześć do 15 u Halep.

Drugi set rozpoczął się jeszcze lepiej dla Polki, a topspinowy lob na 40-15 był jednym z jej najlepszych zagrań w tym turnieju. Halep wreszcie zdobyła gema, po nieudanym returnie Polki. Jej pewność gry powoli wracała do normalności, ładnie atakowała i wytrzymywała długie wymiany. Dzięki temu udało jej się po raz pierwszy wyjść na prowadzenie, bo agresywny return turniejowa "szóstka" posłała w trybuny. Po zmianie stron gra się wyrównała, a błędy pozwoliły Rumunce zdobyć dwugemową przewagę. Radwańska przestała trafiać pierwszym podaniem, pomimo to walczyła jak równa z równą. Ponownie forhend dał jej przewagę, a rywalka wpakowała piłkę w siatkę i dała krakowiance drugiego gema. Była to zapowiedź małego kryzysu w grze Halep. Uderzenia lądujące poza kortem, podwójne błędy - tak powstały trzy szanse na przełamanie powrotne. Wszystkie udało jej się obronić, później jeszcze jedną genialnym forhendem po linii. To nie wystarczyło, krakowianka świetnie odpowiedziała na dropszota i smeczem wróciła do walki w drugim secie.

W lacoste'owskim gemie zaczęło się od 30-0 dla Radwańskiej, lecz dwa błędy i spięcie pod siatką dały trzeciej rakiecie świata break pointa. Wykorzystała go bez problemu po tym, jak zmęczona rywalka ledwo odpowiedziała na return. Halep nie popełniła po raz drugi tego samego błędu, szybko wygrała do zera swoje podanie i prowadziła 5:3. Chwilę później miała piłkę setową, lecz Radwańska za mocno zagrała krosem forhendowym. Drugą uzyskała dobrym odczytaniem skrótu Polki, lecz mocny serwis i tym razem uratował zwyciężczynię pierwszej odsłony. Przy trzeciej rozpaczliwa obrona nie przyniosła oczekiwanego rezultatu i pojedynek rozpoczął się od nowa.

Trzecia rakieta świata nie zwalniała tempa. W bardzo dobrym stylu wygrała pierwszego gema, jedynie bekhendowy winner Radwańskiej był miłym akcentem dla sympatyków Polki, której brakowało impetu z pierwszej odsłony, a kolejne jej błędy dały Rumunce okazje na przełamanie. Łatwy forhend w siatkę przybliżył Halep do osiągnięcia pierwszego półfinału od zawodów w Rzymie. Były dla krakowianki nawet dwie piłki na rebreak, lecz seria zepsutych returnów nie pozwoliła jej odrobić straty. Nim rozpoczęła się 90 minuta pojedynku Halep  była trzy gemy od triumfu.

Najlepsza tenisistka naszego kraju wyrzucała piłkę za piłką, nie widziała szans na końcowe zwycięstwo. Bez energii próbowała grać na jedno uderzenie, a szczęśliwy bekhend po linii dobił krakowiankę. Przy stanie 0:5 Polka posłała trzy asy i zaistniała na tablicy wyników. "Na sucho" wygrała również Halep, po kolejnym już zepsutym returnie Radwańskiej, triumfowała po godzinie i 39 minutach 0:6, 6:3, 6:1. Tym samym krakowianka nie zaznała jeszcze smaku zwycięstwa nad przedstawicielką Top 10 w tym sezonie.

Statystyki meczu Radwańska - Halep (foto: Twitter) Statystyki meczu Radwańska - Halep (foto: Twitter)

Następną rywalką Rumunki będzie Sara Errani, która wygrała 6:4, 6:4 z Łesią Curenko. Włoszka obecnie przeżywa renesans formy, ale niezależnie od wyniku tego spotkania, to turniejowa "dwójka" będzie faworytką do gry w finale Rogers Cup.

Rogers Cup, Toronto (Kanada)
WTA Premier 5, kort twardy, pula nagród 2,678 mln dolarów
piątek, 14 sierpnia

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Simona Halep (Rumunia, 2, WC) - Agnieszka Radwańska (Polska, 6) 0:6, 6:3, 6:1

#dziejesiewsporcie: Świetny lob wolejem

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (50):

  • Załamany Crzyjk Zgłoś komentarz
    Z kronikarskiego obowiązku warto zaznaczyć, że to Simi, a nie Sara zagra jutro w finale z Beli..
    • ort222 Zgłoś komentarz
      AR przegrała z Halep w trzech dziwnych setach 6-0, 3-6, 1-6. Nie lubię pisać o porażkach, wolę pisać o zwycięstwach, więc sklecę tylko kilka głupich zdań. Pierwszy set wygrany do zera
      Czytaj całość
      wyglądał jak bajka a jak wiadomo bajki nie trwają długo. Wynik pierwszego seta był taki jaki był bardziej jak to się mówi ze względu na słabą grę Halep niż bardzo dobrą grę AR. Był więc nieco zwodniczy, bo trudno było oczekiwać że Rumunka będzie tak słabo grać przez cały mecz. Drugi set zaczął się jeszcze dobrze dla AR od pewnego wygrania przez krakowiankę swojego gema serwisowego, a potem do głosu doszła Simona, która zaczęła popełniać coraz mniej błędów, ale i również na skutek nie najlepszej gry AR. Rumunka wyszła na prowadzenie 3-1 i wtedy nastąpił ostatni zryw AR w tym meczu; Polka odrobiła straty na 3-3 i prowadziła 30-0 w swoim gemie serwisowym na 4-3, ale potem w jej grze coś się na dobre zacięło, sama zaczęła popełniać proste błędy i do końca meczu wygrała już tylko jeden gem. Największy żal drugiego seta, bo gdyby AR utrzymywała swój serwis w końcówce i przyciskała Simone w jej gemach serwisowych to chyba miała spore szanse na zwycięstwo, bo Halep tego dnia była do pokonania i irytowała się po swoich nieudanych zagraniach. Czegoś AR zabrakło, albo woli walki, albo determinacji, albo zdecydowania, koncentracji, zaciętości, pewności siebie, pasji, energii, sił czy wsparcia kibiców na trybunach, nie wiem czego, to dobre pytanie do AR. Smuci że pomimo wygrania pierwszego seta do zera AR nawet nie zbliżyła się do wygrania tego meczu, nie dała sobie szans na pokonania wysoko notowanej rywalki w meczu o wysoką stawkę, która też nie miała najlepszego dnia, więc po tym meczu pozostał spory niedosyt. W poprzednim turnieju AR przegrała w ćwierćfinale po zaciętym i ciekawym meczu w którym miała duże szanse na wygraną a w tym turnieju przegrała w tej samej fazie, ale w dużo gorszym stylu mimo tak pięknego wynikowo początku. Niestety AR z takiego czy innego powodu nie zrealizowała zapowiedzi przedmeczowych.
      • Radva Ninja Zgłoś komentarz
        Trzeci set katastrofa. Odeszła para z Agi kompletnie. Poczekajmy na to co powie nasza tenisistka. Czy siadła kondycja, (do głowy w sensie motywacja raczej się nie przyzna), czy coś
        Czytaj całość
        gorszego - kumpel mówił, że widział na przerwie owinięty nadgarstek.
        • janblasik Zgłoś komentarz
          Witam zainteresowanych internautów gra Janowicza,Radwańskiej.Mam 65 lat i sportem interesuję się od dziecka.Podam tylko przykłady Fibaka,Samprasa,Agassiego,Navratilowej,Seles,Graff
          Czytaj całość
          itp.Mimo,że mieli dużo kasy ich gra była wspaniała,grali z taką zaciętością do końca.Nie było dla nich straconych piłek,setów, a jak zachowują się nasi.Jest to po prostu żenada,wstyd.Nie szata zdobi człowieka lecz jego charakter a tam go nie ma.Niech zatrudnią psychologów(wątpię czy coś im pomoże,zmienią trenerów).Poprzednim razem pisałem wyrażając taką opinię znalazło się dwóch internautów(na pewno młodych) którzy chcieli mnie ustawiać i pouczać.Ale sami zrozumieją sens życia,gry tych sportowców,pozdrawiam.
          • Jendrek Mahulcok Zgłoś komentarz
            Ana Ivanovic,najpiekniejsza tenisistka wszechczasow,4 rakieta swiata,zakochala sie i dala se pas,nie robi z siebie idiotki jak Radwanska,nie gra wiecej siedzi w Monte Carlo z kochasiem i uzywa
            Czytaj całość
            zycia....
            • Jendrek Mahulcok Zgłoś komentarz
              czyli jak mowilem wczesniej...jej stroje powalaja...jej gra nie do konca....
              • Muzza Zgłoś komentarz
                Belinda niedługo będzie w top 10 :) trzymam za nią kciuki :)
                • Załamany Crzyjk Zgłoś komentarz
                  Uff, nareszcie się skoczył ten cyrk jednej aktorki.. BB Ognia!
                  • MichalInator Zgłoś komentarz
                    Jeszcze nie rozumiem czemu Aga przegrała ten mecz, patrząc na te statystyki...
                    • pablo80 - RSKZ Zgłoś komentarz
                      @Gutek Ten dzieciak z avaka to twój? Przeproś go za to jakiego ma ojca.
                      • kici kici Zgłoś komentarz
                        Kiecka Isi na Cincinati http://www.sportowefakty.pl/kibice/zdjecia/926/zdjecia-z-kokpitu/27
                        • Muzza Zgłoś komentarz
                          I jak można twierdzić że ranking nie ma znaczenia :(
                          • obcyastronom Zgłoś komentarz
                            Cudownie i będzie spadek. Yes Yes Yes
                            Zobacz więcej komentarzy (37)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×