WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Charleston: Kerber w półfinale, dramatyczna batalia Stephens z Kasatkiną

Niemka Andżelika Kerber pokonała Rumunkę Irinę-Camelię Begu i awansowała do półfinału turnieju WTA Premier rozgrywanego na zielonej mączce w Charleston.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
/ EPA/Wu Hong

Andżelika Kerber (WTA 2) potrzebuje w Charleston dojść do finału, aby zachować drugie miejsce w rankingu. W ćwierćfinale Niemka wygrała 6:2, 6:3 z Iriną-Camelią Begu (WTA 34). W trwającym 72 minuty mecz Rumunka posłała 23 kończące uderzenia, ale też popełniła 35 niewymuszonych błędów. Mistrzyni Australian Open naliczono 18 piłek wygranych bezpośrednio i dziewięć pomyłek. Kerber wykorzystała cztery z pięciu break pointów, a sama nie musiała bronić ani jednego.

- Starałam się skoncentrować na sobie, bo przeciwko Begu zawsze gra się trudno. Czasem w konfrontacji z nią tracisz rytm, dlatego skupiłam się na tym, by wchodzić w kort, dobrze się poruszać po mączce i by wygrać mecz, bo pamiętam, że przegrałam nasze ostatnie spotkanie - powiedziała Kerber. Po raz drugi z rzędu obie tenisistki zmierzyły się w ćwierćfinale turnieju w Charleston. W zeszłym roku Niemka zwyciężyła 7:6(3), 7:6(5). Później spotkały się na pomarańczowej mączce w Rzymie i wtedy górą była Rumunka. Bilans ich meczów to teraz 3-2 dla Kerber.

Kolejną rywalką Niemki będzie Sloane Stephens (WTA 25), która pokonała 6:1, 5:7, 7:5 Darię Kasatkinę (WTA 35) po dwóch godzinach i 24 minutach walki. W 10. gemie trzeciego seta Amerykanka obroniła piłkę meczową efektownym odwrotnym krosem forhendowym. W całym meczu trzy razy oddała własne podanie, a sama wykorzystała pięć z 14 break pointów. Jej łupem padło 11 ostatnich punktów. Kerber i Stephens dwa razy spotkały się w Indian Wells. W 2012 roku lepsza była Niemka, a w ubiegłym sezonie ze zwycięstwa cieszyła się Amerykanka.

Jelena Wiesnina (WTA 85) pokonała 7:5, 6:4 Laurę Siegemund (WTA 75). W pierwszym secie Rosjanka prowadziła 4:1 z podwójnym przełamaniem, ale Niemce udało się wyrównać na 5:5. Końcówka należała jednak do przeżywającej renesans formy 29-latki z Soczi. W drugiej partii Siegemund wyszła na 2:0, ale później zdobyła jeszcze tylko dwa gemy. Wiesnina posłała 22 kończące uderzenia i popełniła 24 niewymuszone błędy. Przy siatce była 18 razy i zdobyła 11 punktów.

- Bardzo miło spędzam czas w Charleston. Kocham to miasto i turniej oraz kibiców. Gram dobrze, nawet dzisiaj mimo tak trudnych warunków. Rozmawiałam w myślach z wiatrem, prosząc go, aby przestał wiać tak mocno. To nie pomogło! Dlatego musiałam mocno pracować, aby wygrać ten mecz - powiedziała Wiesnina, która w półfinale turnieju w Charleston zagra po raz drugi. W 2011 roku dopiero w finale przegrała z Karoliną Woźniacką.

Wiesnina w ostatnich miesiącach spisuje się znakomicie. Pokonała Simonę Halep, Karolinę Woźniacką i Venus Williams, a w Charleston rozbiła 6:1, 6:1 Belindę Bencić. Rosjanka osiągnęła ćwierćfinał w Ad-Dausze i III rundę w Miami. W lutym była klasyfikowana na 122. miejscu w rankingu, a w najbliższy poniedziałek znajdzie się na 64. pozycji albo jeszcze wyżej. Jeśli awansuje do finału Volvo Car Open może wrócić do Top 50.

Kolejną rywalką 29-latki z Soczi będzie Sara Errani (WTA 20), która pokonała 7:6(2), 6:1 Julię Putincewą (WTA 61). Włoszka w pierwszy secie wróciła z 3:5, a w drugim nie dała Kazaszce żadnych szans. W trwającym godzinę i 42 minuty spotkaniu finalistce Rolanda Garrosa 2012 zanotowano 21 kończących uderzeń i 18 niewymuszonych błędów. Putincewa miała 25 piłek wygranych bezpośrednio i 35 pomyłek. Dla Errani to czwarty start w Charleston i po raz pierwszy zagra w półfinale. W sobotę będzie miała szansę awansować do drugiego w sezonie finału rangi Premier. W lutym zdobyła tytuł w Dubaju. W 2012 roku Włoszka pokonała Wiesninę 7:5, 6:4 w finale turnieju w Budapeszcie w ich jedynym do tej pory spotkaniu.

Volvo Car Open, Charleston (USA)
WTA Premier, kort ziemny, pula nagród 753 tys. dolarów
piątek, 8 kwietnia

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Andżelika Kerber (Niemcy, 1) - Irina-Camelia Begu (Rumunia) 6:2, 6:3
Sara Errani (Włochy, 5) - Julia Putincewa (Kazachstan) 7:6(2), 6:1
Sloane Stephens (USA, 7) - Daria Kasatkina (Rosja, 14) 6:1, 5:7, 7:5
Jelena Wiesnina (Rosja, Q) - Laura Siegemund (Niemcy) 7:5, 6:4

Zobacz wideo: Magda Linette: nie zagrałam tak dobrze, jak potrafię

Kto awansuje do finału turnieju w Charleston?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / wtatennis.com

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Marlowe 0
    Kerber klasyczna przypadkowa mistrzynu AO. Typowa Ciulaczka punkcików, aby choć tydzień być liderką WTA. To był jej chyba 7 turniej. Serena to prawdziwa królowa która zapewnia jak żadna pełne trybuny. 21 szlemów tylko w sunglu i 300tyg na pozycji liderki nie bierze się z nikąd. Wszystkie inne muszą 3 razy więcej grać w sezonie, aby zająć drugie miejsce.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • basher 0
    Elinie małżeństwo najwyraźniej służy - dobrze gra, nabrała trochę ciałka.. :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sekup 0
    Stanzuk prorok. Napisał do GW artykuł pod wielce wymownym tytułem " Co nie potrafiła zrobić Radwańska, zrobiła Linette ", ale coś nie wypaliło. Chyba sama Linette, czego stanzuk prorok, niestety, nie przewidział i artykuł z szuflady nadredaktora powędrował do kosza.
    Pottermaniack A gdzie komentarz stanzuka, że to przewidział? ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×