WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wimbledon: Obronione meczbole, łzy na korcie - Agnieszka Radwańska w III rundzie!

Agnieszka Radwańska po dramatycznym boju pokonała Anę Konjuh 6:2, 4:6, 9:7 i awansowała do III rundy wielkoszlemowego Wimbledonu 2016. 18-letnia Chorwatka nie wykorzystała trzech meczboli i nie odniosła największego zwycięstwa w karierze.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
East News

Już w pierwszym gemie pochodząca z Dubrownika nastolatka postarała się o przełamanie. Chorwatka wygrała wymianę i uzyskała break pointa. Na prowadzenie wyprowadził ją wygrywający return, ale na tym skończyła się jej znakomita gra w partii otwarcia.

Po zmianie stron Agnieszka Radwańska odrobiła stratę przy wydatnej pomocy rywalki (kilka zepsutych piłek i podwójny błąd przy break poincie). Ana Konjuh dysponuje dobrym pierwszym podaniem, lecz w wymianach nie jest regularna i to właśnie było w czwartek widoczne na korcie numer 2 w pierwszych gemach.

Konjuh wyrównała jeszcze na po 2, ale trzecia rakieta świata nie pozwoliła jej na nic więcej w partii otwarcia. W szóstym gemie 103. tenisistka rankingu WTA fatalnie zepsuła dropszota i straciła serwis. Wyrok zapadł w ósmym gemie, kiedy Chorwatka posłała przy premierowym setbolu forhend w siatkę.

W pierwszym secie Radwańska skończyła trzy piłki i popełniła zaledwie jeden błąd własny. Konjuh z czasem pogarszała sobie statystyki. Zaczęła obiecująco, ale partię zakończyła z dziewięcioma winnerami i 19 pomyłkami.

27-letnia krakowianka bardzo chciała pójść za ciosem na początku drugiego seta i uzyskać szybkie przełamanie. Nie wykorzystała jednak swoich szans ani w drugim, ani w czwartym gemie. Przebudziła się za to Chorwatka, której udało się sfrustrować naszą zawodniczkę kilkoma wygrywającymi lobami. Wściekła Polka rzuciła nawet rakietą o kort.

Skończyły się prezenty od przeciwniczki i zaczęły się schody. Konjuh grała z większą swobodą i częściej kończyła wymiany niż myliła się. W piątym gemie uzyskała przełamanie, po czym wyszła na 4:2. W dziewiątym gemie Radwańska z trudem oddaliła setbola i obroniła serwis. Po zmianie stron krakowianka zmarnowała okazję na wyrównanie, zanim Chorwatka posłała wygrywające podanie przy piątej piłce setowej.

Zapachniało niespodzianką. Konjuh miała w drugim secie na koncie 15 winnerów i 10 błędów własnych. Radwańska skończyła dziewięć piłek i pomyliła się czterokrotnie, ale z czasem gasła w oczach. Trzecia rakieta globu fatalnie zainaugurowała także decydującą odsłonę. Dała się przełamać w trzecim gemie i to w bardzo słabym stylu.

Radwańska miała dyktować warunki na korcie, ale czyniła to jej rywalka. Konjuh urozmaicała wymiany. Była w stanie zagrać kapitalnego dropszota na linię czy pogonić krakowiankę po korcie i posłać kończące uderzenie. Na korcie numer 2 dokonała się po prostu wielka przemiana zdolnej Chorwatki, podobna do tej, którą widzieliśmy w Australian Open w starciu z Urszulą Radwańską.

Ale kiedy przyszedł ten najważniejszy moment w karierze tenisistki z Dubrownika, to pojawiło się zawahanie. W dziewiątym gemie Chorwatka nie wykorzystała meczbola przy podaniu przeciwniczki. Po zmianie stron sama serwowała na mecz i zmarnowała dwie kolejne szanse. Radwańska miała sporo szczęścia, ale wyrównała na po 5. Po chwili ponownie przegrała serwis, lecz Konjuh jeszcze raz przestraszyła się zwycięstwa.

Emocje sięgnęły zenitu. Nasza zawodniczka utrzymała serwis i prowadziła 7:6. W 14. gemie po błędzie rywalki wypracowała meczbola, jednak smecz Chorwatki okazał się na tyle wystarczający, że Polka wyrzuciła piłkę w aut. Zdolna 18-latka pokazała charakter i do końca zachowała zimną krew. Wygrywając podanie do 40, doprowadziła do remisu po 7.

Statystyki meczu Agnieszki Radwańskiej z Aną Konjuh Statystyki meczu Agnieszki Radwańskiej z Aną Konjuh
I wówczas nastąpił prawdziwy dramat tenisistki z Chorwacji. Przy prowadzeniu 30-15 Radwańska posłała dropszota, a Konjuh poślizgnęła się na piłce i podkręciła kostkę. Ból był niesamowity, po kilku minutach pojawił się turniejowy lekarz, który opatrzył nogę. Przy burzy braw Chorwatka wróciła jeszcze do walki, ale w takim stanie nie mogła już ugrać korzystnego rezultatu. Po dwóch godzinach i 35 minutach Polka triumfowała ostatecznie 6:2, 4:6, 9:7.

O miejsce w IV rundzie Wimbledonu 2016 Radwańska powalczy dopiero w sobotę, co pozwoli jej spokojnie potrenować i przemyśleć pewne sprawy. Jej przeciwniczką będzie nadzieja czeskiego tenisa, 20-letnia Katerina Siniakova (WTA 114). Reprezentantka naszych południowych sąsiadów po raz pierwszy w karierze wygrała dwa mecze w turnieju wielkoszlemowym. Na londyńskich trawnikach pokonała dwie Francuzki: najpierw Pauline Parmentier 6:3, 7:5, a następnie oznaczoną "30" Caroline Garcię 4:6, 6:4, 6:1.

Radwańska grała wcześniej z Siniakovą tylko raz. W 2015 roku krakowianka pokonała tenisistkę Hradec Kralove 6:2, 6:3 w I rundzie wielkoszlemowego US Open.

The Championships, Wimbledon (Wielka Brytania)
Wielki Szlem, kort trawiasty, pula nagród w singlu kobiet 10,856 mln funtów
czwartek, 30 czerwca

II runda gry pojedynczej:

Agnieszka Radwańska (Polska, 3) - Ana Konjuh (Chorwacja) 6:2, 4:6, 9:7

Program i wyniki turnieju kobiet

ZOBACZ WIDEO Euro 2016. Trening reprezentacji Polski przed meczem z Portugalią (źródło TVP)

Kto awansuje do IV rundy Wimbledonu 2016?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (40):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Eleonor_ 0

    niespodzianka goni niespodziankę


    Ooooooooo tak, adieu ---> Petra,Djoko
    Upsssss...jednak Agnieszka spotka Cebulkę,a nie Gienię
    w następnej rundzie hmm a to peszek:P
    Seb Glamour No cóż,Garbisia pogubiła furę punktów,więc nie jest tak źle;)Nie ma co się martwić na zapas,my tu Adze rozplanowujemy kolejne rundy,a jak to u pań zwykle bywa-niespodzianka goni niespodziankę;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • LA 0
    O, a jednak są. Tak jak się spodziewałam, dużo tych błędów. Mam nadzieję, że dziś Aga wygra w podobnym stosunku jak ostatnio z Siniakovą na US Open.
    juuliaa Juz mam ;) Faktycznie błedow wymuszonych sporo. Jestem bardzo ciekawa dalszych meczów Agnieszki. Mimo wszystko jestem dobrej myśli. Jak zawsze ;) Czasami taki mecz jest potrzebny. Mozna tez pięknie zacząć, jak np Petra rok temu( w dwoch pierwszych meczach, w sumie straciła tylko TRZY gemy) i... odpaść w trzeciej rundzie. WTA jest dla mnie nieprzewidywalne, a tym bardziej pojedynki w WS. Nie widziałam jeszcze Lisicki w akcji - muszę nadrobić. Ja liczę, że Kiki znowu zaskoczy i wygra jutro z Halep, poza tym Angie może sporo ugrać. Co do meczu Sereny z Mchale, to widziałam go od połowy drugiego seta. Owszem Mchale grała dobrze, ale Serena czesto sie myliła i wyrzucała na auty. Prowadziła 40:0, by po chwili dac prezenty rywalce i robiła sie rownowaga. Pomógl jej serwis w kluczowych momentach.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • krótka piłka 0
    U Petry coś nie funkcjonuje w sferze mentalnej ostatnio. Potrafi zagrać doskonały mecz (vide spotkanie z Safarovą w Birmingham i Cirsteą w Wimbledonie), aby w kolejnym przegrać z kretesem (Ostapenko). Precyzja pięknych zagrań z fh przeplata się z jakimś niezrozumiałym "black out'em" . Zobaczymy dzisiaj. W każdym razie Barbora już na nią oczekuje ;) Byłaby to ciekawa powtórka meczu ćwierćfinałowego z 2014r. Timea z Niculescu poradziła sobie rok temu (również w trzech setach i z pierwszym przegranym), zatem i teraz nie powinna odpuścić. Boli mnie tylko brak transmisji. Na koniec - również trzymam kciuki za Kiki! :)
    juuliaa Bardzo chciałabym zobaczyć ten mecz Halep z Bertens. Oczywiście bedę trzymać kciuki za Kiki ;) Jeżeli jutro wygra, to pokaże, ze ten wynik na RG nie był przypadkiem. Timea powinna dać radę. Skoro wygrała drugiego seta 6:2, to widać, że rozpracowała sobie już Niculescu. Boję się jedynie o Petrę. Tak bardzo liczyłam, ze powstanie z popiołów, na swojej ukochanej trawie, a tutaj znowu mecz pod górkę. Zupełnie nie rozumiem tego, co się z nią ostatnio dzieje...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (37)
Pokaż więcej komentarzy (40)
Pokaż więcej komentarzy (40)
Pokaż więcej komentarzy (40)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×