WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Challenger Wrocław: Jürgen Melzer utrzymał nerwy na wodzy i przerwał passę Jerzego Janowicza

Jerzy Janowicz przegrał z rozstawionym z "ósemką" Jurgenem Melzerem w II rundzie halowego challengera ATP na kortach twardych we Wrocławiu.
Kacper Kowalczyk
Kacper Kowalczyk
PAP / Maciej Kulczyński

W ubiegłym tygodniu Jerzy Janowicz świetnie spisał się w challengerze w Bergamo, sięgając po tytuł, a już w środę musiał rozegrać swój pierwszy mecz we Wrocławiu. Po pewnym zwycięstwie z czeskim kwalifikantem, Polak przyznał, że ma za sobą zaledwie jeden trening na tej nawierzchni, jednocześnie podkreślając, że ten kort nie pozwala na rozgrywanie dłuższych wymian.

O ile po serwisie łodzianina najczęściej nie było na nie najmniejszych szans, o tyle podanie, którym dysponował Jürgen Melzer otwierało przed Janowiczem dużo więcej okazji. Pierwszy singlista Polski starał się trzymać swojego rywala na bekhendzie, uniemożliwiając mu możliwość ataku ze strony forhendowej, znacznie lepszej w repertuarze Austriaka.

Łodzianin krok po kroku, piłka po piłce zbliżał się do breakpointów, które ostatecznie pojawiły się w siódmym gemie. Polak wykorzystał drugiego z nich, a po chwili potwierdził swoją przewagę asem serwisowym o prędkości 236 km/h. Nerwowy moment w grze Janowicza pojawił się, gdy mógł właśnie podaniem zakończyć seta, jednak podwójny błąd i prosta pomyłka z forhendu otworzyły drzwi przed Melzerem.

Pomimo pierwszego przełamania jego podania od turnieju w Sofii, 188. tenisista rankingu ATP wciąż chętnie ryzykował przy returnie i wszelkich próbach kontr, jednak najczęściej zaczęło brakować mu wykończenia tych akcji, piłki lądowały w siatce lub poza kortem, a I set ostatecznie powędrował na konto Austriaka.

ZOBACZ WIDEO Zmiana opon na letnie. Kierowco, nie daj się oszukać pogodzie

Kolejna odsłona pojedynku wcale nie odmieniła Janowicza, którego wciąż zawodziło pierwsze podanie. Został przełamany po raz trzeci z rzędu, a Melzer w ekspresowym tempie odskoczył na 3:0, a wkrótce na tablicy wyników pojawiło się 5:2.

Były półfinalista Rolanda Garrosa mógł przypieczętować zwycięstwo przy podaniu rywala, ale Polakowi udało się obronić dwie piłki meczowe i wygrać najdłuższego gema całego spotkania. Po tym niespodziewanie poprosił o... wizytę na korcie fizjoterapeuty, co zresztą zdarzyło mu się już podczas challengera w Szczecinie, w końcówce spotkania II rundy.

Wówczas Stefano Napolitano utrzymał nerwy na wodzy i zakończył mecz chwilę później, jednak Melzer dał się przełamać, a turniejowy lekarz pojawił się na życzenie Janowicza po raz drugi. Polak doprowadził do remisu i prowadził 0-30 przy podaniu rywala, jednak to była ósma rakieta świata mogła okrzykiem pokazać swoją radość z wyniku 6:5.

O rezultacie całego seta ostatecznie musiał zadecydować tie-break. Jako pierwszy na prowadzeniu był Austriak, jednak po dość szczęśliwym uderzeniu w defensywie łodzianin odrobił straty z nawiązką. Przy 5-4 dość sporne uderzenie Melzera rozjuszyło Janowicza, który miał pretensje do sędziów, a przy stołku zniszczył rakietę.

Przy stanie 7-6 jednak to były ósmy singlista rankingu ATP zdobył bezcennego minibreaka i awansował do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się z Kennym de Schepperem.

Wrocław Open, Wrocław (Polska)
ATP Challenger Tour, kort twardy w hali, pula nagród 85 tys. euro
czwartek, 2 marca

II runda gry pojedynczej:

Jürgen Melzer (Austria, 8) - Jerzy Janowicz (Polska) 7:5, 7:6(6)

Kacper Kowalczyk z Wrocławia

Kto awansuje do półfinału challengera ATP we Wrocławiu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • luqq 0
    Po pierwsze, to proponuję nauczyć się stosować cudzysłów. Po drugie, podszkolić czytanie ze zrozumieniem. Nie wiem, czy zrozumiesz , bo masz z tym spore problemy, ale fakt że wolę Żyłę niż Janowicza nie sprawia iż Żyła musi być tenisistą. Przemyśl to.
    margota Nie wiedziałam, że "swojski Piotr Żyła gra w tenisa" ??? Nie słyszałeś przekleństw innych zagranicznych zawodników na arenach międzynarodowych ????
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • luqq 0
    Po pierwsze, to proponuję nauczyć się stosować cudzysłów, a po drugie czytać ze zrozumieniem. Wolę Żyłę niż Janowicza, jakbym napisał, że wolę Stocha niż Lewandowskiego to byś napisała: " nie wiedziałam, że Lewandowski skacze na nartach???" Więc logika, łączenie faktów i rozumienie tekstu pisanego u Ciebie leżą. Słyszałem przekleństwa innych , coś z związku z tym?
    margota Nie wiedziałam, że "swojski Piotr Żyła gra w tenisa" ??? Nie słyszałeś przekleństw innych zagranicznych zawodników na arenach międzynarodowych ????
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Mucia04 0
    Widzialem to haah
    luqq Janowicz pokazał dzisiaj kolejny raz brak kultury i bufonadę. Rozumiem jeszcze jakoś niszczenie rakiet, bo sam sobie na nie zapracował i ma do tego jakieś tam prawo. Ale krzyczenie rzeczy pokroju ku**a mać ! na całą halę Orbita, gdzie w tym czasie pełno rodzin z dziećmi i przyjemna atmosfera, to naprawdę słów brakuje. Na yt ktoś wrzucił fragment z meczu dzisiaj jak Jerzy wpada w szał , klnie i rakietą trzaska tuż obok sędziego. Jak to zobaczyłem to po prostu autentycznie się poczułem zażenowany, że akurat to jest nasz reprezentant na arenie międzynarodowej i najlepszy tenisista. To wolę już swojskiego Piotrka Żyłę
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×