Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Monterrey: Kerber nie zdobyła pierwszego tytułu w sezonie. Pawluczenkowa pisze historię

Anastazja Pawluczenkowa pokonała Andżelikę Kerber 6:4, 2:6, 6:1 i po raz czwarty w karierze wygrała turniej WTA International na kortach twardych w Monterrey.
Karolina Konstańczak
Karolina Konstańczak
PAP/EPA / MIGUEL SIERRA

Anastazja Pawluczenkowa w niedzielę jeszcze bardziej wyśrubowała należący do niej rekord tytułów zdobytych w turnieju WTA International w Monterrey. Rosjanka po raz czwarty okazała się najlepsza w mieście położonym w północno-wschodnim Meksyku, a w sumie odniosła dziewiąte zwycięstwo w głównym cyklu. 16. tenisistka świata pokonała Andżelikę Kerber 6:4, 2:6, 6:1. Warto dodać, że obecna liderka rankingu po raz ostatni trzymała w rękach puchar we wrześniu ubiegłego roku. Porażki poniosła więc we wszystkich 12 ostatnich turniejach (w dziewięciu była najwyżej rozstawiona).

W pierwszym secie niedzielnego spotkania to Kerber miała więcej okazji, aby przełamać rywalkę, jednak Pawluczenkowa za każdym razem wychodziła z tych opresji obronną ręką, w dużej mierze dzięki serwisowi. Rosjanka w sumie obroniła cztery break pointy, jednego w trzecim i trzy w piątym gemie. Trzykrotna zwyciężczyni tego turnieju musiała długo czekać na swoją pierwszą szansę, ale w końcu nadszedł jej moment. Przy stanie 5:4 dla 16. tenisistki świata na korcie pojawił się jej brat, Aleks, który wspólnie z ojcem trenuje Anastazję. 

Po powrocie na kort Pawluczenkowa wypracowała sobie trzy setbole. Rosjanka wykorzystała ostatnią z okazji, zagrywając niezwykle ciasny kros. W pierwszym secie rozstawiona z drugim numerem tenisistka popisała się 17 winnerami i zanotowała 10 błędów.

Początek drugiej partii ani trochę nie przypominał tego w pierwszej, ponieważ tym razem kibice zgromadzeni na obiekcie centralnym szybciej doczekali się przełamania. Kerber wygrała trzeciego, liczącego 20 punktów gema przy podaniu Pawluczenkowej. Liderka rankingu zaczęła przechylać szalę zwycięstwa na swoją stronę, obejmując prowadzenie 3:1 i 30-15. Będącą w gazie Niemkę na chwilę zastopowały dwa wydarzenia - najpierw decyzja sędziego, który według Niemki powinien wywołać aut, a nie zaliczyć asa jej rywalce (w Monterrey nie można sprawdzić śladu), a chwilę później przerwa medyczna Rosjanki (lekarka zakleiła jej kciuk plastrem). Po powrocie na kort mogło być 3:3, ale finalistka tego turnieju z 2013 roku wyszarpała gema przy swoim podaniu, a w niedługim czasie całego seta 6:2.

Poirytowana Pawluczenkowa cisnęła rakietą o kort. Uwolnienie negatywnych emocji najwyraźniej wpłynęło na nią pozytywnie, bowiem po niespełna 20 minutach trwania trzeciego seta objęła prowadzenie 5:0. Po godzinie i 55 minutach Rosjanka wygrała 6:4, 2:6, 6:1, wykorzystując drugiego meczbola - przy pierwszym popełniła podwójny błąd. Kerber wciąż pozostaje jedyną Niemką w historii turnieju, która awansowała do finału gry pojedynczej. Dokonała tego dwukrotnie (2013, 2017). 

Abierto Monterrey Afirme, Monterrey (Meksyk)
WTA International, kort twardy, pula nagród 250 tys. dolarów
niedziela, 9 kwietnia

finał gry pojedynczej:

Anastazja Pawluczenkowa (Rosja, 2) - Andżelika Kerber (Niemcy, 1) 6:4, 2:6, 6:1

ZOBACZ WIDEO: Młoda Polka zachwyciła 50 milionów internautów. "Kiedy latam, czuję się jak ptak"

Czy Anastazja Pawluczenkowa awansuje w tym sezonie do Top 10?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (7):
  • krótka piłka Zgłoś komentarz
    A zapowiadał się zacięty i wyrównany mecz. Niestety tylko pierwszy set spełniał oczekiwania i tym bardziej szkoda tych błędów przy 4:5. Angie zbyt często traciła koncentrację,
    Czytaj całość
    wyglądała na przybitą agresywną grą przeciwniczki. A Pavsik zagrała bardzo mądrze, starając się nie wchodzić w dłuższe wymiany z Kerber, jak najwięcej akcji kończąc przy siatce. Przy jej figurze aż zaskakiwała poruszaniem się po korcie. Poza tym w precyzji uderzeń widać było jej doskonałe czucie. Ten drugi set wygrany tylko dzięki zastojowi w grze Rosjanki. W trzecim "prezenty" się skończyły. Można gdybać, co by było, gdyby nie ten DF na koniec pierwszego seta. Od tamtego momentu Andzia chyba nie potrafiła sobie poradzić z presją i "wysiadła" mentalnie. Cóż, brawa dla Nastki.
    • stanzuk Zgłoś komentarz
      Pawluissima !
      • DirFanni Zgłoś komentarz
        Oj, Andzia Andzia...
        • LW Zgłoś komentarz
          Radwańska zaraz kończy karierę, Cibulkova powinna już dawno mieć na koncie szlema a nadal nie ma... Jest pewna nadzieja w młodych zawodnikach takich jak Kasatkina, Vekic czy Belis a
          Czytaj całość
          reszta....[*]
          • LW Zgłoś komentarz
            Szkoda Kerber. Brakuje tenisa Niemki z poprzedniego sezonu. Wta jest jeszcze bardziej bezbarwne niż zazwyczaj. Brak mistrzyń wielkiego formatu (nie żeby Kerber taką była ale jest to
            Czytaj całość
            tenisistka formatu sporego z dwoma szlemami). Kvitovej nie ma, Azarenki nie ma, Sharapowej nie ma.... Williams gra rzadko.... Halep bez formy...jest jedynie Woźniacka i Venus która ledwo porusza się po korcie. Marny obraz kobiecego tenisa...
            • ellemarie Zgłoś komentarz
              Pavsik to fajna dziewczyna, wiec gratulacje, pierwszy tytul od bodajze Linz? Bardzo dobrze wyglada jej wspolpraca z bratem Davida Goffina. Co do Angie, coz, ten sezon narazie slaby, mozna sie
              Czytaj całość
              bylo pewnie tego spodziewac, wraz z poprzednim sezonem przyszly zmiany, na pewno wiecej presji, wiecej uwagi ze strony mediow, co tu duzo mowic wiecej pobocznych i rozpraszajacych przyjemnosci wokol niej. Z nia jednak nigdy nie wiadomo, 2015 tez zaczal sie bardzo zle, wrecz duzo gorzej a potem przyszly takie sukcesy, o ktorych pewnie nie marzyla. Nie ma co sie zalamywac, moze bedzie lepiej, ja bym chciala zeby Angie wrocila do formy, kiedysz kim by nie grala zawsze byly to swietne mecze, brakuje tego.
              • Świstolinka Zgłoś komentarz
                Nastka powinna wygrywać szlemy, a nie internationale. Zmarnowany potencjał. No i ta jej masa ciała... Gdyby była trochę szczuplejsza, byłaby szybsza... Tak czy inaczej brawo! Królowa
                Czytaj całość
                Meksyku jest tylko jedna!
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×