WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Challenger Szczecin: finał marzeń dla Richarda Gasqueta. Znakomity spektakl na 25-lecie turnieju

Richard Gasquet i Florian Mayer stworzyli świetne widowisko na zwieńczenie 25. edycji turnieju Pekao Szczecin Open. Ostatecznie po dwóch tie-breakach lepszy okazał się Francuz.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
PAP / Marcin Bielecki / Na zdjęciu: Florian Mayer i Richard Gasquet, finalista i triumfator Pekao Szczecin Open 2017

W niedzielnym spotkaniu finałowym mierzyli się dwaj najwyżej rozstawieni tenisiści, Richard Gasquet i Florian Mayer. Był więc to najlepszy możliwy scenariusz, gwiazda imprezy oraz kolejny, aktualnie wysoko notowany tenisista. 

Trybuny były wypełnione do ostatniego miejsca, a kibice nawet na stojąco śledzili blisko dwugodzinne widowisko.

Już początek meczu pokazał, że poziom będzie znacznie wyższy niż we wcześniejszych fazach. Niemiec od samego początku znakomicie serwował, a także popisywał się niesamowitą czujnością przy siatce. Przełamał faworyzowanego Gasqueta w trzecim gemie.

Francuz słabiej wszedł w mecz i potrzebował chwili, żeby się rozegrać, utrudniał wymiany, nadając piłkom dużą rotację. To sprawiało problemy Mayerowi i wybiło go z rytmu. W 10. gemie Gasquet przełamał rywala do zera i kilka minut później rozpoczął się tie-break.

W nim wydarzenia zdominował francuski tenisista, grając nie tylko ryzykownie, ale przede wszystkim skutecznie, Niemcowi oddał zaledwie trzy punkty.

Po krótkiej przerwie Francuz kontynuował dobrą grę, ale Mayer pamiętał, że przeciwnik jest w jego zasięgu. Cały czas mocno serwował, ale Gasquet wykorzystał chwilę słabości przy stanie 3:3. Wydawało się, że mecz jest już rozstrzygnięty, ale Niemiec przycisnął, walczył zaciekle o każdą piłkę i udało mu się jeszcze wyrównać stan meczu. 

Tie-break był kwintesencją całego meczu. Piękne, długie wymiany, gra przy siatce i niesamowite bekhendy Gasqueta. Francuz wytrzymał już do końca i po świetnym widowisku pokonał Mayera.

Pekao Szczecin Open, Szczecin (Polska)
ATP Challenger Tour, kort ziemny, pula nagród 127 tys. euro
niedziela, 17 września

finał gry pojedynczej:

Richard Gasquet (Francja, 1/WC) - Florian Mayer (Niemcy, 2) 7:6(3), 7:6(4)

ZOBACZ WIDEO Znakomity nokaut! Ten cios dokonał dzieła zniszczenia

Czy Richard Gasquet wygra turniej w Metz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • soritis 0
    Pewnie troche w euforii, i troche grzecznosciowo powiedzial, ze chce tu wrócic kiedys.Nie czarujmy sie.Zaden z graczy z topu nie chce sie błąkac po challenger'ach.Fajnie by bylo natomiast gdyby turniej zyskał miano ATP250.Kto wie,moze wtedy znowu na polskiej ceglanej ziemi objawilby sie duzy talent tenisowy,a Rychu nie musialby sie tlumaczyc czemu tu przyjechal
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Allez 0
    Faktycznie , Race Ranking, masz racje. Francuz cieniowal w tym sezonie i przelamanie sie przed obrona tylu punktow bylo koniecznoscia. Najpierw sie smialem z kolegami, ze Rychu przyjechal do Szczecina potrenowac z Janowiczem (mielismy cicha nadzieje, ze ten ostatni trening bedzie w finale... ) . Pierwsze jego mecze byly takie se. Ale dzis juz naprawde wygladal niezle, i nie dziwie sie, ze byl bardzo zadowolony. Tym bardziej, ze Mayer tez cos umie i postawil mu warunki.
    Btw, Ciesze sie, ze Szczecin mu sie spodobal ale szczerze watpie, ze chce tu wracac. Chyba wolalby nie znalezc sie w takiej sytuacji, by wracac do challengerow, nawet tak sympatycznych jak szczecinski.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • soritis 0
    Co do tego, ze Francuzowi ten turniej nic nie daje sie nie zgodze z Toba.Rychu niby jest 30 i po tryumfie sie nie przesunie ale to tylko pozory,bo jak spojrzymy w Single Race to jest 46.Przed turniejem miał do obrony 600 pkt do konca sezonu.Słaby ranking to koniecznosc gry w kwalifikacjach lub od pierwszej rundy turnieju.A tych turniejów za duzo nie zostało, a on słabo ograny w ostatnim czasie.Takze mysle, ze dla niego same plusy z powodu udziału w naszym turnieju,bo rozegrał i wygrał kilka trudnych spotkań z niezłymi rywalami.Oprócz tego wzrosła pewność siebie, jak sam powiedzial,no i zainkasował 100 pkt.Oby to był dla niego dobry wstep do uratowania tego sezonu
    Allez Zachwycajacy final. Godny junileuszu najlepszego i najfajniejszego turnieju tenisowego w Polsce. Pieknie, ze obaj - Gasquet i Flo Mayer tu zjechali, mimo swojego wysokiego rankingu. Francuzowi wlasciwie nic nie dawal udzial w szczecinskiem challengerze, nie przesunal sie o krok w swoim rankingu . Wiecej - ryzykowal zmeczeniem lub kontuzja tuz przed turniejem w Metz. Powody, ktore go sklonily nie sa jednak dla nas wazne, wazne jest, jak duzo sam turniej zyskal, mogac pokazac widzom gre na tak wysokim poziomie. Obaj zawodnicy sie naprawde przylozyli i za to im chwala. Zwlaszcza Mayer moze byc zadowolony. Mimo blisko 34 lat uparcie wraca do czolowki przesuwajac sie w gore rankingu. W Szczecinie zyskal az 6 miejsc i jest teraz swiatowym Nr 63)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×