WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Czy Novak Djoković zdąży na Australian Open? Serb wycofał się z turnieju w Dosze

Novak Djoković cały czas nie potrafi poradzić sobie z nieustannie dokuczającym mu urazem łokcia. W sobotę Serb wycofał się z turnieju w Dosze.
Karolina Konstańczak
Karolina Konstańczak
Getty Images / Clive Brunskill / Na zdjęciu: Novak Djoković

Novak Djoković po raz ostatni pojawił się na korcie w czasie ubiegłorocznego Wimbledonu. Od tego momentu pauzował z powodu problemów z łokciem. Serb planował powrócić do rywalizacji pod koniec tego sezonu i przygotować się do Australian Open w Abu Zabi i Dosze. Z obu występów jednak zrezygnował z powodu bólu w łokciu.

Djoković, 12. obecnie tenisista świata, sezon temu wygrał zawody organizowane w Dosze. W finale pokonał w trzech setach Andy'ego Murraya. O wycofaniu się z tegorocznej edycji poinformował w sobotę za pośrednictwem portali społecznościowych.

- Niestety, od piątku mój stan zdrowia nie uległ poprawie i nadal czuję ból w łokciu -napisał Djoković. - Dlatego też jestem zmuszony wycofać się z zawodów ATP w Dosze, które w sezonie 2017 zostały wybrane najlepszym turniejem rangi ATP World Tour 250. Przykro mi, że nie będę mógł się pokazać moim fanom.

- Wiążę z tym turniejem wiele wspaniałych wspomnień. Pamiętam wiele meczów jak chociażby ubiegłoroczny finał przeciwko Andy'emu [Murray'owi]. Atmosfera panująca na głównym obiekcie jest zawsze wspaniała, a organizacja na najwyższym poziomie. Z pewnością będzie mi tego bardzo brakowało. Po kilku konsultacjach z lekarzami postanowiliśmy kontynuować rehabilitację mojego łokcia - dodał.

ZOBACZ WIDEO: Nowa rola Dawida Celta. "To ogromny zaszczyt i wyróżnienie"


Czy Novak Djoković wystąpi w Australian Open 2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
Facebook / Twitter

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Kamileki 0
    Na pewno Djokovic chciał wrócić na pełnych obrotach już teraz bo w innym wypadku nie jechałby w ogóle do Abu Zabi tylko w spokoju trenował u siebie. Ale dlaczego po takiej przerwie dalej go boli łokieć? Coś tu nie gra. A blokada? Masz nam myśli psychikę? Bólu łokcia chyba nie wymyśla, to raczej nie jest ból urojony. Wprawdzie przed 2011 rokiem Novak był z lekka hipochondrykiem, ale od 2011 był fizycznym tytanem, który wytrzymywał najdłuższe batalie i na pewno były momenty, że cierpiał ale spływało to po nim jak po kaczce.
    Fanka Rogera W tej chwili jako jedyny gra i to zupełnie nieźle patrząc na dzisiejszy mecz w PH. Nie spodziewam się żeby wygrał znowu AO ( to byłoby zbyt piękne ! ) ale nie sądzę żeby wygrali to Djoko, Andy, Stan czy Kei a nawet Rafa, czyli cały ten szpital. Może będzie to ktoś nowy ? Co do Novaka to zaczynam wątpić czy on w ogóle wróci do gry . Jakaś blokada czy co ? Zagadka
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kamileki 0
    Ale np. w 2013 Federer grał pomimo problemów z plecami. Praktyka meczowa jest najważniejsza, to co zrobił Roger w 2017 nie jest czymś naturalnym. Chyba, że masz tyle talentu co Szwajcar. Nie dość, że wrócił po półrocznej przerwie, to jeszcze w trakcie sezonu zrobił przerwę po Miami, a mimo to w każdym turnieju był w fantastycznej dyspozycji, zanotował tylko 5 porażek z czego w dwóch meczach miał meczbole, z Del Potro na USO też były szanse, ze Zverevem gładka wtopa, ale był problem z plecami, a z Goffinem też Roger miał szanse, ale chyba był już przemęczony fizycznie, ale też psychicznie. Oczywiście w przypadku wiekowego Feda konieczne jest rozsądne granie z przerwami gdy coś bardziej zaboli i widać to już od dwóch lat. Ale do 2015 Roger grywał sporo, czyli do 34 lat. W 2015 (34 lata) rozegrał 74 mecze, a w 2014 (33 lata) aż 85. Nadal w 2017 (31 lat) rozegrał 78 i wielu uważa, że grał o wiele za dużo. A co niby Rafa mógł opuścić? Chyba tylko Londyn z powodu kolana, ale to jeden mecz. Ewentualne mógł się z Paryża wycofać przed meczem z Cueavasem. Wszystkie inne występy miały sens, nawet mniejszy Pekin dostarczył 500 pkt. Zobaczymy co będzie w Australii, ale jak widziałem skrót pokazowego meczu Murraya z Agutem to nie jest za wesoło. Przy biednym Szkocinie Nadal grający z Goffinem w Londynie wyglądał perfekcyjnie :D Też nie mam pojęcia po co on chce grać w Brisbane.
    Djokovic przez wszystkie lata był zdrowy, a jak coś mu się stało to dziwne rzeczy się dzieją. Nadal miał kilka przerw, ale każdą wykorzystał maksymalnie i może nie zawsze wracał w super formie (szczególnie w 2015 czy 2016) ale przynajmniej fizycznie był wypoczęty i w miarę wyleczony.
    Starigniter Ale dla mnie też racjonalne i świadome podejście Rogera do własnego stanu zdrowia. Kiedy po ''sunshine double'' był zmęczony, to odpuścił sobie na trochę starty. Kiedy doznał w Montrealu urazu pleców, nie pchał się do Cincinnati. Po wymagającym finale w Bazylei odpiścił sobie Paryż, co było równoznaczne z utratą szans na #1 na koniec sezonu. Rafa za to moim zdaniu w przynajmniej jednym turnieju (Szanghaj/Paryż/Londyn) nie powinien brać udziału lub trzeba było wycofać się wcześniej. I chyba teraz płaci za to cenę. Nie wiem po co Murray jedzie do Australii. Wielkoszlemowy turniej stoi pod sporym znakiem zapytania, ale Brisbane? Kiedy ból dalej mu dokucza i nie rusza się optymalnie, a to w dodatku śmiesznie mały turniej? I pojęcia nie mam co nie tak poszło z Novakiem. Myślałem, że te pół roku przerwy wystarczy, natomiast on dalej nie może grać. Coś musiało pójść nie tak, albo złą decyzją była rezygnacja z operacji.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RaFanka 1
    Rafa długo miał się nieźle w tym sezonie mimo wszystko. Płaci za Azję, ale być może nigdy już nie będzie światową jedynką na koniec sezonu. Fed, gdyby nie miał Rafy z taką ilością punktów, to możeby zaryzykował Paryż. Andy dalej koślawy, ale myślę, że jest z nim lepiej niż z Novakiem. Wizja jego operacji po takim długim czasie brzmi jak ponury żart. Współczuję jego kibicom, bo to naprawdę kiepsko wygląda...
    Starigniter Ale dla mnie też racjonalne i świadome podejście Rogera do własnego stanu zdrowia. Kiedy po ''sunshine double'' był zmęczony, to odpuścił sobie na trochę starty. Kiedy doznał w Montrealu urazu pleców, nie pchał się do Cincinnati. Po wymagającym finale w Bazylei odpiścił sobie Paryż, co było równoznaczne z utratą szans na #1 na koniec sezonu. Rafa za to moim zdaniu w przynajmniej jednym turnieju (Szanghaj/Paryż/Londyn) nie powinien brać udziału lub trzeba było wycofać się wcześniej. I chyba teraz płaci za to cenę. Nie wiem po co Murray jedzie do Australii. Wielkoszlemowy turniej stoi pod sporym znakiem zapytania, ale Brisbane? Kiedy ból dalej mu dokucza i nie rusza się optymalnie, a to w dodatku śmiesznie mały turniej? I pojęcia nie mam co nie tak poszło z Novakiem. Myślałem, że te pół roku przerwy wystarczy, natomiast on dalej nie może grać. Coś musiało pójść nie tak, albo złą decyzją była rezygnacja z operacji.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×