WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wimbledon: Iga Świątek rozgromiła faworytkę gospodarzy. Zagra o finał turnieju juniorek

Iga Świątek nie dała żadnych szans Emmie Raducanu i powalczy w piątek o finał juniorskiej edycji Wimbledonu 2018. Polska tenisistka straciła w pojedynku z Brytyjką zaledwie gema.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Agencja Gazeta / Kuba Atys / Na zdjęciu: Iga Świątek

W czwartek wydarzenia na korcie znów potoczyły się błyskawicznie, ponieważ Emma Raducanu (WTA 878) ułatwiła zadanie naszej reprezentantce. Brytyjka starała się grać głęboko i agresywnie, ale sporo piłek pakowała w siatkę lub posyłała w aut. W sumie miała 25 niewymuszonych błędów i tylko osiem kończących uderzeń. Prowadzona przez Warsaw Sports Group tenisistka miała 20 winnerów i 14 pomyłek. I to zrobiło różnicę na korcie.

Iga Świątek (WTA 347) nie straciła gema w partii otwarcia. Wynik seta nie oddaje w pełni jego przebiegu, ponieważ Polka musiała powalczyć o trzy przełamania. Do tego przy stanie 5:0 była zmuszona bronić break pointa. Cały czas grała jednak mądrze pod względem taktycznym. Potrafiła rozrzucić rywalkę po korcie i posłać kończące uderzenie. Seta skończyła przy pierwszej okazji w szóstym gemie.

Na początku drugiej odsłony Brytyjka w końcu utrzymała serwis, za co otrzymała brawa od nielicznie zebranej przy korcie numer 2 publiczności. Jej mecz obserwowała aktualna kapitan drużny Fed Cup, Anne Keothavong, która od wielu lat chciała pracować w Narodowym Centrum Tenisowym, aby wspierać młode zawodniczki. Jej głos także miał znaczenie przy przyznaniu Raducanu dzikiej karty do eliminacji turnieju kobiet, w których tenisistkę gospodarzy zatrzymała w I rundzie Czeszka Barbora Stefkova.

Po wygraniu podania przez Raducanu na po 1 w drugim secie wszystko wróciło do normy. Świątek dalej mocno biła piłkę i nie dała już przeciwniczce żadnych szans. Przełamała w czwartym oraz szóstym gemie i starała się szybko zwieńczyć pojedynek. Udało się po godzinie, przy czwartym meczbolu, gdy Brytyjka została zmuszona do wyrzucenia piłki w aut. 17-letnia Polka wygrała zdecydowanie 6:0, 6:1.

O miejsce w finale juniorskiej edycji wielkoszlemowego Wimbledonu 2018 Świątek powalczy w piątek z rozstawioną z czwartym numerem Chinką Xinyu Wang (WTA 461). W czwartek z turnieju odpadły Amerykanki Caty McNally i Cori Gauff, które miesiąc temu spotkały się w finale Rolanda Garrosa 2018. Drugą parę półfinałową utworzyły oznaczona "10" Chinka Xiyu Wang (WTA 381) i kwalifikantka ze Szwajcarii Leonie Küng (WTA 417).

The Championships, Wimbledon (Wielka Brytania)
Wielki Szlem, kort trawiasty
czwartek, 12 lipca

ćwierćfinał gry pojedynczej juniorek:

Iga Świątek (Polska) - Emma Raducanu (Wielka Brytania) 6:0, 6:1

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: odpadł z mundialu, poleciał na Bahamy i oświadczył się pięknej blondynce

Czy Iga Świątek osiągnie finał Wimbledonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (31):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • DirFanni 0
    Hmm, masz sporo racji, może nawet samą rację.Jednak ktoś złośliwy mógłby to skomentować: wtedy decydował talent dziś wynaturzenia ale nie to najważniejsze. Najlepszym komentarzem będzie cytat z poety: "... ale nie burzcie przeszłości ołtarzy, choćbyście sami mieli doskonalsze wznieść. Na nich się jeszcze święty ogień żarzy a wy im winniście cześć" :)
    steffen Ale co to był za tenis, czy w ogóle sport, w tamtych czasach? Taka bardziej zabawa, bazująca na talencie. Nie grało się tak często, ani nie trenowało tak dużo. I nie było tak dużej konkurencji. Taki np. Marusarz który brylował w skokach, biegach, narciarstwie alpejskim … pewnie i w tenisie by sporo ugrał, bo miał po prostu talent do sportu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • steffen 0
    Ale co to był za tenis, czy w ogóle sport, w tamtych czasach? Taka bardziej zabawa, bazująca na talencie. Nie grało się tak często, ani nie trenowało tak dużo. I nie było tak dużej konkurencji.
    Taki np. Marusarz który brylował w skokach, biegach, narciarstwie alpejskim … pewnie i w tenisie by sporo ugrał, bo miał po prostu talent do sportu.
    DirFanni Ja bardziej optymistycznie, ty zachowawczo ;) Co do pozycji Radwańskiej w historii polskiego tenisa, to się nie zgodzę. Owszem, dla żyjących współcześnie i mierzących czas miarą własnego życia - tak może się wydawać. Polska i polski sport ma jednak dłuższą historię niż jedno pokolenie i ważne aby nie pozbawiać się dorobku przeszłych pokoleń, które budują naszą dumę. Jeśli bawimy się w klasyfikacje i rankingi to musimy przyjąć jakieś obiektywne kryterium, które pozwoli porównać wielkość gwiazd z różnych epok aby nie krzywdzić tych którzy swoje sukcesy osiągali kiedy nas jeszcze nie było na świecie. Takim dobrym kryterium są w tenisie turnieje wielkoszlemowe, obecne u samych początków tenisa jak i dziś.Otóż Jadwiga Jędrzejowska przed wojną była tenisową mistrzynią wielkoszlemową w mikscie ale przede wszystkim trzykrotną finalistką tychże imprez w singlu co Radwańskiej udało się ledwie raz. Jędrzejowska miała dużo lepszą tenisową pozycję wtedy niż Radwańska w tenisie obecnym. Dlatego, kierując się obiektywnymi kryteriami a nie emocjami współczesnego kibica uważam Jędrzejowską za obecnie nr 1. Warto znać i cenić własną historię , inaczej inni opowiedzą ci ją na swój własny, niekoniecznie zgodnym z prawdą sposób. I nie tylko sportu to dotyczy a raczej najmniej. Również pozdrawiam :)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kri100 0
    Właśnie wygrała półfinał i jest w finale. Było ciężko i pracowicie, były przełamania i walka na przewagi. Wielkie gratulacje, Iga!
    Ledwo zeszła z kortu a weszła Rosolska.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (28)
Pokaż więcej komentarzy (31)
Pokaż więcej komentarzy (31)
Pokaż więcej komentarzy (31)