WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Co dalej z Agnieszką Radwańską? Jej wiedzy nie można zmarnować

Agnieszka Radwańska ogłosiła w środę zakończenie 13-letniej zawodowej kariery. Krakowianka nie zamierza jednak całkowicie zniknąć z tenisowego świata. Jej wiedza i osiągnięcia są na polskim rynku bezcenne.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / Clive Brunskill / Na zdjęciu: Agnieszka Radwańska, triumfatorka Mistrzostw WTA 2015

- Odkładam rakietę i żegnam się z tourem, ale nie z tenisem. Tenis jest i zawsze będzie pełnił w moim życiu wyjątkową rolę. Czas na nowe wyzwania, nowe pomysły, mam nadzieję równie ekscytujące jak te na korcie - napisała w środowym oświadczeniu 29-letnia Agnieszka Radwańska. Jest nie tylko znakomitą tenisistką, ale i prawdziwą ambasadorką naszego kraju na świecie. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich postaci na kuli ziemskiej.

Radwańska wielokrotnie zapowiadała, że nie zamierza grać po "30" i nie wyobraża sobie, aby jej kariera trwała choćby tyle co sióstr Williams. Chciała założyć rodzinę i cieszyć się życiem. Gdy w lipcu 2017 roku poślubiła Dawida Celta, mogła śmiało zawiesić rakietę na kołku i wypoczywać w ciepłych krajach. Nie zrobiła tego, ponieważ była ambitna. Pragnęła kolejnych triumfów, wrażeń i emocji związanych z rywalizacją na korcie. Wielka szkoda, że jej plany pokrzyżowały problemy zdrowotne.

Obrotna na korcie i poza nim

Ojciec Agnieszki i Urszuli, Robert Radwański, od najmłodszych lat uczulał swoje córki, aby rozwijały pozakortowe zainteresowania. Droga na tenisowy olimp bywa bardzo kręta, dlatego trzeba myśleć o przyszłości na wypadek niepowodzenia. Obie siostry mogą się pochwalić dyplomami licencjackimi Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. Wykształcenie jest w dzisiejszych czasach bardzo cenne, ale ważniejsze są umiejętności.

Siostry Radwańskie potrafiły rozwinąć swoją markę. Agnieszka zarobiła na światowych kortach ponad 27 mln dolarów. Podpisała wiele kontraktów sponsorskich, inwestowała w nieruchomości w Krakowie, Sopocie, Miami czy Londynie. W ostatnim czasie otworzyła w Krakowie hotel, którego wnętrza przypominają gościom o jej największych sukcesach. Urszula nie miała tak wspaniałej kariery tenisowej jak starsza siostra, ale także zadbała o swoją przyszłość. Od kilku miesięcy promuje markę własnych torebek.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 90. Urszula Radwańska: Potrzebowałyśmy z Agą odciąć się od taty. To była dobra decyzja

Wielki dar

Agnieszka Radwańska była prawdziwym błogosławieństwem dla tenisa w Polsce. - Jej nazwisko i twarz będą oczywiście znakomitą motywacją dla wszystkich dziewczynek grających w tenisa - powiedział Wojciech Fibak. Była ogniskiem, przy którym mógł się ogrzać Polski Związek Tenisowy. Należy zrobić wszystko, aby wykorzystać dar, jaki w ostatnich 13 latach otrzymaliśmy. Trzeba uczcić piękną karierę krakowianki, ale także czerpać z niej pełnymi garściami.

20-krotna mistrzyni zawodów WTA może nie tylko być twarzą polskiego tenisa w kraju czy za granicą, ale czynnie promować biały sport. Jej siostra Urszula wspiera akcję "Dzieciaki do rakiet" i zachęca do gry w szkołach. Agnieszka posiada wielkie doświadczenie i może śmiało pełnić funkcję trenerki, menedżerki czy konsultantki. Być może zobaczymy ją w telewizji, w charakterze ekspertki czy komentatorki. Na pewno jest idealną kandydatką do objęcia ważnej posady w centralnym ośrodku szkoleniowym, jeśli tylko taki w naszym kraju w końcu powstanie.

Trudno oczekiwać, aby Radwańska od razu włączyła się w działania szkoleniowe czy promujące tenis. Po tak poważnych problemach zdrowotnych najważniejsze dla niej będą własne zdrowie oraz rodzina. Marzyła o tym, aby mieć dzieci. Teraz nie musi już ciężko pracować i może skupić się na najbliższych. - Agnieszka na pewno nie będzie chciała od razu podróżować. Może w przyszłości. Teraz ma inne wyzwania, rodzinne czy biznesowe - zauważył Fibak.

Nie zmarnujmy tej wiedzy

Decyzja Agnieszki Radwańskiej oznacza również zakończenie pewnego etapu przez jej współpracowników. Trenerów, lekarzy, fizjoterapeutów czy sparingpartnerów. Mąż tenisistki, Dawid Celt, pełni obecnie funkcję kapitana drużyny narodowej w Pucharze Federacji. Jest osobą, która stara się przekazać zdobyte doświadczenie młodszemu pokoleniu. Obserwuje i rozmawia z tenisistkami, które w najbliższych latach będą na korcie realizować marzenia, tak jak czyniła to jego małżonka.

Jest także trener Tomasz Wiktorowski, były kapitan drużyny grającej w Pucharze Federacji, który przejął opiekę nad Agnieszką Radwańską po jej ojcu Robercie. On również przeżył z krakowianką wiele wzlotów i upadków. Był razem z nią w chwilach radości i smutku. Często krytykowany, ale jego mowa z Mistrzostw WTA 2015 na długo pozostanie w naszej pamięci. Nabyta przez niego wiedza oraz doświadczenie także nie mogą pójść na marne i muszą zostać wykorzystane.

Czy Agnieszka Radwańska powinna zostać trenerką?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (13):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wiesław Stanisław Fudalej 0
    Pani Agnieszko szapo ba !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jarek Zawada 0
    To dlaczego Piotr Radwański nie został w Gronau i wrócił do Krakowa skoro w Niemczech miał wg ciebie jeszcze lepsze warunki do stworzenia linii kariery swoich córek? Ula urodziła się w Niemczech. Prawda jest taka że w Polsce jest po prostu taniej - godzina kortu w D to mun 30 Euro [latem] a w PL max 40 zł. O cenach hali nie wspomnę bo to dopiero kosmos. ŁATWO POLICZYĆ .....w Niemczech koszt 3 godzin dziennie to ok 3000 Euro - to nawet dla dobrze zarabiających jest mnóstwo kasy. Pamiętam te czasy bo moja córka także grała w turniejach i wiem jakie koszty kumuluje przysposobienie do zawodowego tenisa młodego zawodnika.......
    ort222 Z forum komentarz do wypowiedzi Fibaka : "Hingis? Graf? I odpłynął marszand pewnych sztuk w bólu, z bólem. Niech mu tam będzie!".nie takie to niedorzeczne jakby się z pozoru wydawało, bo gdyby Graf i Hingis robiły tenisową karierę w Polsce, były Polkami tu urodzonymi, tu wychowanymi i tu zaczynającymi, rozwijającymi i robiącymi karierę, to z wielkim prawdopodobieństwem nie osiągnęłyby tyle co Agnieszka, każdy kraj należy traktować osobno, ba każdy kraj stwarza inne warunki i możliwości sportowego rozwoju i kariery w danej dyscyplinie sportu, a Polska w tenisie jest daleko w tyle za czołówką, i zrobić jakakolwiek karierę w Polsce jest o wiele trudniej niż np. w Niemczech, bo to nie tak że u nas brak talentów, brak jest tych co te talenty mogą oszlifować żeby świeciły pełnym blaskiem i w tym jest nasz problem, a nie w braku talentów i taka Domachowska jako Niemka tam wychowana i wyszkolona z takim potencjałem mogła być wielką gwiazdą kortów i nikt by się nie domyślił że to ta sama tenisistka która grała w Polsce, to samo byłoby np. z Niemką Kerber tylko w drugą stronę :).każdy, każdy jeden polski tenisista np. w Niemczech osiągnąłby sporo więcej niż osiągnął w Polsce, czy to Fibak, czy to Kubot czy Grzybowska, czy Nowak czy ktokolwiek inny, a to o ile więcej to już w zależności od swojego potencjału i talentu, i cech osobowych, oczywiście zwykły kibic, a raczej kibol nie bawi się w takie niuanse ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jarek Zawada 0
    To dlaczego Piotr Radwański nie został w Gronau i wrócił do Krakowa skoro w Niemczech miał wg ciebie jeszcze lepsze warunki do stworzenia linii kariery swoich córek? Ula urodziła się w Niemczech. Prawda jest taka że w Polsce jest po prostu taniej - godzina kortu w D to mun 30 Euro [latem] a w PL max 40 zł. O cenach hali nie wspomnę bo to dopiero kosmos. ŁATWO POLICZYĆ .....w Niemczech koszt 3 godzin dziennie to ok 3000 Euro - to nawet dla dobrze zarabiających jest mnóstwo kasy. Pamiętam te czasy bo moja córka także grała w turniejach i wiem jakie koszty kumuluje przysposobienie do zawodowego tenisa młodego zawodnika.......
    ort222 Z forum komentarz do wypowiedzi Fibaka : "Hingis? Graf? I odpłynął marszand pewnych sztuk w bólu, z bólem. Niech mu tam będzie!".nie takie to niedorzeczne jakby się z pozoru wydawało, bo gdyby Graf i Hingis robiły tenisową karierę w Polsce, były Polkami tu urodzonymi, tu wychowanymi i tu zaczynającymi, rozwijającymi i robiącymi karierę, to z wielkim prawdopodobieństwem nie osiągnęłyby tyle co Agnieszka, każdy kraj należy traktować osobno, ba każdy kraj stwarza inne warunki i możliwości sportowego rozwoju i kariery w danej dyscyplinie sportu, a Polska w tenisie jest daleko w tyle za czołówką, i zrobić jakakolwiek karierę w Polsce jest o wiele trudniej niż np. w Niemczech, bo to nie tak że u nas brak talentów, brak jest tych co te talenty mogą oszlifować żeby świeciły pełnym blaskiem i w tym jest nasz problem, a nie w braku talentów i taka Domachowska jako Niemka tam wychowana i wyszkolona z takim potencjałem mogła być wielką gwiazdą kortów i nikt by się nie domyślił że to ta sama tenisistka która grała w Polsce, to samo byłoby np. z Niemką Kerber tylko w drugą stronę :).każdy, każdy jeden polski tenisista np. w Niemczech osiągnąłby sporo więcej niż osiągnął w Polsce, czy to Fibak, czy to Kubot czy Grzybowska, czy Nowak czy ktokolwiek inny, a to o ile więcej to już w zależności od swojego potencjału i talentu, i cech osobowych, oczywiście zwykły kibic, a raczej kibol nie bawi się w takie niuanse ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×