WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ATP Acapulco: srebrna grucha dla Nicka Kyrgiosa. Alexander Zverev triumfował z bratem w deblu

Nick Kyrgios wygrał turniej ATP World Tour 500 na kortach twardych w Acapulco. Australijczyk pokonał w sobotnim finale Alexandra Zvereva, który parę godzin później cieszył się razem z bratem Mischą z triumfu w deblu.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / Hector Vivas / Na zdjęciu: Nick Kyrgios, triumfator Abierto Mexicano Telcel 2019

Siódme starcie Nicka Kyrgiosa z Alexandrem Zverevem trwało 90 minut. Po dwóch z rzędu porażkach tym razem skuteczniejszy okazał się Australijczyk, który w bezpośredniej rywalizacji objął prowadzenie 4-3. Tenisista z Canberry rozegrał bardzo dobry mecz. Posłał 13 asów, skończył 29 piłek i miał 15 niewymuszonych błędów. Niemiec zanotował 20 wygrywających uderzeń i 13 pomyłek.

- To niesamowite uczucie. Nie spodziewałem się zbyt wiele po sobotnim finale. Wiedziałem, że nie będę faworytem, a do tego on gra wspaniały tenis. Alex jest niewiarygodnym zawodnikiem, który nie posiada zbyt wiele słabości, dlatego wiedziałem, że muszę zagrać w swoim stylu. Jestem bardzo szczęśliwy ze swojego występu - powiedział Kyrgios.

Zobacz także: 100. tytuł spełnieniem marzeń Rogera Federera

To naprawdę niesamowity tydzień w wykonaniu Kyrgiosa. Po występie w Delray Beach narzekał on na problemy z kolanami, a w Acapulco doszły jeszcze inne problemy zdrowotne. Mimo tego tenisista z Antypodów pokonał Rafaela Nadala, Stana Wawrinkę, Johna Isnera i Alexandra Zvereva. - Jeśli pokonuje się czterech takich graczy w turnieju ATP 500, to zasługuje się na tytuł. Każdy powinien oddać szacunek osobie, która na to zasługuje, a Nick udowodnił w tym tygodniu, że był najlepszy - wyznał Zverev.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 90. Urszula Radwańska: Czułam się bardzo źle. Nie miałam siły wstać z łóżka

Kyrgios rzeczywiście zagrał w sobotę swój tenis. Potrafił posłać mocną i głęboką piłkę z forhendu, czy zaskoczyć rywala skrótem granym przy break poincie. W pierwszym secie przełamał na 3:1. Potem dwukrotnie uratował się przed stratą serwisu, zanim zwieńczył seta. W drugiej partii przełamał już w gemie otwarcia, ale tenisista z Hamburga szybko wyrównał. Potem Niemiec starał się pójść za ciosem, ale to Australijczyk zdobył breaka na 3:2. On też triumfował ostatecznie w całym pojedynku 6:3, 6:4.

Dla Kyrgiosa sobotnie zwycięstwo ma podwójny wymiar. Przede wszystkim doda mu wiary w siebie po wszystkich ostatnich niepowodzeniach na korcie i problemach zdrowotnych. 23-latek wywalczył także piąty tytuł w zawodach głównego cyklu, za co otrzyma 500 punktów do rankingu ATP oraz czek na sumę 367,6 tys. dolarów. Pozwoli mu to awansować z 72. na 33. pozycję. Zdobył także okazałą srebrną gruchę za wygranie otwartych mistrzostw Meksyku i piękne sombrero.

Zverev nie wywalczył w sobotę 11. trofeum w głównym cyklu, ale nie wyjedzie z Meksyku z pustymi rękami. Po przegranym finale singla sięgnął razem z bratem Mischą po tytuł w deblu. Niemcy pokonali amerykańsko-nowozelandzką parę Austin Krajicek i Artem Sitak 2:6, 7:6(4), 10-5. To ich drugi wspólny triumf. Z pierwszego tytułu cieszyli się w 2017 roku w Montpellier.

Zobacz także: Laslo Djere nie zdobędzie brazylijskiego dubletu

Abierto Mexicano Telcel, Acapulco (Meksyk)
ATP World Tour 500, kort twardy, pula nagród 1,780 mln dolarów
sobota, 2 marca

finał gry pojedynczej:

Nick Kyrgios (Australia) - Alexander Zverev (Niemcy, 2) 6:3, 6:4

finał gry podwójnej:

Alexander Zverev (Niemcy) / Mischa Zverev (Niemcy) - Austin Krajicek (USA) / Artem Sitak (Nowa Zelandia) 2:6, 7:6(4), 10-5

Czy Nick Kyrgios wygra jeszcze w 2019 roku turniej ATP?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / materiały prasowe

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RaportPasjonaty 0
    No w wywiadzie pomeczowym Kyrgios mówił,że teraz będzie bardziej zdyscyplinowany i nastąpi u niego większa motywacja.Kto wie może jednak ten turniej w Acapulco jest poczatkiem drogi na tenisowy szczyt.Troche mocno to zabrzmiało,ale tak jak piszesz Stari.to naprawde może być objawienie w tenisie i powiew wielkiej świeżości.Chociaż Kyrgios nie jest już nowicjuszem,jednak od Acapulco jakby jego przygoda z tenisem zaczyna się od poczatku.Tak Dimitrov,Raonic,Janowicz,Paire,,to niewypały.Miały to być bomby a okazały się co najwyżej słabymi petardami,Ten Zverev ,to też dla mne zagadka.W innych turniejacj rangi 1000 . 500 czy masters(fantastyczny triumf w 2018 roku)naprawde gra świetnie.Tutaj akurat przegrał,ale ogólnie w takich zawodach wypada fantastyczne...ale co się z nim dzieje w Szlemach trudno powiedzieć.Też uważam,że w którymś ze szlemów może nastapić przełom.Zadecyduje jeden element ,szczegół i ta ukladanka zacznie funkcjonować na najwyższym poziomie.....Co do Rodża już nie będe tego rozwijał ,powiem tylko..po co mu ta ziemia,Na mączce nie grał chyba od 4 lat więc odpadnięcie nawet w początkowych fazach turnieju jest wielce prawdopodobna....pozdrawiam.'''''''''
    Starigniter Po tym turnieju zastanawiam się, czy Kyrgios aby przypadkiem nie symuluje kontuzji, bo po prostu nie chce mu się grać. Mam nadzieję, że ta sensacyjna i spektakularna wygrana nad Nadalem dała mu do myślenia i zachęci go do gry i treningów. Naprawdę, gdyby tylko mu się chciało, to byłby po prostu objawieniem w tourze. Mógłby być pierwszym wielkoszlemowym mistrzem urodzonym po 1988 roku. Mamy już "waste gen", czyli urodzonych w pierwszej połowie lat 90 oraz nawet "next gen", tych z drugiej połowy. No i na razie bida z nędzą. Tacy gracze jak Nishikori, Raonic, Dimitrov, Paire, Janowicz to same niewypały. Szkoda mi del Potro i jego kontuzji. Może coś się w końcu wydarzy. Zastanawia mnie też ta niemoc Zvereva w wielkim szlemie. To dziwne, ale liczę na to, że w tym roku w Paryżu osiągnie minimum półfinał. Jeśli Roger nie przegra w pierwszej rundzie to będzie dobrze :D
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Siupunio 0
    ;):::: srebrna grucha. Ale czy aby na pewno chodzi o tenis?........
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Starigniter 0
    Po tym turnieju zastanawiam się, czy Kyrgios aby przypadkiem nie symuluje kontuzji, bo po prostu nie chce mu się grać.
    Mam nadzieję, że ta sensacyjna i spektakularna wygrana nad Nadalem dała mu do myślenia i zachęci go do gry i treningów.
    Naprawdę, gdyby tylko mu się chciało, to byłby po prostu objawieniem w tourze. Mógłby być pierwszym wielkoszlemowym mistrzem urodzonym po 1988 roku. Mamy już "waste gen", czyli urodzonych w pierwszej połowie lat 90 oraz nawet "next gen", tych z drugiej połowy. No i na razie bida z nędzą.
    Tacy gracze jak Nishikori, Raonic, Dimitrov, Paire, Janowicz to same niewypały. Szkoda mi del Potro i jego kontuzji. Może coś się w końcu wydarzy.
    Zastanawia mnie też ta niemoc Zvereva w wielkim szlemie. To dziwne, ale liczę na to, że w tym roku w Paryżu osiągnie minimum półfinał.
    Jeśli Roger nie przegra w pierwszej rundzie to będzie dobrze :D
    RaportPasjonaty Tak zgadza sie,ale z tym wygranym turniejem wielkoszlemowym przez niemca,to bym się wstrzymał,szybciej to zrobi Tsitsipas,choć jest mlodszy.Zverev w wielkich szlemach nie może się doczłapolić na razie do ćwierćfinałów..Co do Kyrgiosa,ale może go już zostawmy,to może mu wyjść wielkoszlemowy turniej życia i wtedy nikt go nie zatrzyma.Oczywiście przed tym turniejem musi się odpowiednio przygotować,czyli po prostu dużo trenować.Niestety tenis ,to jednak dyscyplina mimo wszystko,,fizyczna'' i wydolnościowa.Szczególnie jest to potrzebne w wielkim szlemie.Kyrgios ,żeby wygrać szlema musi moim zdaniem przede wszystkim popracować nad wytrzymałością,bo on czysto tenisowe zagrania ma w małym palcu...to np czego Zverev,jakiegoś zagrania uczy się przez nie wiem pare miesięcy ,australijczyk robi to w tydzień.Lekkość zagrań Kyrgiosa jest niebywała.Dlatego on głównie musi skupić się nad zwiększeniem wydolności i unikaniem kontuzji...jak gdyby przyzwyczaić się do obciążeń.Druga sprawa to głowa,jeśli będzie dodatkowo 100 procentowe zaangażowanie,to smiało może walczyć o najwyższe cele.Francuz ameryki nie odkrył,zresztą moim zdaniem to przereklamowany trener i bardzo arogancki.Swoją podopieczną Williams w każdym turnieju widzi wygraną.Nie ważne,czy będzie grała z formą bez formy,czy kontuzja itd...ona zawsze wygrywa turniej...a jak to się kończy każdy widzi.''''''
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×