WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ATP Madryt: zwycięski powrót Rogera Federera na mączkę. Stracony set Dominika Thiema

Roger Federer pokonał Richarda Gasqueta i awansował do III rundy turnieju ATP World Tour Masters 1000 w Madrycie. Reilly Opelka wygrał seta z Dominikiem Thiemem, ale w trzeciej partii Amerykanin skreczował.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Getty Images / Julian Finney / Na zdjęciu: Roger Federer

W Madrycie Roger Federer (ATP 3) wraca na korty ziemne. To jego pierwszy występ na tej nawierzchni od maja 2016 roku, gdy doszedł do III rundy w Rzymie. We wtorkowy wieczór Szwajcar w 52 minuty wygrał 6:2, 6:3 z Richardem Gasquetem (ATP 39). Zdobywca 20 wielkoszlemowych tytułów podwyższył na 18-2 bilans meczów z Francuzem.

Federer zaserwował siedem asów i zdobył 21 z 27 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Szwajcar nie musiał bronić żadnego break pointa, a sam wykorzystał wszystkie trzy szanse na przełamanie. Naliczono mu 28 kończących uderzeń i 20 niewymuszonych błędów. Gasquet miał 10 piłek wygranych bezpośrednio i 12 pomyłek. Było to ich drugie spotkanie w Madrycie. W 2012 roku Federer również oddał Francuzowi pięć gemów. Kolejnym rywalem trzykrotnego mistrza madryckiej imprezy (2006 na korcie twardym, 2009 i 2012 na mączce) będzie Gael Monfils lub Marton Fucsovics.

Gasquet zanotował pierwszy start w 2019 roku. W styczniu Francuz przeszedł operację pachwiny. W stolicy Hiszpanii były siódmy tenisista globu w I rundzie odprawił Alejandro Davidovicha Fokinę. W Madrycie Federer rozgrywa pierwszy turniej od marca, gdy w Miami zdobył 28. tytuł rangi Masters 1000.

Zobacz także - Madryt: David Ferrer odroczył przejście na sportową emeryturę. Fabio Fognini wrócił do gry

W I rundzie John Millman (ATP 48) zwyciężył 7:6(5), 7:6(5) Steve'a Johnsona (ATP 59). W pierwszym secie przełamań nie było, a w drugim Australijczyk wrócił z 2:4, a w tie breaku od 1-5 zdobył sześć punktów z rzędu. W trwającym dwie godziny i trzy minuty posłał sześć asów i zdobył 36 z 44 punktów przy własnym pierwszym podaniu. Wykorzystał tylko dwa z trzech break pointów. W trzech wcześniejszych spotkaniach tych tenisistów lepszy był Amerykanin. Po raz pierwszy zmierzyli się na korcie ziemnym.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Kto w finale Ligi Mistrzów? "Pochettino ma plan"

Męczył się Dominic Thiem (ATP 5), któremu seta urwał Reilly Opelka (ATP 58). Austriak prowadził 6:7(2), 6:3, 1:0, gdy Amerykanin skreczował. W dwóch pierwszych setach miało miejsce jedno przełamanie, które piąty tenisista świata zanotował na 5:3 w drugim secie. Na otwarcie trzeciej partii Opelka oddał podanie do zera i postanowił nie kontynuować gry z powodu kontuzji pleców. W ciągu 97 minut zaserwował 12 asów, z czego dziewięć w pierwszym secie. Thiem obronił dwa break pointy i zdobył 40 z 51 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Następnym przeciwnikiem finalisty imprezy z dwóch poprzednich sezonów będzie Fabio Fognini lub Millmann.

Czytaj także - Lucas Pouille zakończył serię porażek. W środę zmierzy się z Hubertem Hurkaczem

Mutua Madrid Open, Madryt (Hiszpania)
ATP World Tour Masters 1000, kort ziemny, pula nagród 6,536 mln euro
wtorek, 7 maja

II runda gry pojedynczej:

Roger Federer (Szwajcaria, 4) - Richard Gasquet (Francja) 6:2, 6:3
Dominic Thiem (Austria, 5) - Reilly Opelka (USA, Q) 6:7(2), 6:3, 1:0 i krecz

I runda gry pojedynczej:

John Millman (Australia) - Steve Johnson (USA) 7:6(5), 7:6(5)

Czy Roger Federer awansuje do ćwierćfinału turnieju w Madrycie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Magical_Passionate 0
    Ale to była ,,Ręka Boga''...a tak na poważnie;Maradona,Zidane,Messi,Cruijff,Pele...wszyscy oni są wybitni i ciężko jednoznacznie powiedzieć,który jest najlepszy,każdy też grał w innej epoce....Maradona i Messi technicznie są na zbliżonym poziomie,wielokrotnie to analizowano.Wiadomo,że dzięki Mistrzostwu Świata Diego Maradona stawiany jest przed Leo Messim,ale tak naprawdę każdy ma swój subiektywny ranking.'''''''
    spoti22 [Komentarz usunięty przez użytkownika]
    [ 10 komentarzy w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Magical_Passionate 0
    No niesamowita sprawa;naprawdę tegoroczna edycja ligi mistrzów zaskakuje na każdym kroku.Już wydawało się,że Ajax dołączy do Liverpoolu,prowadził 2:0 do przerwy,ale Tottenham ostatecznie wygrał 3:2 rzutem na taśmę(ten gol w doliczonym czasie gry,właściwie w ostatniej sekundzie);W sumie w dwumeczu 3:3,czyli wygrali golem na wyjezdzie,ależ to wszystko na styku,ale przez to jest dużo emocji.Co do Messiego ,to i tak jest piłkarskim geniuszem,ale chyba minimalnie gorszym od Maradony,bo jego rodak mimo wszystko zdobył Mistrzostwo Świata.Racją jest to ,że Barca zagrała zle w Liverpoolu,przede wszystkim taktycznie,powinni zagrać bardziej wyrafinowany futbol i bronić tej zaliczki 3 goli.Ok mogli stracić jedną bramkę,ale pózniej starać się zaskakiwać rywali z kontry i jak najbardziej zabezpieczać tyły.Wiem,że łatwo się tak mówi,jednak czasem trzeba zagrać taki mecz.Wie coś o tym Mourinho, czy słynny Ottmar Htizfeld.Trener Barcy,mógł się do nich udać przed meczem ,aby mu nakreślili taktykę....A wracając do tenisa,no szkoda Donny,lubię tę zawodniczkę.Przyzam szczerze,że akurat tego pojedynku z Martic nie widziałem,pózniej obejrzę powtórkę,Z tego co wiem Vekić skreczowała w 3 secie.Podoba mi się jej styl,jest agresywny i bezkompromisowy,ale Vekic ma często problemy kondycyjne i boryka się z róznymi urazami.Jednak jest młoda i myślę,że niejeden raz namiesza jeszcze w rozgrywkach wta i będzie coraz wyżej w rankingu.''''''
    spoti22 [Komentarz usunięty przez użytkownika]
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Magical_Passionate 0
    Haha, racja Spoti; Fed pewnie chciał obejrzeć mecz, więc szybko się uwinął.Swoją droga było co oglądać.Kto by się spodziewał,że Liverpool odrobi straty z pierwszego meczu z nawiązką i wygra 4:0(w dwumeczu 4:3)można rzec; z piekła do nieba,ale The Reds ,to specjaliści od odrabiania strat i cudownych meczów;ten pamiętny finał z Milanem z 2005 roku....finał tegorocznej edycji ligi mistrzów ,to Liverpool i zapewne Ajax,który prowadzi już 2:0 z Tottenhamem.'''''''
    spoti22 [Komentarz usunięty przez użytkownika]
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×