WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Madryt: Belinda Bencić odwróciła losy meczu z Naomi Osaką. Awans Sloane Stephens

Belinda Bencić wróciła z 3:5 w trzecim secie i wyeliminowała Naomi Osakę w ćwierćfinale turnieju WTA Premier Mandatory w Madrycie. Sloane Stephens pokonała Petrę Martić.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Getty Images / Julian Finney / Na zdjęciu: Belinda Bencić

Naomi Osaka po raz drugi w tym roku uznała wyższość Belindy Bencić (WTA 18). W marcu w Indian Wells Japonka zdobyła cztery gemy. Tym razem uległa Szwajcarce 6:3, 2:6, 5:7 w ćwierćfinale turnieju w Madrycie. Bencić po raz drugi w tym roku awansowała do półfinału imprezy rangi Premier Mandatory. W Kalifornii w walce o finał przegrała z Andżeliką Kerber.

W pierwszym secie Bencić z 1:3 wyrównała na 3:3, ale przegrała trzy kolejne gemy. W drugiej partii Osaka z 0:3 zbliżyła się na 2:3, jednak do jej końca zdobyła jeszcze tylko trzy punkty. W decydującej odsłonie Japonka prowadziła 5:3, ale cztery kolejne gemy padły łupem Szwajcarki. Bencić zgarnęła 14 z 16 ostatnich punktów i odniosła piąte w tym roku zwycięstwo nad tenisistką z Top 5 rankingu.

Zobacz także - Madryt: Łukasz Kubot i Marcelo Melo odpadli w ćwierćfinale debla. Zdobyli cztery gemy

W trwającym dwie godziny i 11 minut meczu Osaka zaserwowała 12 asów, a Bencić posłała tylko jednego. Szwajcarka obroniła osiem z 12 break pointów i wykorzystała sześć z 11 szans na przełamanie. Zdobyła o 10 punktów więcej (97-87). Naliczono jej 28 kończących uderzeń i 21 niewymuszonych błędów. Japonka miała 48 piłek wygranych bezpośrednio i 31 pomyłek.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Drągowski robi furorę w Serie A. Czołowy klub ligi już wyraża zainteresowanie transferem

Obie tenisistki po raz pierwszy wystąpiły w ćwierćfinale w Madrycie. Bencić w dwóch poprzednich startach nie wygrała meczu (2014, 2015). Szwajcarka w tym sezonie w świetnym stylu wróciła do Top 20 rankingu. W Dubaju w drodze po tytuł oraz w Indian Wells odniosła sześć zwycięstw nad tenisistkami z czołowej "10". W 2017 roku walczyła ze zdrowotnymi problemami i w pewnym momencie wypadła nawet z Top 300. O finał Bencić zmierzy się z Simoną Halep, którą w lutym pokonała w ćwierćfinale w Dubaju.

Czytaj także - Madryt: Roger Federer obronił meczbole i pokonał Gaela Monfilsa. 1200. zwycięstwo Szwajcara w karierze

Sloane Stephens (WTA 8) pokonała 6:4, 6:3 Petrę Martić (WTA 36). W ciągu 79 minut Amerykanka zdobyła 37 z 49 punktów przy swoim pierwszym podaniu i wykorzystała trzy z dziewięciu break pointów. Posłała 21 kończących uderzeń i popełniła 21 niewymuszonych błędów. Chorwatce zanotowano 12 piłek wygranych bezpośrednio i 24 pomyłki. Stephens podwyższyła na 3-0 bilans meczów z Martić. Mistrzyni US Open 2017 w Madrycie wcześniej nigdy nie doszła dalej niż do III rundy.

Martić turniej rozpoczęła od wyeliminowania Garbine Muguruzy. W II rundzie jej rywalką miała być Andżelika Kerber, ale Niemka wycofała się z powodu kontuzji kostki. W 1/8 finał Chorwatka prowadziła 4:6, 6:3, 3:0 z Donną Vekić, gdy jej rodaczka skreczowała z powodu urazu biodra. Martić w tym roku na kortach ziemnych wygrała już 11 meczów (bilans 11-2). Doszła do półfinału w Charlestonie i zdobyła tytuł w Stambule. Po raz drugi awansowała do ćwierćfinału imprezy rangi Premier Mandatory (Indian Wells 2018). W poniedziałek zadebiutuje w Top 30 rankingu.

Stephens do półfinału awansowała po raz pierwszy od października. W Mistrzostwach WTA w Singapurze dopiero w finale uległa Elina Switolinie. W piątek rywalką Amerykanki będzie Kiki Bertens.

Mutua Madrid Open, Madryt (Hiszpania)
WTA Premier Mandatory, kort ziemny, pula nagród 7,021 mln euro
czwartek, 9 maja

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Sloane Stephens (USA, 8) - Petra Martić (Chorwacja) 6:4, 6:3
Belinda Bencić (Szwajcaria) - Naomi Osaka (Japonia, 1) 3:6, 6:2, 7:5

Czy Belinda Bencić pokona Simonę Halep?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • agi12 0
    Uważam, że nie ma co przesadnie dramatyzować po porażkach, sportowcy to też ludzie i mają prawo mieć gorszy dzień. Szczególnie obecnie w tenisie kobiecym jest tak dużo dobrych tenisistek, że nawet w pierwszych rundach faworytki nie mogą liczyć na łatwe spotkania. Wiadomo, że są porażki, które bolą bardziej niż inne, ta porażka z Bertens na pewno się do takich nie zalicza.
    Belinda walczy, może uda się doprowadzić do trzeciego seta, życzę jej tego.
    spoti22 Cieszy mnie to, jak podchodzisz do tego, bo dokładnie to samo napisałbym w odniesieniu do porażek Donny, oczywiście uwzględniając różną skalę. Bo przegrana zawodniczki z top30, która nie często jest faworytką, to nie to samo co czołowej zawodniczki, która faworytką jest prawie zawsze. Ale i samym spotkaniom towarzyszą różne emocje i na pewne porażki można dużo wcześniej być przygotowanym, gdy tak jak teraz czułaś, że Petra grała chwiejnie i jej ewentualna wygrana w Madrycie raczej by zaskoczyła. No i wszystkiego też nie sposób wygrać, tak po prostu. Niemniej mam jednak nieodparte wrażenie, że wielu kibiców tak do tego nie podchodzi i niech tylko ulubiona zawodniczka przegra, to można by pomyśleć, że u niektórych fanów, to prawie jak śmierć w rodzinie, przepraszając jednocześnie za może takie skrajnie porównanie. Ale takie często mam odczucia. A Halep, która bardzo pewnie wzięła pierwszego seta, w drugim jakby dawała Belindzie trochę pograć. Chociaż ciągle uważam, że wygrana Szwajcarki byłaby dość pokaźnych rozmiarów niespodzianką i chyba powoli wszystko wraca do normy (miała przełamanie i już po).
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • spoti22 0
    Cieszy mnie to, jak podchodzisz do tego, bo dokładnie to samo napisałbym w odniesieniu do porażek Donny, oczywiście uwzględniając różną skalę. Bo przegrana zawodniczki z top30, która nie często jest faworytką, to nie to samo co czołowej zawodniczki, która faworytką jest prawie zawsze. Ale i samym spotkaniom towarzyszą różne emocje i na pewne porażki można dużo wcześniej być przygotowanym, gdy tak jak teraz czułaś, że Petra grała chwiejnie i jej ewentualna wygrana w Madrycie raczej by zaskoczyła. No i wszystkiego też nie sposób wygrać, tak po prostu. Niemniej mam jednak nieodparte wrażenie, że wielu kibiców tak do tego nie podchodzi i niech tylko ulubiona zawodniczka przegra, to można by pomyśleć, że u niektórych fanów, to prawie jak śmierć w rodzinie, przepraszając jednocześnie za może takie skrajnie porównanie. Ale takie często mam odczucia.
    A Halep, która bardzo pewnie wzięła pierwszego seta, w drugim jakby dawała Belindzie trochę pograć. Chociaż ciągle uważam, że wygrana Szwajcarki byłaby dość pokaźnych rozmiarów niespodzianką i chyba powoli wszystko wraca do normy (miała przełamanie i już po).
    agi12 Niestety nawet odrobinę ;) Jakoś bardzo się porażką Petry nie przejęłam, na pewno szkoda straconych punktów, ale jak się przegrywa jednak dosyć wyraźnie to łatwiej się tym pogodzić niż po porażce po bardzo wyrównanym, trzysetowym meczu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • agi12 0
    Niestety nawet odrobinę ;) Jakoś bardzo się porażką Petry nie przejęłam, na pewno szkoda straconych punktów, ale jak się przegrywa jednak dosyć wyraźnie to łatwiej się tym pogodzić niż po porażce po bardzo wyrównanym, trzysetowym meczu.
    spoti22 Nawet odrobinę? Proszę Agi, nie odbieraj mi tej winny. Tylko ją mam... i nadzieje na ciekawe mecze dzisiaj.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×