WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Rzym: Vondrousova po raz drugi znalazła sposób na Halep. Kvitova rozbiła Putincewą

Simona Halep przegrała z Marketą Vondrousovą w II rundzie turnieju WTA Premier 5 w Rzymie. Petra Kvitova w 53 minuty odprawiła Julię Putincewą.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Getty Images / Al Bello / Na zdjęciu: Marketa Vondrousova

W dwóch poprzednich sezonach Simona Halep (WTA 2) osiągnęła w Rzymie finał. Tym razem Rumunka odpadła już w II rundzie. W czwartek uległa 6:2, 5:7, 3:6 Markecie Vondrousovej (WTA 44) po dwóch godzinach i 12 minutach. Czeszka po raz drugi okazała się lepsza od tenisistki z Konstancy. Dwa miesiące temu wyeliminowała ją w Indian Wells (6:2, 3:6, 6:2).

W pierwszym secie Halep od 1:2 zdobyła pięć gemów z rzędu. W drugiej partii z 1:3 wyrównała na 3:3, ale przy 5:6 oddała podanie ze stanu 40-15. W decydującej odsłonie miało miejsce jedno przełamanie, które Vondrousova uzyskała na 5:3. Obie tenisistki zdobyły po 96 punktów. Czeszka posłała 38 kończących uderzeń i popełniła 27 niewymuszonych błędów. Rumunka miała 31 piłek wygranych bezpośrednio i 39 pomyłek.

O ćwierćfinał Vondrousova zagra z Darią Kasatkiną (WTA 21), która pokonała 2:6, 6:4, 6:1 Katerinę Siniakovą (WTA 45). Od stanu 3:4 w drugim secie Rosjanka zdobyła dziewięć z 10 kolejnych gemów. W ciągu godziny i 43 minut wykorzystała osiem z 12 break pointów i podwyższyła na 3-0 bilans meczów z Czeszką. W tym roku w Indian Wells Vondrousova rozbiła Kasatkinę 6:2, 6:1.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Liverpool dokonał niemożliwego w Lidze Mistrzów. "To była lekcja nawet dla najwierniejszych kibiców"

Zobacz także - Rzym: rzucił krzesłem na kort i został zdyskwalifikowany. Kolejny skandal z Nickiem Kyrgiosem

Petra Kvitova (WTA 5) w ekspresowym tempie rozprawiła się z Julią Putincewą (WTA 38). Czeszka wygrała 6:0, 6:1 w 53 minuty. Dwukrotna mistrzyni Wimbledonu wykorzystała pięć z 11 break pointów i zdobyła 54 z 74 rozegranych punktów (73 proc.). Następną przeciwniczką Kvitovej będzie Maria Sakkari (WTA 39), która pokonała 6:3, 6:2 Anett Kontaveit (WTA 16). W ciągu 72 minut Greczynka zamieniła na przełamanie cztery z pięciu okazji i wyszła na prowadzenie 4-3 w bilansie meczów z Estonką. W tym roku w Miami Kvitova oddała Sakkari pięć gemów.

Odpadła finalistka imprezy z 2016 roku, Madison Keys (WTA 14). Amerykanka przegrała 7:6(2), 3:6, 4:6 ze swoją rodaczką Sofią Kenin (WTA 37). W trwającym dwie godziny i 25 minut meczu była siódma rakieta globu zaserwowała 20 asów, ale zamieniła na przełamanie tylko jedną z siedmiu szans. Kenin wykorzystała trzy z 21 break pointów i w III rundzie zmierzy się z Karoliną Pliskovą.

Czytaj także - Rzym: Federer i Nadal nie marnowali czasu. Thiem i Cilić odpadli w II rundzie

Tenisistki, które w czwartek wygrały mecze II rundy tego samego dnia powalczą o ćwierćfinał. To efekt deszczowej środy, gdy nie odbyły się żadne mecze.

Internazionali BNL d'Italia, Rzym (Włochy)
WTA Premier 5, kort ziemny, pula nagród 3,452 mln euro
czwartek, 16 maja

II runda gry pojedynczej:

Petra Kvitova (Czechy, 2) - Julia Putincewa (Kazachstan) 6:0, 6:1
Marketa Vondrousova (Czechy) - Simona Halep (Rumunia, 3) 2:6, 7:5, 6:3
Sofia Kenin (USA) - Madison Keys (USA, 13) 6:7(2), 6:3, 6:4
Maria Sakkari (Grecja, Q) - Anett Kontaveit (Estonia, 14) 6:3, 6:2
Daria Kasatkina (Rosja) - Katerina Siniakova (Czechy) 2:6, 6:4, 6:1

Czy Petra Kvitova awansuje do ćwierćfinału turnieju w Rzymie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • agi12 0
    Patrząc na to, w jaki sposób zakończył się mecz Petry z Sakkari, lepiej byłoby gdyby do tego trzeciego seta w ogóle nie doszło. Na początku drugiego seta był taki moment, w którym było widać, że przy dobiegu do jednej z piłek coś niestety Petrę w nodze zabolało, po wygraniu drugiego seta też można było dostrzec, że nie wszystko tam jest w porządku. Mam nadzieję, że ten krecz wynikał bardziej z tego, że nie chciała ona podejmować zbytniego ryzyka przez Paryżem, chociaż to był dopiero trzeci czy czwarty krecz Czeszki w karierze, więc przyznam, że troszkę się obawiam, bo jednak bez powodu ona meczów nie poddaje. Tak swoją drogą to Sakkari zagrała naprawdę świetne spotkanie, forma u niej też coraz lepsza.
    U Mladenović poprawa formy na pewno ma związek z zatrudnieniem byłego trenera Naomi, też jestem ciekawa jak bardzo poprawi swój ranking. Chociaż przyznam, że do fanów Kiki raczej się nie zaliczam. Jutro liczę przede wszystkim na zwycięstwo Viki, chociaż tak szczerze to już nie mogę się doczekać, aż przeniesiemy się na trawę, bo jednak nigdy nie należałam do fanek kortów ziemnych.
    spoti22 Widzę, że Petra niestety musi odrabiać i czeka ją ciężkie zadanie i martwię się o to, czy jej w którymś momencie ta późna pora trochę nie znuży i zabraknie u niej większej determinacji, żeby nie kończyć tego turnieju tym pojedynkiem. Co do Mladej, to może to już jakieś efekty współpracy z Bajinem? bo jak to inaczej tłumaczyć. Chociaż co by nie było ona ma potencjał, jakby to określenie nie było czasem zbytnio nadużywane lub może zbyt ogólne, i tylko nie było dotąd kogoś odpowiedniego, kto by go z niej wyzwolił. I może to właśnie teraz nastąpi? Zbyt wcześnie może na daleko idące prognozy, ale czas pokaże, czy wróci do gry, dzięki której albo była w top10 albo tuż na granicy. Marketa jednak wygrała i całkiem fajnie, natomiast podsumowując ten zwariowany dzień, to ciężko uciec od myślenia, że na wyniki niektórych meczów niestety wpływ miało takie, a nie inne ułożeniu planu i konieczność rozegrania dwóch spotkań. I tak szczerze Ci powiem, że przez to ten dzień tak trochę wyrzuciłem z zainteresowania - z takim założeniem, że kto wygra, to wygra, i od jutra dopiero człowiek znowu podejdzie do śledzenia tego turnieju normalnie i z poczuciem, że to co niesprawiedliwe już za i że teraz o zwycięstwach zdecyduje po prostu to, kto danego dnia okaże się lepszy. Ale podzielam Agi Twoje spostrzeżenia dotyczącej tej ćwiartki, bo choć powiedzmy sobie, że Sereny można było nie brać jakoś bardzo pod uwagę, to odpadnięcie tak wczesne Halep i Stephens, w przypadku tej drugiej jest może nie aż tak dużym zaskoczeniem, co na pewno porażka Simony. Co do jutrzejszych spotkań, żeby to nie zabrzmiało jakoś banalnie, że ogólnie wszystkie zapowiadają się ciekawie, co tak czy inaczej jest prawdą, to najbardziej chciałbym zobaczyć, jak Vika pokonuje Pliskovą. Może to być bardzo okazałe zwycięstwo, ale i po prostu jakiekolwiek, oby tylko wygrała i pożegnała tą, której nazwiska już mi się drugi raz nie chce wymieniać... no naszą "ulubienicę" po prostu. A Petra jeśli dzisiaj wygra, to jestem ciekawy, jak jej pójdzie z Mladką, chociaż bilans chyba ma z nią dobry, no ale z kim nie ma... poza tą, na pojedynek z którą czekasz.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • spoti22 0
    Widzę, że Petra niestety musi odrabiać i czeka ją ciężkie zadanie i martwię się o to, czy jej w którymś momencie ta późna pora trochę nie znuży i zabraknie u niej większej determinacji, żeby nie kończyć tego turnieju tym pojedynkiem. Co do Mladej, to może to już jakieś efekty współpracy z Bajinem? bo jak to inaczej tłumaczyć. Chociaż co by nie było ona ma potencjał, jakby to określenie nie było czasem zbytnio nadużywane lub może zbyt ogólne, i tylko nie było dotąd kogoś odpowiedniego, kto by go z niej wyzwolił. I może to właśnie teraz nastąpi? Zbyt wcześnie może na daleko idące prognozy, ale czas pokaże, czy wróci do gry, dzięki której albo była w top10 albo tuż na granicy.
    Marketa jednak wygrała i całkiem fajnie, natomiast podsumowując ten zwariowany dzień, to ciężko uciec od myślenia, że na wyniki niektórych meczów niestety wpływ miało takie, a nie inne ułożeniu planu i konieczność rozegrania dwóch spotkań. I tak szczerze Ci powiem, że przez to ten dzień tak trochę wyrzuciłem z zainteresowania - z takim założeniem, że kto wygra, to wygra, i od jutra dopiero człowiek znowu podejdzie do śledzenia tego turnieju normalnie i z poczuciem, że to co niesprawiedliwe już za i że teraz o zwycięstwach zdecyduje po prostu to, kto danego dnia okaże się lepszy. Ale podzielam Agi Twoje spostrzeżenia dotyczącej tej ćwiartki, bo choć powiedzmy sobie, że Sereny można było nie brać jakoś bardzo pod uwagę, to odpadnięcie tak wczesne Halep i Stephens, w przypadku tej drugiej jest może nie aż tak dużym zaskoczeniem, co na pewno porażka Simony.
    Co do jutrzejszych spotkań, żeby to nie zabrzmiało jakoś banalnie, że ogólnie wszystkie zapowiadają się ciekawie, co tak czy inaczej jest prawdą, to najbardziej chciałbym zobaczyć, jak Vika pokonuje Pliskovą. Może to być bardzo okazałe zwycięstwo, ale i po prostu jakiekolwiek, oby tylko wygrała i pożegnała tą, której nazwiska już mi się drugi raz nie chce wymieniać... no naszą "ulubienicę" po prostu.
    A Petra jeśli dzisiaj wygra, to jestem ciekawy, jak jej pójdzie z Mladką, chociaż bilans chyba ma z nią dobry, no ale z kim nie ma... poza tą, na pojedynek z którą czekasz.
    agi12 Mnie się dzisiaj niestety nie udało obejrzeć prawie żadnego spotkania, zerknęłam tylko na końcówkę drugiego seta Simony z Marketą. Ma Czeszka to coś, co sprawia, że bardzo przyjemnie patrzy się na jej tenis, ma świetne czucie w lewej ręce, niech tylko trochę poprawi serwis i na pewno w najbliższej przyszłości będzie się liczyć w walce o tytuły. Zerkam jeszcze trochę na mecz Markety z Kasatkiną, no i oczywiście czekam jeszcze dzisiaj na Petrę. Jeśli chodzi o jakieś niespodzianki, to na pewno te dwa zwycięstwa Mladenović dzisiaj. Przez ostatnich kilkanaście miesięcy była ona w tak złej formie, że aż zdążyłam zapomnieć, że to była kiedyś całkiem dobra singlistka. Muguruza chyba rzeczywiście nie wytrzymała fizycznie. Porażka Sloane może być pewnym zaskoczeniem, chociaż Konta już w poprzednich tygodniach dawała sygnały, że jej forma się polepsza. Nie wiem, jak wyglądał ten trzeci set, ale nawet nie byłabym specjalnie zdziwiona, gdyby Amerykanka po prostu odpuściła, bo nie chciało się jej rozgrywać dwóch spotkań jednego dnia. Tak swoją drogą, to kto by pomyślał, że z ćwiartki, w której były Halep, Stephens i Serena, awans do ćwierćfinału wywalczy Konta i Vondrousova/Kasatkina ;) Zastanawiam się, jak jutro zaprezentuje się Bertens, ma ona w nogach sześć meczów z Madrytu, dzisiaj na korcie spędzone cztery godziny, więc ciężko jej będzie nawiązać równą walkę z Osaką, która dzisiaj specjalnie się nie zmęczyła.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • agi12 0
    Mnie się dzisiaj niestety nie udało obejrzeć prawie żadnego spotkania, zerknęłam tylko na końcówkę drugiego seta Simony z Marketą. Ma Czeszka to coś, co sprawia, że bardzo przyjemnie patrzy się na jej tenis, ma świetne czucie w lewej ręce, niech tylko trochę poprawi serwis i na pewno w najbliższej przyszłości będzie się liczyć w walce o tytuły. Zerkam jeszcze trochę na mecz Markety z Kasatkiną, no i oczywiście czekam jeszcze dzisiaj na Petrę.
    Jeśli chodzi o jakieś niespodzianki, to na pewno te dwa zwycięstwa Mladenović dzisiaj. Przez ostatnich kilkanaście miesięcy była ona w tak złej formie, że aż zdążyłam zapomnieć, że to była kiedyś całkiem dobra singlistka. Muguruza chyba rzeczywiście nie wytrzymała fizycznie. Porażka Sloane może być pewnym zaskoczeniem, chociaż Konta już w poprzednich tygodniach dawała sygnały, że jej forma się polepsza. Nie wiem, jak wyglądał ten trzeci set, ale nawet nie byłabym specjalnie zdziwiona, gdyby Amerykanka po prostu odpuściła, bo nie chciało się jej rozgrywać dwóch spotkań jednego dnia. Tak swoją drogą, to kto by pomyślał, że z ćwiartki, w której były Halep, Stephens i Serena, awans do ćwierćfinału wywalczy Konta i Vondrousova/Kasatkina ;) Zastanawiam się, jak jutro zaprezentuje się Bertens, ma ona w nogach sześć meczów z Madrytu, dzisiaj na korcie spędzone cztery godziny, więc ciężko jej będzie nawiązać równą walkę z Osaką, która dzisiaj specjalnie się nie zmęczyła.
    spoti22 Powiem Ci, że przez te zawirowania i tak napięty plan, jak zobaczyłem rano, kto ma z kim o której i jak potem te drugie mecze, to pomijając, że i tak na wiele nie miałem czasu, to to co mogłem i tak prawie wszystko odpuściłem. Nie wiem, jak Ciebie, bo mnie ten plan dzisiejszych spotkań po prostu przytłoczył i tak zwyczajnie nie umiałem go ogarnąć i zdałem się tylko na rzucanie okiem na same wyniki, żałując jednak, że niektórych meczów nie widzę. Z tych spotkań co obejrzałem, to tylko połowę Halepki z Marketą i końcówkę Konty ze Stephens, będąc bardzo zdziwionym tak wysoko jednak wygranym decydującym setem przez Brytyjkę. Zaskoczyły Cię Agi jakiejś dzisiejsze rozstrzygnięcia? Bo mnie dwie wygrane Mladenki i to wyraźne. Że z Belindą sobie poradzi, to jeszcze tak nie zaskoczyło, ale już tak dość pewne pokonanie Ash. Dla Muguruzy z kolei chyba to się okazało zbyt dużo dla organizmu po trzech setach z Collins, udźwignąć spotkanie z Viką. A Marketa właśnie wygrała pierwszą partię z Kasatkiną po całej serii przełamań z obu stron. I jestem ciekawy wiesz, jak ona daleko zajdzie i nie, że w Rzymie, tylko tak w ogóle i jak szybko do tej top20 awansuje. A wiesz co prawda porównuję ją do Petry, ale pewnie najbardziej z uwagi na leworęczność, pochodzenie i może jakieś po prostu podświadome oczekiwania, że jej kariera również będzie obfitowała w wiele sukcesów.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×