Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Przerwany koncert Huberta Hurkacza. Świetny początek, a potem coś się zacięło

Na sześciu stanęła seria singlowych zwycięstw Huberta Hurkacza w tegorocznym głównym cyklu. Polski tenisista przegrał w piątek po trzysetowym boju na kortach Melbourne Park i stracił szansę na kolejny sukces.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Hubert Hurkacz Materiały prasowe / LOTOS PZT Polish Tour / Na zdjęciu: Hubert Hurkacz

Rozstawiony z "trójką" Hubert Hurkacz miał pracowity piątek. Najpierw spotkał się z Pablo Cuevasem w III rundzie i mimo opadów deszczu wygrał z Urugwajczykiem 7:5, 7:5. Po paru godzinach na odpoczynek przystąpił do kolejnego pojedynku. Nasz reprezentant przegrał jednak ze Stefano Travaglią 6:3, 3:6, 5:7 i nie powalczy w piątek o finał zawodów rangi ATP 250.

"Hubi" rozpoczął mecz od mocnego uderzenia. Już w drugim gemie zaatakował na returnie i po pięknym lobie uzyskał break pointa. Po chwili reprezentant Italii wyrzucił piłkę w aut i stracił serwis. Tenisista z Wrocławia utrzymał podanie i wysunął się na 3:0.

I wówczas nastąpiło przebudzenie Włocha. Hurkacz dał się podejść świetnie returnującemu w piątym gemie przeciwnikowi i po paru błędach oddał podanie. Travaglia doprowadził wówczas do wyrównania na po 3, ale końcówka seta należała już do Polaka. W ósmym gemie nasz tenisista wypracował trzy break pointy. Przy dwóch się pomylił, ale przy trzecim pomógł rywal. 29. zawodnik świata nie zmarnował okazji i przy własnym podaniu zamknął seta.

ZOBACZ WIDEO: Najwyższy poziom organizacji podczas Australian Open. "Mimo kwarantanny Iga mogła bez problemów trenować"

Hurkacz bardzo chciał pójść za ciosem i dobrze zacząć także drugą partię. Już w pierwszym gemie wywierał presję na Włochu, który jednak obronił dwa break pointy i uratował serwis. Polak na pewno może żałować straconych szans, bo od tego momentu gra się wyrównała. W ósmym gemie zaatakował Travaglia, który uzyskał dwa break pointy. Wrocławianin nie wytrzymał presji i wyrzucił piłkę w aut. Jego przeciwnik skorzystał z prezentu i wyrównał stan rywalizacji.

W decydującej odsłonie obaj panowie mieli sporo problemów przy własnym podaniu. Hurkacz grał niedokładnie, sporo się mylił i dwukrotnie nie zdołał potwierdzić breaka (prowadził 2:0 i 3:1). Potem wydawało się, że Polak przetrwał kryzys, bo po swoich gemach serwisowych prowadził. Zabrakło jednak decydującego przełamania. Przy stanie po 5 wywalczył je Travaglia, który wykorzystał słabszą postawę naszego reprezentanta. Po zmianie stron Włoch już nie czekał i to on zwyciężył ostatecznie 3:6, 6:3, 7:5.

Notowany na 71. miejscu w rankingu ATP 29-latek wziął rewanż za dwa poprzednie niepowodzenia w spotkaniach z Hurkaczem. W 2018 roku kreczował w I rundzie US Open 2018 oraz półfinale challengera w Breście. Teraz rozegrał cały mecz i odniósł zwycięstwo. W sobotę na jego drodze do finału turnieju Great Ocean Road Open stanie klasyfikowany na 83. pozycji Brazylijczyk Thiago Monteiro.

Hurkacz nie kończy jeszcze przygody z Great Ocean Road Open. W sobotę powalczy wspólnie z Jannikiem Sinnerem o miejsce w półfinale zawodów debla. Ich przeciwnikami będą Australijczycy Matthew Ebden i John-Patrick Smith. Jeśli Polak i Włoch zwyciężą w tym spotkaniu, to po regulaminowej przerwie na odpoczynek zagrają o finał.

Great Ocean Road Open, Melbourne (Australia)
ATP 250, kort twardy, pula nagród 320,7 tys. dolarów
piątek, 5 lutego

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Stefano Travaglia (Włochy) - Hubert Hurkacz (Polska, 3) 3:6, 6:3, 7:5

Czytaj także:
Roger Federer podjął decyzję ws. powrotu do tenisa. Znana data
Rysy na grze Igi Świątek. A rywalka siała popłoch na korcie

Czy Hubert Hurkacz awansuje w 2021 roku do Top 20?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11)
  • Mossad Zgłoś komentarz
    wystarczy juz tego grania przed AO
    • Sharapov Zgłoś komentarz
      nie ma to ŻADNEGO znaczenia, nie musi wygrywać 100 meczów dziennie. Turniej na siłe narobili kilka turniejów przed Australią nie wiadomo po co i komu ma to sluzyc
      • Placido Zgłoś komentarz
        Ten turniej nie ma żadnego znaczenia
        • Placido Zgłoś komentarz
          ten turniej jest jak trening, nie ma żadnego znaczenia wobec AO. Nie ma się co podniecać ani wygranymi ani przegranymi meczami, historia pamięta tylko to co ktoś osiąga w szlemach.
          • Fanka Rożera Zgłoś komentarz
            "koncert Hurkacza" i jego kleska z bardzo słabym zawodnikiem. Skoro Hurkacz grał koncert, to co grał według ciebie Rafałku jego słaby rywal? Podziel się z kibicami swoją
            Czytaj całość
            wiedzą i mądrością. Pośmiejemy się z ciebie w tych smutnych czasach.
            • Fanka Rożera Zgłoś komentarz
              Wczoraj pisałeś, że Hurkacz zmiażdżył rywala, pisałeś o różnicy klas, kpiąc z przeciwnika, a dziś spokojnie o końcu przygody. Widzisz jak znowu dziś wyglądasz? Tak jak
              Czytaj całość
              usprawiedliwiasz organizatorów turnieju w Adelajdzie, a łajasz, wściekle atakujesz organizatora Adia Tour. Tylko dlatego, że zawsze czujesz się pewnie w medialnej, zaklamanej watasze. Przeproś kibiców, i zmień zawód na uczciwą pracę.
              • Atito Zgłoś komentarz
                dzisiej wszystkie asy dawaly z poczatku wygrywac slabeuszom, taka bukmacherska ustawka
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×