Liderka rankingu WTA rozczarowana po meczu z Magdą Linette. "Zrobiliśmy absolutnie wszystko"

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP/EPA / CHRISTOPHE PETIT TESSON  / Na zdjęciu: Ashleigh Barty
PAP/EPA / CHRISTOPHE PETIT TESSON / Na zdjęciu: Ashleigh Barty
zdjęcie autora artykułu

Ashleigh Barty nie dokończyła czwartkowego pojedynku z Magdą Linette w ramach II rundy wielkoszlemowego Rolanda Garrosa 2021. Liderka rankingu opowiedziała o swoich bolesnych problemach na pomeczowej konferencji prasowej.

Nie tak miała wyglądać walka Ashleigh Barty o powtórzenie paryskiego sukcesu z 2019 roku. Już w I rundzie tenisistka z Ipswich narzekała na problemy z lewym biodrem, ale zdołała pokonać Bernardę Perę. W pojedynku z Magdą Linette uraz znów dał znać o sobie. Polka przygotowała się znakomicie. W pierwszym secie nie dała rywalce żadnych szans i wygrała 6:1. W drugiej partii, po rozegraniu czterech gemów, najlepsza obecnie tenisistka świata podziękowała poznaniance za grę.

- To łamie mi serce. Mieliśmy tak wspaniały sezon na kortach ziemnych i trochę pecha. To oczywiście nie zabierze nam wspaniałych trzech miesięcy, które przeżyliśmy - powiedziała na konferencji prasowej Barty, która po wielkim zwycięstwie na kortach twardych w Miami wygrała imprezę w Stuttgarcie oraz była w finale turnieju w Madrycie.

Australijka doznała kontuzji na kilka dni przed rozpoczęciem French Open i nie zdołała wyleczyć urazu. - Zrobiliśmy wszystko, absolutnie wszystko, co mogliśmy, aby dać sobie szansę. To był mały cud, że udało nam się wyjść na kort do meczu I rundy - stwierdziła.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: gwiazda tenisa na korcie w zaawansowanej ciąży! "Sprawdziłam, czy wciąż to mam"

- To zupełnie nowa kontuzja i myślę, że coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Rozmawiałam o tym z moją fizjoterapeutką i nie jest to coś, z czym spotyka się regularnie - dodała aktualna liderka rankingu WTA.

- Dziś pogorszyło się i doszło do momentu, w którym było to niebezpieczne. Choć jest to trudne, to... musiało zostać zrobione. Od pierwszego gema walczyłam z bólem i po prostu stał się on zbyt silny - opowiedziała o sytuacji, która doprowadziła ją do kreczu.

Linette awansowała do III rundy Rolanda Garrosa 2021, w której jej przeciwniczką będzie Tunezyjka Ons Jabeur. Pojedynek ten odbędzie się w sobotę.

Czytaj także: Faworyci Rolanda Garrosa zakażeni koronawirusem Wyeliminował Kamila Majchrzaka i chce zostać czarnym koniem Rolanda Garrosa

Źródło artykułu:
Komentarze (0)