KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

IO wywołały w Japonii piątą falę koronawirusa? "Przyrost zakażeń jest potężny"

Kiedy 23 lipca rozpoczynały się igrzyska olimpijskie, służby sanitarne w Japonii notowały 4 tys. nowych zakażeń dziennie. W dniu zakończenia IO - 8 sierpnia - liczba zakażeń skoczyła do ponad 14 tysięcy! - Piąta fala jest faktem - twierdzą eksperci.

Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Podczas IO w Tokio regularnie odbywały się protesty przeciwników organizacji igrzysk olimpijskich Getty Images / Carl Court / Podczas IO w Tokio regularnie odbywały się protesty przeciwników organizacji igrzysk olimpijskich.
Pandemia koronawirusa, która już od kilkunastu miesięcy nęka cały świat, do tej pory dość łagodnie "potraktowała" Japonię. Ten mocno zaludniony kraj - mieszka w nim 125 mln ludzi, czyli ponad trzy razy więcej niż w Polsce - przeżył do tej pory cztery fale. Ale... Te fale to liczba dziennych zakażeń na poziomie od kilkuset wiosną 2020 r., przez 1,5 tys. latem 2020 r., po 8 tys. zimą i wiosną 2021 r.

Przypomnijmy, że w Polsce zmagaliśmy się w pewnym momencie z liczbą chorych na poziomie 35 tys. dziennie. Gołym okiem widać różnicę. Również w zgonach. Od początku pandemii w Polsce zmarło 75 tys. osób, w Japonii pięciokrotnie mniej - 15 tysięcy.

"Hazard, którego skutkiem jest życie ludzi"

To statystyczne wprowadzenie ma pokazać, co obecnie dzieje się w Kraju Kwitnącej Wiśni. W dniu ceremonii zamknięcia igrzysk olimpijskich Tokio 2020 zanotowano najwyższą dzienną liczbę zakażeń - ponad 14 tysięcy. Część Japończyków jest przerażona.

ZOBACZ WIDEO: Pogoda nie pomagała podczas igrzysk w Tokio. "Wielkie imprezy często są rozgrywane w ciężkich warunkach"

Badania wśród mieszkańców Tokio pokazywały, że wcale nie chcą igrzysk. Jedna z najstarszych gazet świata, ukazująca się od 1879 roku "Asahi Shimbun" napisała wprost: "igrzyska olimpijskie były nieodpowiedzialną decyzją, to był hazard, którego skutkiem jest życie ludzi".

A trzeba dodać, że dziennik "Asahi Shimbun" był jednym z głównych partnerów medialnych IO. Nie ma więc żadnego interesu, aby niepotrzebnie siać panikę.

Dziennikarze zwrócili również uwagę na rachunek ekonomiczny. Impreza kosztowała około 15 miliardów dolarów i stała się początkiem piątej fali pandemii. Fali kilka razy wyższej niż poprzednie. Co widać doskonale na poniższym wykresie.
Źródło: JHU CSSE COVID-19 Data. Źródło: JHU CSSE COVID-19 Data.
Szczepienia ruszyły z kopyta Piąta fala, która właśnie uderza w Japonię z potężną siłą, to fakt. Na całe szczęście są też pozytywne informacje. Otóż na razie nie widać przyrostu zgonów.
Źródło: JHU CSSE COVID-19 Data. Źródło: JHU CSSE COVID-19 Data.
Ktoś powie, że fala zgonów pojawi się za 2-3 tygodnie. Kiedy ci, którzy teraz zaczynają chorować, trafią do szpitali, a potem pod respiratory. Jest nadzieja, że jednak tak się nie stanie. Skąd ta nadzieja? Otóż w Japonii - w końcu - z kopyta ruszyła akcja szczepień.

W końcu, bo jeszcze w maju 2021 roku Patrycja Yamaguchi, Polka, która od 20 lat mieszka w Japonii, opowiadała nam o tym, że proces szczepień w Japonii idzie bardzo wolno. - Japonia od lat ma bardzo rygorystyczną politykę dotyczącą wdrażania na rynek środków farmakologicznych i szczepionek. Proces akceptacji jest długotrwały i musi być potwierdzony dokładnymi badaniami. Japończycy, zanim zaczęli szczepić obywateli, sprawdzali szczepionki w swoich laboratoriach - mówiła (więcej przeczytasz TUTAJ >>).

Jeszcze w maju w pełni zaszczepionych Japończyków było około... jednego procenta! Teraz? To aż 32,3 proc., głównie osób starszych. A jedną dawką zaszczepionych jest już ponad 46 proc. populacji.

"Japończycy dali ponieść się emocjom"

Jak to w ogóle możliwe, że piątą falę wywołały IO, skoro zawody odbywały się bez udziału publiczności, a oficjalne dane mówią o mniej więcej 400 przypadkach wykrycia zakażenia wśród sportowców, sztabów szkoleniowych czy osób pracujących przy organizacji igrzysk?

- Na dodatek Japończycy bardzo często testowali całą grupę ludzi zaangażowanych w igrzyska - dodaje Włodzimierz Gut, znany wirusolog.

- Japończycy dali się ponieść emocjom - można wyczytać w depeszy Francuskiej Agencji Prasowej (AFP). - Mimo że nie mogli iść na trybuny stadionów, to np. wielotysięczny tłum zgromadził się podczas ceremonii otwarcia IO, aby obejrzeć z oddali pokaz fajerwerków czy znicz olimpijski.

W trakcie trwania igrzysk gorączka rosła. Oliwy do ognia dolewali japońscy sportowcy, dla których IO były rekordowe: wywalczyli aż 58 medali, w tym 27 złotych. Jeszcze nigdy w historii sportowcy z tego kraju nie mieli tak udanych igrzysk. W klasyfikacji medalowej zajęli trzecie miejsce, ustępując tylko dwóm potęgom: Stanom Zjednoczonym i Chinom.

Igrzyska napędziły międzyludzkie interakcje

Japończycy nie tylko gromadzili się przed arenami sportowymi, gdzie nasłuchiwali wieści, ale także wybrali się na rekordowe zakupy do sklepów, w których polowali na różne olimpijskie gadżety. Mimo obostrzeń panujących głównie w Tokio, spotykali się i wspólnie przeżywali sportowe emocje.

- Gdyby nie igrzyska, to liczba niebezpiecznych interakcji międzyludzkich byłaby kilkaset razy mniejsza - twierdzą japońscy wirusolodzy.

- Jeżeli widzisz najlepszych sportowców świata biegnących przed twoim domem, nie możesz powstrzymać się od kibicowania im - tak powiedział Hirochika Tadeda zagranicznym dziennikarzom na trasie olimpijskiego triathlonu.

Efekt? Widać to w liczbie zakażeń, o których pisałem na wstępie tego artykułu.

Grad medali nie pomógł

Sukces japońskich sportowców miał napędzić sukces polityczny obecnego premiera kraju. Yoshihide Suga marzy o drugiej kadencji na tym stanowisku, ale jak na razie większość sondaży poparcia wskazuje, że Japończycy są przeciwnego zdania. Poparcie dla Sugi spadło do najniższego poziomu w historii - wynosi poniżej 30 procent.

A za pasem wybory parlamentarne. Jeszcze nie zostały rozpisane, ale zostaną przeprowadzone wkrótce, najpewniej jesienią br. Grad medali miał spowodować, że Suga zostanie powiązany z sukcesami sportowców, a słupki poparcia mocno poszybują. Nic z tego.

- Ostatecznie igrzyska olimpijskie miały negatywny wpływ na premiera - powiedział na łamach "Kyodo News" Iwao Osaka, profesor nadzwyczajny komunikacji politycznej na Uniwersytecie Komazawa. - Jeśli Suga ogłosi teraz wybory, jego rządząca Partia Liberalno-Demokratyczna na pewno je przegra.

Wiele też zależy od tego, jak rząd, a właściwie medycy, poradzą sobie z aktualnie trwającą piątą falą.

Czytaj także: Tokio 2020. Nie ma się co łudzić. Te liczby mówią wszystko o występie Polaków >>






Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (40)
  • Adela Rozen Zgłoś komentarz
    A "najlepsze" że od trzech dni liczba ofiar covida na tytułowej 0 (zero) zmarło !!!
    • Adela Rozen Zgłoś komentarz
      "Apocalypsa now - the End" (the Dors)...a propaganda idzie z góry i szykuje się gorzej niż wojna nuklearna a nawet schrony nie pomogą i tylko szczepionka cię ocali... he he he he
      • Paweł1768 Zgłoś komentarz
        Sportowcy byli codziennie badani i było dobrze. Na stadionach, halach, pływalni itd. kibiców nie wpuszczano. Przyhamowali i tak to dość dobrze. Z kibicami na arenach mieliliby pewnie
        Czytaj całość
        dopiero wzrost.
        • MrLouie Zgłoś komentarz
          Codzienny stek bredni i bełkotu pseudomedycznego. Wiecie, że codzienny koniec świata sprawia, że nikogo już to nie obchodzi ?
          • Wojciech Ka Zgłoś komentarz
            Zgodnie z opinią pewnego wirusologa zaraz po wybuchu plandemii ale jeszcze przed całą histerią - Wirusy zawsze mutują. To jest wirus odzwierzęcy i będzie się przystosowywał do bycia w
            Czytaj całość
            ludziach. Czyli będzie się uczył jak sprawnie przechodzić z człowieka na człowieka - czyli będzie bardziej zaraźliwy, co już widać i słychać - oraz będzie łagodniał gdyż zabicie "ofiary - dawcy" jest mu nie na rękę bo sam wtedy również ginie. I to też widać i słychać . Testy, które mają wywołać panikę pokazują masę zarażeń (uwaga !!! zarażeń, nie zachorowań - nie mylić !!!) tak pokazują wzrosty (czasami tylko dlatego, że ilość testów wzrasta) ale chorych w szpitalach nie ma za wiele, mimo wszelkich starań aby przypisać covid każdemu kto pojawi się w szpitalu.
            • Kowid Zgłoś komentarz
              Cały cywilizowany świat patrzy z politowaniem na średniowieczny Polin...
              • WK44 Zgłoś komentarz
                Niepokojąca powinna wydawać sie dziwna korelacja kolejnych fal szczepien(która widać również na tych wykresach) z następującymi zaraz po nich falami nowych przypadków, w tym
                Czytaj całość
                śmierci.Schemat ten dotyczy również wielu innych krajów-głównie rozwiniętych z bardzo dobrą infrastrukturą telekomunikacyjną .Czyż nie jest to zamiana przyczyny ze skutkiem?
                • keisecz Zgłoś komentarz
                  To już prof. Simon i prof. Horban tak zwani eksperci rządowi od szczepień na Covid-19 już mają gacie w kroku brązowo- żółte ze strachu i teraz będą zastraszać polski naród.
                  • Daniel SemaforPl Szczepanik Zgłoś komentarz
                    Ciekawe: jak mogło dojść do wzrostu zarażeń skoro nawet nie wpuszczali na IO wolontariuszy? Jak,skoro nie było kibiców? Jak,skoro każdy sportowiec robił 5 testów dziennie? Czy oni
                    Czytaj całość
                    myślą, że my zwykli ludzie jesteśmy chodzącym Ciemnogrodem!? Nie trzeba być alfą i omegą, nie trzeba mieć nie wiadomo jakie wykształcenie by popatrzeć, posłuchać i na końcu dodać dwa do dwóch. Wynik oczywisty. Obecne WP to Wspieramy PiS. Pisać prawdę dziennikarzyny jedne.
                    • Stmn Zgłoś komentarz
                      Kolejny kraj na świecie, gdzie fala zachorowań pojawia się wraz z wzmożoną akcją szczepień. Jeszcze w maju w pełni zaszczepionych Japończyków było około... jednego procenta!
                      Czytaj całość
                      Teraz? To aż 32,3 proc., głównie osób starszych. A jedną dawką zaszczepionych jest już ponad 46 proc. populacji.
                      • de.Mar Zgłoś komentarz
                        O brytolach nawet nie wspominając...
                        • Dżonu czekaj Zgłoś komentarz
                          Kolejny mędrzec który uważa, że mniejsza ilosc zgonów to zasługa szczepień. Jeśli tak miałoby być to byłby to dowód na to, że chorują głownie osoby zaszczepione. Srednia
                          Czytaj całość
                          umieralność była na poziomie 2%. W wielkiej Brytanii w lipcu zachorowało 1mln ludzi z czego zmarło 1540 osób. W grudniu 2020 zachorowało 1 mln osób z czego zmarło 15000 czyli 1,5% . Jesli umieralność jest obecnie na takim samym poziomie a umierają tylko niezaszczepieni to z tego jednego miliona zachorowań tylko 10 % to niezaszczepieni z których zmarło 1540 osób. Jesli obecna mutacja jest bardziej śmiercionosna to procent zachorowań wsrod zaszczepionych spada a wzrasta liczba zachorowan u zaszczepionych. Przecież to proste jak 2+2. No cóż, wirus jest i mutuje, ale jak widać kazda kolejna mutacja jest coraz mniej niebezpieczna. Jak widac na przykladzie Wielkiej Brytanii obecna mutacja jest 10 razy mniej niebezpieczna od poprzedniej.
                          • Krzysiek w Tokio YouTube Zgłoś komentarz
                            Ja mieszkam już w Tokio of 3 lat i na YouTube robię filmy na ten temat. Faktem jest, że nikt tej Olimpiady nie chciał... Ale te fale korona wirusa to tylko propaganda, życie tutaj się
                            Czytaj całość
                            toczy normalnie i nikt się tym tak naprawdę nie przejmuje. Nas dopiero zaczynają szczepić i ja może wezmę szczepionkę we Wrześniu... Pozdrawiam.
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×