Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Złoto Charlotte Kalli na 10 kilometrów stylem dowolnym, Justyna Kowalczyk bez medalu

Justyna Kowalczyk zajęła piąte miejsce w biegu na 10 kilometrów stylem dowolnym, czyli w swoim pierwszym starcie na igrzyskach w Vancouver. Polka długo zajmowała medalową pozycję, jednak osłabła w końcówce i wypadła z czołowej trójki. Złoty medal wywalczyła Charlotte Kalla.
Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński

Już od wielu dni Justyna Kowalczyk powtarzała, że 10 kilometrów stylem dowolnym to ze wszystkich konkurencji na igrzyskach w Vancouver dystans, na którym czuć się będzie najgorzej. Nasza zawodniczka doszukiwała się jednak pozytywnej strony rozpoczęcia walki o olimpijskie medale właśnie od tej konkurencji - przynajmniej szybko miała ją mieć już za sobą. Na domiar złego trasy w Whistler, bo tam toczy się rywalizacja narciarek, są niemalże płaskie, a Polka lubi takie, na których nie brak trudnych podbiegów. Pięciokilometrowa pętla, którą trzeba pokonać w Kanadzie dwukrotnie, jest tymczasem nieporównywalnie prostsza niż trasy znane z Pucharu Świata.

Początek w wykonaniu Kowalczyk nie był zły, gdyż nasza zawodniczka na pierwszym punkcie pomiaru czasu usytuowanym po 1300 metrów zajmowała piątą pozycję. Po 2/3 dystansu było nawet lepiej, gdyż choć różnice w walce o brązowy medal były minimalne, Polka zdołała awansować na trzecią lokatę. Niestety, końcówka była w wykonaniu Kowalczyk słabsza. Mimo że do samego końca walczyła o jak najlepszy wynik i dawała z siebie wszystko, sekundy a wraz z nimi kolejne lokaty, przesuwały się nieubłaganie. W momencie gdy Polka przekroczyła linię mety i wykończona padła na śnieg, zegar zatrzymał się na 25:20,1, a obok pojawiła się cyfra pięć pokazująca jej miejsce. Kowalczyk biegła jako ostatnia z grona czołówki, w związku z czym wiadomo było już w tym momencie, że zajmie właśnie tę pozycję. Do zwyciężczyni naszej biegaczce zabrakło niewiele ponad dwudziestu jeden sekund. Do podium - niespełna sześciu.

Bieg na dystansie 10 kilometrów okazał się popisem Charlotte Kalli. Szwedka zadaniem wielu była główną faworytką pierwszej biegowej konkurencji pań i nie zawiodła swoich kibiców. Zawodniczka, która wygrała na tym dystansie, również techniką dowolną, ostatnie zawody Pucharu Świata przed igrzyskami rozegrane w Canmore, miała najlepszy wynik na wszystkich punktach pomiaru czasu. Kalla podobnie jak Kowalczyk nieco wolniej pokonała ostatnie kilometry, jednak zaliczka wywalczona wcześniej okazała się w zupełności wystarczająca. Poniedziałkowy bieg był olimpijskim debiutem młodej Szwedki, która na trasach pucharowych pojawiała się w sezonie 2006/2007 i od początku była uznawana za bardzo utalentowaną. W swoim dorobku ma już zwycięstwo w prestiżowym cyklu Tour de Ski odniesione dwa lata temu. Kalla zdecydowanie lepiej prezentuje się w technice dowolnej i w pełni wykorzystała swoje umiejętności w pierwszej konkurencji olimpijskiej. Długo wydawało się, że Szwedzi będą mogli cieszyć się z dwóch medali, gdyż znakomicie biegła Anna Haag plasując się na trzecim miejscu. W końcówce jeszcze silniejsza okazała się jednak Marit Bjoergen i to Norweżce przyszło cieszyć się z brązowego krążka.

Znakomitym biegiem w Whistler popisała się Kristina Smigun-Vaehi. Doświadczona Estonka debiutowała na igrzyskach olimpijskich już w 1994 roku w norweskim Lillehammer, a w Turynie sięgnęła po złoto właśnie na 10 kilometrów, choć stylem klasycznym. W ostatnich sezonach Smigun-Vaehi założyła jednak rodzinę, urodziła dziecko, i wahała się czy powrócić na trasy. Ostatecznie zdecydowała się spróbować raz jeszcze, lecz w Pucharze Świata startowała w tym sezonie tylko okazjonalnie, stając jednak raz na podium w Davos. Estonka szykowała formę na igrzyska i startując z najniższym numerem startowym z grona czołówki biegła znakomicie. Kto wie, być może gdyby nie był to bieg na dziesięć, a choćby na dwanaście kilometrów, to właśnie jej przypadłoby zwycięstwo, gdyż na ostatnich trzech kilometrach znacząco odrobiła swą stratę do Kalli przegrywając z nią ostatecznie o 6,6 sekundy.

Justyna Kowalczyk nie była jedyną Polką w stawce siedemdziesięciu ośmiu zawodniczek. Z dobrej strony zaprezentowała się Sylwia Jaśkowiec, która była dwudziesta ósma. Kornelia Marek, lepsza w stylu klasycznym niż dowolnym, była trzydziesta dziewiąta, a mająca najmniejsze doświadczenie spośród Polek Paulina Maciuszek ukończyła bieg z czterdziestym piątym czasem. Cała trójka zaprezentowała się zatem na miarę swych możliwości.

Biegaczki nie będą miały zbyt wiele czasu wolnego. Już w środę rozegrany zostanie sprint techniką klasyczną.


Wyniki biegu na 10 kilometrów stylem dowolnym:

M</b> Zawodniczka</b> Kraj</b> Czas</b>
1 Charlotte Kalla Szwecja 24:58,4
2 Kristina Smigun-Vaehi Estonia +6,6
3 Marit Bjoergen Norwegia +15,9
4 Anna Haag Szwecja +20,9
5 Justyna Kowalczyk Polska +21,7
6 Riita-Liisa Roponen Finlandia +25,9
7 Jewgienia Medwiediewa Rosja +28,1
8 Kristin Stoermer Steira Norwegia +52,1
9 Walentina Szewczenko Ukraina +52,7
10 Swietłana Małachowa-Szyszkina Kazachstan +55,5
28 Sylwia Jaśkowiec Polska +1:38,8
39 Kornelia Marek Polska +2:14,2
45 Paulina Maciuszek Polska +2:23,7

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (68):

  • ernest Zgłoś komentarz
    wielu tu porusza temat kapryszenia,marudzenia,narzekania,pychy,zadufania w sobie ale czy posiadamy jakieś inne osoby (Pani Justyna,Pan Adam,Pan Tomasz) na światowym poziomie w sportach
    Czytaj całość
    zimowych...??? chyba wyniki całej tej grupy pozostałych mówią za siebie...!!! dlatego jestem skłonny zaakceptować wszelkie skrajności zachowań bo naprawdę medali w dorobku dyscyplin ZIMOWYCH u Nas jak na lekarstwo...!!!
    • jaet Zgłoś komentarz
      Ludzie, pojęcia nie macie o tej dyscyplinie, a plujecie na prawo i lewo. Każdy kto interesuje się narciarstwem biegowym trochę dłużej wie, że to nie jest konkurencja Justyny. W tym
      Czytaj całość
      sezonie (najlepszym w jej karierze), w zawodach PŚ była 12, 9 i 2 (za Kallą) w Canmore, ale w sytuacji, gdy większość zawodniczek z czołówki nie wystartowała. Jej szanse na medal były iluzoryczne, ale ponieważ były, to Justyna wystartowała. Było blisko, ale się nie udało i z tej perspektywy można się zastanawiać czy nie lepiej było te zawody odpuścić, tak jak zrobiła to Petra Majdić. Teraz nie ma jednak co biadolić nad rozlanym mlekiem, tylko zmobilizować się na następne starty. Justyna będzie Mistrzynią Olimpijską, tego jestem pewien. Gdyby Justyna miała na ZIO tyle szans w klasyku, ile Phelps ma na LIO kraulem, to liczba złotych medali byłaby podobna...
      • niki Zgłoś komentarz
        Taką propagandę sieją wszyscy redaktorzy że szkoda gadać.Justyna niech ino zdobędzie jeden medal to i tak będzie dobrze.To jest tylko sport.W następnym biegu pojedzie Petra wypoczęta i
        Czytaj całość
        też nie wiem czy nie wygra. Zachowajmy trochę rozsądku i nie dajmy się ponieść emocjom.
        • Pajace Zgłoś komentarz
          widze że justyna się skompromitowała znowu, pozdrawiam normalnych
          • ADAMfan Zgłoś komentarz
            Justyna zajęła BARDZO DOBRE miejsce wyprzedzając wiele łyżwiarek.Jeszcze będzie pięknie na tej Olimpiadzie ze strony Justyny i ADAMA a może nawet Sikory i jakiejś niespodzianki
            • david Zgłoś komentarz
              Widzę, że gro ludzi wypowiadających się przede wszystkim negatywnie o Justynie nie ma pojecia o tym sporcie. POzdrawiam normalnych
              • asd Zgłoś komentarz
                Mowiła że na tym dystansie będzie ciężko o medal a wy sie tu napinacie jak by wam złoto obiecywała na 10 km ... Zal mi was ... Jeszcze nigdy na tym dystansie nie wygrala wiec nie wiem o
                Czytaj całość
                czym marzyliscie a raczej wkreciliscie sobie . Pozdro dla normalnych !!!
                • ernest Zgłoś komentarz
                  szkoda Pani Justyno...,ale co ma być to będzie...!!!(ma Pani odpowiedni charakter a przegrana jeśli tak NIBY można to 5 miejsce nazwać tylko Panią wzmacnia..!!! a co do reszty oponentów
                  Czytaj całość
                  niech sobie popatrzą na dokonania całej tej grupki NIBY Naszych sportowców których to wyniki są takie 80 miejsce,27 miejsce,29 miejsce,30 i tak dalej...!!!)
                  • kibicQa Zgłoś komentarz
                    Gratulacje dla Justyny za 5-te miejsce czy to mało? Wg mnie dużo! Nie narzekajcie bo lepsi byście nie byli lepiej byście nie pobiegli to fora ze dwora jak się nie podoba i już! Skoro
                    Czytaj całość
                    Justyna sama obawiała się tej trasy to wydaje mi się, że przyjazd na linię mety z 5 czasem jest dużym osiągnięciem - tylko jak niektórym się marzą ciągle złota to mają pecha - jak się Wam nie podoba to wkładać narty jak już ktoś niżej napisał i biegać szybko - nie dojechalibyście nawet 1 km :-) więc nie marudzić. To dopiero pierwszy bieg Justyny więc dajmy jej szansę zobaczymy jak sobie poradzi w następnych biegach na IO i trzymam za nią kciuki życząc powodzenia bo napewno zasługuje na medal! Brawo Justyna ;-)
                    • antyCoperfield Zgłoś komentarz
                      Jestem mile zaskoczony.Coperfield w końcu napisał coś sensownego.Oby tak dalej.
                      • vancouver Zgłoś komentarz
                        Według mnie to żenada! Czytając przed Vancouver komentarz Justynyu że ten tor to nie jest jej... bo jest za łatwy.Myśli że po jednym treningu nie można stwierdzić że jest za
                        Czytaj całość
                        łatwy! Poprostu pewność ją zgubiłą HAŃBA
                        • wilk Zgłoś komentarz
                          Żenua!. Hańba to to , że Ty mienisz się Polakiem.
                          • kibic justyny Zgłoś komentarz
                            jesteśmy zawsze tam gdzie nasza justyna alealo będzie złoto :)
                            Zobacz więcej komentarzy (55)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×