WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Rutkowski odpowiedział na wpis Tchórz. "Nie róbcie z nas niewdzięcznych cebulaków z wielkimi roszczeniami"

Najlepszy polski zawodnik w windsurfingu i dwukrotny młodzieżowy mistrz świata, Maciej Rutkowski, odpowiedział na niedawny wpis pływaczki Alicji Tchórz, która narzekała na niskie zarobki w jej dyscyplinie.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński

- Generalnie staram się trzymać z daleka od tego typu zagadnień, ale teraz po prostu nie mogę się powstrzymać… Czy to jakaś nowa moda i sposób na promocję poprzez narzekanie na wszystko dookoła? Dosyć skuteczny muszę przyznać, ale już bez przesady! Myślałem, że nas, zawodowych sportowców, napędza chęć rywalizacji i pokazania światu, że jesteśmy najlepsi, a nie roszczenia wobec wszystkiego i wszystkich dookoła oraz zapewnienia sobie spokojnej państwowej emerytury. Mamy 2015 rok i sport nie jest już metodą pokazania, że ZSRR jest mocniejsze od USA, a bardzo szybko kręcącą się maszyną biznesową, w której zawodnik jest jednym z trybików - napisał Rutkowski na swoim profilu w serwisie Facebook .

- Tak jak pewnie kilka, kilkanaście (?) tysięcy osób w tym kraju jestem zawodowym sportowcem. Ostatnie państwowe pieniądze widziałem w wieku 18 lat, 2 lata przed przejściem na zawodowstwo. W tej chwili utrzymuje się z kontraktów sponsorskich i nagród pieniężnych. Ze zdecydowanym naciskiem na to drugie. Więc sam podejmuję decyzję, na które zawody jadę a na które nie. I jeżeli organizator zapewnia 1000 euro nagród pieniężnych do podziału na TOP16 to po prostu nie jadę. Jak stolarz zrobi stół wart 1000 zł i ktoś przyjdzie i zaproponuje 200 zł to po prostu go nie sprzeda. Dlaczego sport ma się rządzić innymi prawami niż biznes i życie? - kontynuował trzeci zawodnik Pucharu  

- Trudno mi uwierzyć, że w pływaniu pula nagród pieniężnych ogłaszana jest po zawodach w trakcie rozdania nagród. A jeżeli pojechałbym na zawody bez zapowiedzianych nagród i nieoczekiwanie dostał 200 zł w kopercie, to raczej bym się cieszył. Zawsze 2 stówki do przodu. Tylko, że ja w przeciwieństwie do dziewczyn, które wzniosły taki raban (za co zupełnie nieironicznie gratuluje bo wiem jak ciężko przebić się do mediów, ale o tym za sekundkę) płacę za paliwo na lotnisko, bilet samolotowy, nadbagaż itp. itd. z własnej kieszeni. I jeżeli lecę na Puchar Świata do Nowej Kaledonii to muszę skończyć w TOP10, żeby wyjazd się zwrócił. W windsurfingowym slalomie jest może 25-30 zawodowców na Świecie, a w samym Pucharze Świata startuje 64 zawodników. Jeżeli jesteś wystarczająco dobry i włożyłeś wystarczającą ilość pracy, dostaniesz kontrakt. Jak nie, pracuj dalej, albo zajmij się czymś innym i zrób miejsce tym, którzy mają jaja żeby zaryzykować. Nic się nikomu nie należy. Takie są realia tej dyscypliny i podejmując decyzję o gonieniu marzenia bycia zawodowym sportowcem trzeba się z tymi realiami zmierzyć. Czy ktoś Was zmusza do bycia zawodowymi sportsmenkami? - stwierdził pochodzący ze Słupska sportowiec.

- Druga sprawa, sponsorzy i media. Krzyczycie w stronę mediów: "pokazujcie nas", ale co robicie, żeby tak było? Same, wy, nie związek, nie osoby trzecie, tylko co wy same robicie w tym kierunku. Wysyłacie sms-y do PAP świeżo po wyjściu z wody? Piszecie relacje do portali branżowych? Kręcicie szybkie wywiady telefonem w szatni, które wracając do domu można wrzucić na YouTube? Ani Alicja Tchórz ani Anna Dogwiert nie mają stron internetowych. Alicja Tchórz ma na Facebooku 3 różne strony z czego w wyszukiwaniu wyskoczyły te które mają odpowiednio 8 i 44 polubienia. Jak chcecie, żeby media was znalazły, o was napisały, jeżeli nie lokujecie siebie w najprostszych kanałach komunikacji? Ile czasu zainwestowałyście do tej pory w poszukiwania sponsorów? Ile prezentacji rozesłałyście do firm w których kontakty mają wasi znajomi czy znajomi znajomych. Z iloma agencjami PR rozmawiałyście czy nie poszukałyby dla was wsparcia w zamian za określony procent? - zadał pytanie Maciej Rutkowski. 

- Tylko, że sponsorom trzeba dać coś w zamian. To jest biznes. Oni nie robią tego z pobudek charytatywnych. A w mediach wasz przekaz brzmi mniej więcej jak przekaz fundacji zbierającej pieniądze na chore dzieci. Tylko, że wy nie jesteście chore. Wręcz przeciwnie. Żyjecie z uprawiania dyscypliny którą kochacie, wkładacie niezliczone ilości godzin w to, żeby w tej dyscyplinie (której widowiskowość zostawiam do ocenienia kibicom) dojść na szczyt. Więc zamiast narzekać, zdajcie sobie sprawę ze swojego potencjału i poświęćcie 40 minut dziennie na "PR". Na pewno nie pożałujecie - obwieścił. 

- I proszę nie róbcie, z nas, polskich sportowców niewdzięcznych cebulaków z wielkimi roszczeniami. Ja się po prostu pod tym nie podpisuje. Robię to co kocham i strasznie się tym jaram. Jasne, że chciałbym zarabiać więcej i dążę do tego, żeby tak się stało, ale jeśli się nie stanie, to przynajmniej mam o czym opowiadać wnukom. Serdeczne pozdrowienia i powodzenia! - zakończył Rutkowski.

Źródło: Facebook

To będą prawie trzy tygodnie walki - znamy już trasę Tour de France!

Czy zgadzasz się z przekazem Macieja Rutkowskiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
Facebook

Komentarze (13):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • AllSportFan 0
    Rozumiem, że odnośnie zarabiania pieniędzy przez sportowców seniorów mamy zgodę - niech sami się postarają o pieniądze, byle nie z naszych podatków.
    Jestem fanem sportu i dla mnie dzieli się on na dwie części:
    - amatorski - którego koszty oczywiście w całości ponoszą uprawiający go, tu nie potrzeba nie wiadomo jakich warunków, czy sprzętu, to się robi dla rozrywki, zdrowia, wyglądu itd.
    - wyczynowy - który dla uprawiającego jest zawodem.
    Nie widzę uzasadnienia, żeby faworyzować ten zawód, ponad inne. Jeśli dany sport nie broni się sam, bo nie jest w stanie przyciągnąć widzów, sponsorów, to trzeba się przerzucić na inny sport, albo inną dziedzinę.
    Oczywiście rozumiem, że młodzież nie ma na czym trenować i serce się kraje. Chętnie był się dorzucił do jakiegoś klubu z mojej okolicy. Ale niestety gros pieniędzy w podatkach zabiera mi państwo, z tego część wydaje na aparat urzędniczy, a resztę wydaje nieefektywnie.
    Dużo ludzi tu napisało, że nie każdy ma bogatych rodziców... to może niech nam nie zabierają tyle pieniędzy, więcej z nas stanie się bogatszymi i zaczniemy sponsorować własne dzieci? Liczmy na siebie, a nie na Państwo.
    Z poważaniem i z podziękowaniem za poświęcenie czasu na pracę z młodzieżą :)
    cristof zeszlismy poniekat z tematu; masz racje chodzi tutaj o zarobki sportowcow tylko ze...; aby miec tego sportowca nalezy go wychowac; a gdzie sie ma wychowac szkolic swoje umiejetnosci jezeli brak finansow?; Pan Rutkowski napisal ze jezdzi tam gdzie zarobi aby sie utrzymac; jak ma rozwinac swoj talent dzieciak czy mlodzieniec jezeli nie ma na to funduszy a tym bardziej sponsora; wierzysz w to ze jezeli ktos wybuduje jakis obiekt sportowy wpusci tam za darmo dzieciaka; mam 60 lat i przez cale zycie zwiazany jestem z nartami; mieszkalem w bielsku czyli w beskidach; widzialem ile to talentow sie marnuje jezeli chodzi o narciarstwo; dlaczego? bo dzieciak wygrywajac "nie zarobi"; nie mowie o pieniadzach ale np o sprzecie; wybiez sie w zimie na stoki skrzycznego, kasprowego, cienkowa, pilska itd i zobacz na czym jezdzi miejscowa dzieciarnia; sprzet przedpotopowy - dwie rozne narty, dzirawe lub poklejone buty nie mowia o ubiorze; dlaczego? bo "nie zarobil" - nie dostal sprzetu; zreszta uwazam ze temat jest glebszy...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • AllSportFan 0
    Stojąc przed takim wyborem, to fakt, lepiej na sportowców, niż na polityków.
    Z tym, że ja uważam, że nie powinniśmy dostawać wyboru na co urzędnik ma przeznaczyć nasze podatki (przy czym 30% pójdzie na obsługę urzędu, a reszta będzie wykorzystana mniej efektywnie, niż przez prywaciarza), tylko te pieniądze powinny zostać w naszych kieszeniach i powinniśmy stać przed wyborem na co je wydać : )
    Jacek Jablonski to już wolę aby moje pieniądze poszły na nich niż na polityków
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • AllSportFan 0
    Cóż, jeśli ja bym nie był w stanie utrzymać się z tego co robię, to zająłbym się czymś innym. Nie rozumiem, dlaczego mamy faworyzować sportowców pod tym względem.
    Jeszcze jedna sprawa, dzieci ludzi bogatych mają lepiej na starcie, nie ważne czym się zajmą. Ja się cieszę, że oni mają taką szansę.
    Kasia Harasimiuk ten gosc, co ma dobrze z uprawiania sportu, to dupek.nie w kazdej dziedzinie mozna znalezc zainteresowanych sponsorow. nie kazdy ma rodzicow z forsa, jak janowicz, czy radwanska.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×