WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MotoGP: bunt motocyklistów na Silverstone. Wyścig odwołany!

Zawodnicy z MotoGP postawili na swoim. Ze względu na padający deszcz postanowili nie wyjeżdżać do wyścigu o Grand Prix Wielkiej Brytanii. Tor Silverstone źle odprowadzał wodę i jazda w takich warunkach była zbyt niebezpieczna.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Michelin / Wyścig MotoGP

O tym, że jazda na torze Silverstone w deszczowych warunkach może być niebezpieczna dowiedzieliśmy się po sobotnim treningu MotoGP, w którym doszło do karambolu z udziałem sześciu zawodników. Najbardziej ucierpiał w nim Esteve Rabat, który nie zauważył lecącego w jego stronę motocykla Franco Morbidellego i został nim trafiony. Skończyło się to złamaniem kości udowej, strzałkowej i piszczelowej u Hiszpana.

Dlatego też motocykliści w sobotę zapowiedzieli, że nie wyjadą do wyścigu o Grand Prix Wielkiej Brytanii, jeśli nad Silverstone będzie padać deszcz.

Aby uniknąć kontrowersji, organizatorzy zmienili harmonogram niedzielnych wyścigów. Klasa MotoGP miała wyjechać na tor o godz. 12:30, bo prognozy pogody zapowiadały, że o tej porze nie będzie opadów. Synoptycy jednak się pomylili. W efekcie motocykliści nie opuścili swoich boksów.

Organizatorzy robili jednak wszystko, by Grand Prix Wielkiej Brytanii odbyło się zgodnie z planem. Kilkukrotnie dokonywano inspekcji toru. Na obiekt wyjechały też specjalne ciężarówki, które miały za zadanie wyczyszczenie i wysuszenie asfaltu. Jednak gdy tylko stan toru nieco się poprawił, opady deszczu się wznawiały.

Chwilę po godz. 17 doszło do spotkania zawodników z sędziami i przedstawicielami FIM. Na nim podjęto decyzję, że dalsze przekładanie startu imprezy nie ma sensu. Dlatego też Grand Prix Wielkiej Brytanii zostało odwołane. W padoku dało się słyszeć, że tylko dwóch motocyklistów chciało rywalizować w tak trudnych warunkach. Byli to Johann Zarco oraz Jack Miller.

ZOBACZ WIDEO: Janusz Gołąb: Akcja na Nanga Parbat? Nie ma mowy o sukcesie, bo zginął człowiek

Czy popierasz decyzję o odwołaniu wyścigu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • julsonka 0
    bezpieczeństwo najważniejsze ! słuszna decyzja !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • MT77 0
    To nie żużel gdzie wodę często przyjmie tor, poza tym prędkości są nieporównywalnie większe a tu liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo zawodników no chyba, że jesteś jednym z tych którzy oglądając wyścigi, "liczą na wypadki, inaczej się nudzą". A 20 lat temu były inne motocykle i nieco inaczej się jeździło a i prędkości były niższe (np. porównując wyścigi na Mugello, najlepsze czasy w wyścigu różnią się o ponad 5 sekund, najgorsze aż o 10, to naprawdę sporo). Wolę oglądnąć bezpieczny wyścig niż kolejną śmierć na torze. Pamiętaj o tym zanim napiszesz kolejny bzdurny komentarz...
    Bogusław Szuban Coraz gorzej w tych sportach. Kurde przecież się ścigali na gorszej nawierzchni. Same cioty teraz jeżdżą. KUWA z 20 lat temu to było nie do pomyślenia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Bogusław Szuban 4
    Coraz gorzej w tych sportach. Kurde przecież się ścigali na gorszej nawierzchni. Same cioty teraz jeżdżą. KUWA z 20 lat temu to było nie do pomyślenia.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×