KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ze świata porno do wyścigów?

Renee Gracie dała się poznać jako kierowca wyścigowy, ale po czasie zaangażowała się w branżę porno, dostrzegając w niej szansę na większy zarobek. Teraz 27-latka chce wrócić do rywalizacji na torach.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Renee Gracie Instagram / therenee_gracie / Na zdjęciu: Renee Gracie
Renee Gracie startowała w wyścigach różnych kategorii w Australii, ale w pewnym momencie miała dość realiów panujących w motorsporcie. Zwłaszcza że wielu fanów i rywali traktowało ją niczym maskotkę. Dlatego w roku 2017 Gracie zakończyła karierę, a na życie zaczęła zarabiać poprzez branżę porno.

Obecnie Gracie ma m.in. popularne konto w serwisie OnlyFans, z którego czerpie niemałe zyski. Jednak 27-latka myśli o powrocie do wyścigów. Tym razem mielibyśmy ją jednak zobaczyć na torach w USA.

- Sprawdzam, czy jest to miejsce, w którym chcę być. Odwiedzę tyle stanów, ile tylko będę mogła. Chcę zobaczyć, gdzie mogłabym się osiedlić i na jakich zasadach, czy mogłabym tu przylecieć na trzy czy sześć miesięcy i wrócić do domu - powiedziała morosport.com Gracie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: szalony trening Pudzianowskiego. "Gorąco było dziś, -10°C"

Pochodząca z Australii zawodniczka bierze pod uwagę m.in. występy w serii NASCAR, która jest niezwykle popularna w USA. - Nigdy nie widziałam osobiście samochodu tej kategorii, ale mam nadzieję, że będzie mi to dane w ten weekend przy okazji NASCAR Experience na Las Vegas Motor Speedway. Oglądanie zupełnie nowego świata jest ekscytujące - dodała 27-latka.

- Sporty motorowe w USA są czymś znacznie większym w porównaniu do Australii. Pojawia się na nich zdecydowanie więcej osób. Muszę dokonać pewnego przeglądu opcji i myślę, że mam tutaj zdecydowanie więcej możliwości, większą liczbę serii wyścigowych - stwierdziła Gracie.

Aktorka porno z Australii, zanim porzuciła na dobre wyścigi w roku 2017, rywalizowała w ojczyźnie w Porsche Carrera Cup i Super2 Series. Jednak po kilku latach Gracie brakuje adrenaliny związanej z rywalizacją. - Chcę się w jakiś sposób zaangażować w motorsport, już nie chodzi o same wyścigi. Moja pasja do tego sportu jest wiecznie żywa. Nadal w domu mam gokarty, samochody. Wciąż kocham to robić - zdradziła Australijka.

- Przyleciałam do USA, by znaleźć coś nowego i poszukać czegoś, czym mogłabym się emocjonować. Być może dzięki tej podróży zobaczę coś, o czego istnieniu nawet nie wiedziałam do tej pory. Niezależnie od tego, czy będę to robić sama, czy też tworzyć zespół z jakąś inną kobietą, chcę się przy tym dobrze bawić. To dla mnie najważniejsze - podkreśliła Gracie.

Wcześniej w Australii Renee Gracie tworzyła ekipę z Simoną de Silvestro. Szwajcarka jest dobrze znana publiczności w USA, bo startowała m.in. w Indianapolis 500. - Byłaby świetną osobą, z którą można by porozmawiać o wyścigach w USA. Rywalizowała w Europie i USA, więc oczywiście, że śledzę jej poczynania. W przeszłości rozmawialiśmy nawet o IndyCar i Formule E - podsumowała Gracie.

Czytaj także:
Nieudany eksperyment na Dakarze. "Gra w rosyjską ruletkę"
Zagrożenie terrorystyczne na Dakarze. Szokujące informacje

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×