KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"Miło, że zawodników nikt o zdanie nie pyta". Emocje po skandalu w polskiej lidze

Miał być hit, wyszedł kit. Mecz Cellfast Wilków Krosno ze Stelmet Falubazem Zielona Góra zakończył się walkowerem dla gości, po tym jak gospodarze przygotowali nieregulaminowy tor. Emocje po decyzji sędziego ciągle nie opadły.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Tobiasz Musielak WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: Tobiasz Musielak
Biorąc pod uwagę aspiracje Cellfast Wilków Krosno i Stelmet Falubazu Zielona Góra, niedzielne starcie w eWinner 1. Lidze zapowiadało się niezwykle ciekawie. Oba zespoły nie ukrywają, iż ich celem jest awans do PGE Ekstraligi, dlatego kibice nastawiali się na kapitalne ściganie. Tymczasem nie zobaczyli ani jednej gonitwy.

Już w niedzielne popołudnie okazało się, że tor w Krośnie nie jest zbyt dobrze przygotowany do jazdy. Organizatorzy próbowali naprawić sytuację poprzez dodatkowe ubijanie nawierzchni, ale nawet przesunięcie rozpoczęcia spotkania o godzinę nie dało pożądanych efektów. Sędzia Jerzy Najwer ogłosił walkower i spotkanie wygrali zielonogórzanie 40:0.

Jednoznacznie wydarzenia z krośnieńskiego stadionu skomentował Tobiasz Musielak. "Miło, że nas zawodników nikt o zdanie nie pyta. Jeśli ci, którzy jeżdżą nie mają absolutnie żadnego prawa głosu… to coś tu nie gra. Dzięki za taki żużelek. Lecę do Anglii pobawić się i odpocząć" - napisał na Twitterze lider Cellfast Wilków Krosno.

ZOBACZ WIDEO Zmarzlik: Atmosfera na Narodowym? Takie chwile pamięta się na długo

Warto w tym miejscu przypomnieć słowa Ireneusza Kwiecińskiego. Trener gospodarzy w Canal+ Sport 5 przekonywał, że warto, aby obie drużyny wyszły na obchód toru i następnie odbyła się próba toru. Do tego jednak nie doszło.

Kwieciński zwracał też uwagę na to, że nawierzchnia jest lepiej przygotowana niż w piątek, kiedy to Cellfast Wilki Krosno na własnym torze podejmowały Abramczyk Polonię Bydgoszcz. Wtedy spotkanie doszło do skutku, choć nie bez problemów.

- To bardzo źle dla polskiego żużla, dla krośnieńskiego żużla. Przykro, że w ten sposób została podjęta takowa decyzja. Jak widzimy, na torze nie ma kałuż, nie pada deszcz, mamy dobre warunki, mamy oświetlenie, mamy kilka tysięcy osób na stadionie. Krosno żyje żużlem, zakochało się w żużlu. Tytaniczną pracę wykonaliśmy od piątkowego meczu, kiedy rzeczywiście były problemy z torem. To jest zaszłość sprzed wielu lat, z czarnej nawierzchni. Prosiliśmy o próbę toru - powiedział na gorąco zawiedziony prezes krośnieńskiego klubu, Grzegorz Leśniak.

Czytaj także:
GKSŻ wydała komunikat ws. meczu w Krośnie. Ktoś kłamie w sprawie toru!
Wilki Krosno mogą dostać ogromną karę. Stracić mogą też w ligowej tabeli

Czy zgadzasz się z Tobiaszem Musielakiem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (34)
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Zawodnik.ma.jechac lub nie w zaleznosci co pan z warszaffki powie....
    • Katr Zgłoś komentarz
      Święte slowa Musielaka !!! Po co bylo ich pytać, jak wszystko bylo już obmyślone i decyzja zapadła w Warszawie. Ciekawie to wygląda żużel bez żużlowców.
      • Andrzej Lipiński Zgłoś komentarz
        I co znowu pomagaja Zielonce? Smród !! Pamietacie jak Apator pojechali do Zielonki? Też kręcilio lody a ukarano Toruń! Pamietajcie z Zielonej Góry przyjdzie czas, ze nawet sędziowie wam
        Czytaj całość
        nie pomogą!
        • CKM_ Zgłoś komentarz
          Wałem śmierdzi na kilometr.
          • Rache Zgłoś komentarz
            Na uklady nie ma rady.Zielonostolikowcy gora.
            • Marcin. Zgłoś komentarz
              Wilki dorwą falubaz na ich torze zielonce i potem jeszcze dwa razy w PO. I będzie 3:1 dla WILKÓW.
              • Katr Zgłoś komentarz
                A co do
                • ksolar Zgłoś komentarz
                  Ten tor faktyczni był taki zły czy Najwer znowu przekręcił gospodarzy? Rok temu w Rzeszowie panienki z Opola nie przebrały sie w kevlary nawet, a w piatek to chcieli czekac az sie burza
                  Czytaj całość
                  skonczy hahahahahahahha
                  • AngryWolf Zgłoś komentarz
                    1.Gdyby nie było problemów w piątek Najwerowi nie przyszło by do głowy żeby brnąć w walkower w niedzielę. Z premedytacją wykorzystano tę okoliczność zamiast zrobić wszystko żeby
                    Czytaj całość
                    mecz doszedł do skutku. 2.W piątek w trakcie meczu wystarczyło pół godziny prac by stan toru znacznie poprawić by kontynuować mecz. W niedziele komisarz toru obecny na stadionie od godziny 11.00!!! do godziny 20.15 nie był w stanie doprowadzić toru do właściwego stanu!!! 3.Założono że tor w jego środkowej części będzie się sypał. Na jakiej podstawie? Na podstawie śrubotestów?!!! których nie ma w regulaminie!!! Wydano więc komunikat który miał pasować do regulaminu o nieregulaminowym torze. Że przy krawężniku jest twardy. Tylko w trakcie obchodu na śrubotesty Najwer cały czas idzie środkiem toru. Ani raz nie wbija swojego magicznego urządzenia w innym miejscu dla porównania. 4. Rozumiem że gdyby tor przy krawężniku był równie przyczepny co na środku to pan Najwer , komisarz i drużyna gości nie miała by obiekcji regulaminowych tak? 9godzin i 15 minut sabotowano przygotowania do meczu bo założono że ma być walkower!!!Zrobiono wszystko żeby ten mecz się nie odbył. W nic nie znaczącym meczu. Ja rozumiem że dyspozycja ZG w dotychczasowych meczach była daleka od oczekiwanej i powszechne były jej obawy przed tym meczem ale żeby aż tak bardzo strach zaglądał w oczy przed blamażem w Krośnie !!! Wszyscy na tym stracili. Za dwa miesiące rewanż w przedostatniej kolejce czyli niedługo potem PO. Macie więc tyle czasu na przygotowanie bo macie jak w banku że Wilki pojadą do ZG po rewanż i mam nadzieję że zapolują na was w PO. Nie mogliście zrobić nam większej motywacji. O widzę że cenzura już działa. OK ostatnie zdanie wycięte. Zobaczymy czy teraz też zdziała.
                    • Endrju24 Zgłoś komentarz
                      Po co się pytać, po co robić próbę toru żeby wyszło, że jednak można objechać zawody ?! Jak by to wyglądało, skoro wynik już był znany przed meczem!
                      • pit2 Zgłoś komentarz
                        @ISN: pamiętamy 2009 rok dlaczego wtedy nie ogłoszono walkowera...falubaz nie potrafił przygotować toru bo niby deszcz ale oni chcieli Toruniowi zgotować kartoflisko a nie ubijać tor..
                        • TwójPan Zgłoś komentarz
                          100% zgody z Musielakiem. Śrubokręt zielona góra walczyła o walkower zanim jeszcze przyjechała do Krosna i swego dopięła o czym świadczy kciuki do góry ich kierownika.
                          • ISN Zgłoś komentarz
                            @pit2: Przecież już w zeszłym sezonie ustalono w EL, że gryzonie wracają do Ekstraligi w 2023 i nawet większość władz PZM i dziennikarzy, nie mówiąc o działaczach Falubazu, ma
                            Czytaj całość
                            pretensje do Patryka Dudka, że nie do końca im wierzył w ustalony układ i poszedł do Apatora. Dodam tak coś od siebie, bo ta wczorajsza sytuacja niby inna, ale podobna. Falubazowi ten walkower był na rękę nie tylko ze względu na punktację 0:40, gdyż wiedzieli dobrze, że bez Protasiewicza nie maja najmniejszych szans. Ale pamiętam taki mecz, gdzie z braku zawodnika (Gollob), Apator wycofał się z meczu o Mistrzostwo Polski. Niewiele brakowało by też przed laty znaleźć coś w Zielonej Górze ..., ale jednak Apator nie miał takiej siły przebicia ani poparcia od władz żużlowych ... i nie rządziła TELEWIZJA! - ciekawe czy to przejdzie, czy zaraz zniknie (screen).
                            Zobacz więcej komentarzy (13)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×