KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Debiut bez treningu. Timo Lahti odmienił Wybrzeże

Niekompletne Zdunek Wybrzeże zanotowało wpadki na początku sezonu. Timo Lahti odmienił siłę zespołu, co pokazał w meczu z ROW-em Rybnik (53:37). Fin od pierwszych biegów prezentował się doskonale, a nie miał nawet okazji do treningu w Gdańsku.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Timo Lahti WP SportoweFakty / Tomasz Rosochacki / Na zdjęciu: Timo Lahti
Aż sześciu kolejek Zdunek Wybrzeże potrzebowało, by wygrać pierwszy mecz w lidze. - We wcześniejszych dwóch meczach było blisko i uważam, że nie sprzedaliśmy tanio skóry. Teraz pokazaliśmy, że jesteśmy mocną drużyną i stać nas na wiele. Przed nami jeszcze długi sezon i wierzę w to, że jesteśmy w stanie awansować do play-offów - powiedział Timo Lahti.

Po dwóch biegach rywalizacji gdańszczan z rybniczanami wydawało się, że Timo Lahti może zdobyć nawet komplet punktów, bo prezentował się doskonale. - Trudno mi powiedzieć co się zmieniło po dwóch trójkach. Nie chciałem niczego zmieniać w ustawieniach, skoro dało mi to dwa zwycięstwa, a tor się zmienił. Gdy dojechałem trzeci dokonaliśmy odpowiednie zmiany i wygrałem podwójnie. W ostatnim wyścigu miałem dobry start, ale Rasmus miał pewne problemy na pierwszym łuku i musiałem pracować, by odzyskać punkt - przeanalizował Fin, który zdobył 10 punktów i bonus.

Co ciekawe nowy nabytek Zdunek Wybrzeża w meczu z ROW-em Rybnik przystąpił bez treningu. - O gdańskim torze nie wiedziałem wiele, bo nie trenowałem na nim ani razu. Przyjechałem do Gdańska w sobotę, ale ze względu na deszcz trening został odwołany. Pojechałem więc z marszu, jak na mecz wyjazdowy. Wyszło dobrze i może tak miało być. Czasami treningi powodują więcej zamętu w kontekście ustawień i nigdy nie wiadomo co jest lepsze. Najważniejsze, że wygraliśmy i mamy też dużą szansę na bonus - ocenił.

Gdańszczanie wygrywając 53:37 pokazali, że nie powinno ich się jeszcze skreślać. - Mogliśmy wygrać nawet wyżej, ale ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni ze zwycięstwa. Czekam na mecz w Łodzi, gdzie moim celem jest również pokazanie się z bardzo dobrej strony, podobnie jak w innych meczach. Znam dobrze łódzki tor i myślę, że możemy tam zaskoczyć niejednego rywala - zaznaczył.

Timo Lahti od lat jest najlepszym fińskim zawodnikiem. Teraz jego śladami idzie Timi Salonen. - Na razie to jedyny młody zawodnik z Finlandii, który się przebija i jak będzie mocno pracował, to powinno być dobrze. On ma szansę, by zostać dobrym zawodnikiem, ale ogólnie jest bardzo trudno. Po raz pierwszy od 20 lat nie ruszyła w tym roku liga, mamy maksymalnie 10 zawodników i ta sytuacja jest bardzo zła - przyznał wprost Lahti.

Czytaj także: 
Miało być widowisko i było. Mistrzowie pokazali charakter 
Nowe fakty w/s decyzji sędziego

ZOBACZ WIDEO Martin Vaculik pogubił się sprzętowo? Chomski zdradza szczegóły przygotowań Słowaka
Czy przejście Timo Lahtiego do Zdunek Wybrzeża było dobrą decyzją?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
  • stara gwardia 1959 Zgłoś komentarz
    ciekawe zrobicie ponad 30 a bydgoszcz
    • Złocisty Zgłoś komentarz
      Lahti był potrzebny Gdańskowi, bo widać że zespół zaczął coś jechać. Presja rozkłada się na więcej osób i to chyba pomogło tej ekipie. Sam Fin chce coś udowodnić
      Czytaj całość
      Skrzydlewskiemu, więc jedzie dodatkowo zmotywowany i swoje robi. Może nie jest zawodnikiem szczególnie efektowym, ale liczy się to, co dowozi do mety. Liczby nie kłamią i wygląda to dobrze póki co.
      • ROW Błażej Zgłoś komentarz
        Czy ja wiem czy odrazu odmienił poprostu Rybnik w tym sezonie jest mega słaby i tyle i Gdańsk to wygrał a czy Lahti jest taki mega mocny to się jeszcze okaże sezon jest długi
        • Adamm Gdańsk Zgłoś komentarz
          No toć ile razy kibice mówili by odpuścić sobie trening przed meczem. Ten nasz tor jest tak dziwny, że rywal przyjeżdża bez treningu i wygrywa a my po treningach jak dzieci we mgle. Niech
          Czytaj całość
          se trenują do środy włącznie dla podtrzymania jazdy a później w dniu meczu wsiadać i jechać z marszu. Lepiej jak widać na tym wychodzi się jak się nie trenuje przed meczem
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×