Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Festiwal defektów w Daugavpils - relacja z meczu Lokomotiv - Lubelski Węgiel KMŻ

Zawodnicy Lubelskiego Węgla KMŻ nadal liczą się w walce o awans do ENEA Ekstraligi. W niedzielę lublinianie pokonali na wyjeździe Lokomotiv Daugavpils 48:42 i zmazali plamę po porażce z liderem.
Eriks Upenieks
Eriks Upenieks

Koziołki nie mają najlepszych wspomnień z Łotwy. W rundzie zasadniczej podopieczni Mariana Wardzały wysoko ulegli Łotyszom 55:35, a walkę z rywalami potrafił nawiązać tylko Robert Miśkowiak. Początek niedzielnego spotkania przypomniał lublinianom niemiłe chwile, ale Koziołki rozkręcały się z biegu na bieg i to do nich należało ostatnie słowo w tym pojedynku.

Po trzech biegach Lokomotiv prowadził 12:6, na co wpływ miał m.in. defekt Pawła Miesiąca, który w trzecim wyścigu zdefektował walcząc z Wiaczesławem Gieruckisem o zwycięstwo. Defekty rozdawały zresztą karty na torze w Daugavpils. W piątym wyścigu problemy sprzętowe pozbawiły praktycznie pewnego zwycięstwa Roberta Miśkowiaka. W kolejnych wyścigach defekty dotykały przede wszystkim gospodarzy. Najboleśniej przekonał się o tym Roman Povazhny, który na skutek problemów stracił m.in. zwycięstwo w szóstym biegu. Podobne problemy Powazhnego spotkały także w ósmej gonitwie. W kolejnych biegach sprzęt odmówił posłuszeństwa także Gieruckisowi.

Koziołki z przewagi gospodarzy otrząsnęły się w szóstym biegu. Wówczas po drugą rezerwę taktyczną sięgnął Marian Wardzała, który posłał do boju Dawida Stachyrę w miejsce Karola Barana. "Davidoff" do spółki z Pawłem Miesiącem pokonali podwójnie Powazhnego i Pleszakowa, dzięki czemu Lubelski Węgiel wrócił do gry. Po chwili po kolejną wygraną sięgnął Stachyra, a defekt Andrzeja Lebiediewa wykorzystał Mateusz Borowicz i przewaga gospodarzy stopniała do zaledwie dwóch punktów (22:20). Kolejne biegi kończyły się podziałem punktów. Po dziesiątym wyścigu, w którym triumfował Kjastas Puodżuks na czteropunktowe prowadzenie wysforowali się miejscowi, ale lublinianie nie zamierzali dawać za wygraną.

Ostatnie pięć biegów toczyło się już pod dyktando Koziołków. Po jedenastym wyścigu i wygranej Daniela Jeleniewskiego i Pawła Miesiąca nad Jewgienijem Karawackisem i Romanem Powazhnym, lublinianie doprowadzili do wyrównania. Chwilę później ich wyczyn skopiował duet Karol Baran-Dawid Stachyra i przed biegami nominowanymi przyjezdni byli w komfortowej sytuacji.

Lublinianie wszelkie wątpliwości rozwiali już w pierwszej odsłonie biegów nominowanych. Z Mikaelem Maxem szybko poradził sobie Robert Miśkowiak, z kolei Karol Baran pokonał pogrążonego w problemach sprzętowych Romana Powazhnego i wyjazdowa wygrana Lubelskiego Węgla stała się faktem. Na deser w piętnastej gonitwie rywali pogodził Puodżuks, a biegowy remis dał zwycięstwo gościom w stosunku 48:42.

Lublinianie na Łotwie odnieśli zasłużone zwycięstwo. W zasadzie oprócz juniorów próżno było szukać w ekipie Mariana Wardzały słabych punktów. Na przeciwległym biegunie znalazł się natomiast Lokomotiv. W zespole Nikołaja Kokina zawiedli przede wszystkim obcokrajowcy, w tym Mikael Max. Ze względu na problemy sprzętowe bezradny był natomiast Roman Powazhny.

Punktacja:

Lubelski Węgiel KMŻ:
1. Robert Miśkowiak 10 (3,d,1,3,3)
2. Daniel Jeleniewski 5 (0,-,2,3)
3. Paweł Miesiąc 9+3 (d,2,3,1*,2*,1*)
4. Karol Baran 7 (1,-,2,3,1)
5. Dawid Stachyra 14+2 (3,2*,3,2,2*,2)
6. Mateusz Borowicz 3 (2,1,0)
7. Tadeusz Kostro 0 (0,0,0)

Lokomotiv Daugavpils:
9. Mikael Max 7 (2,2,0,1,2)
10. Jewgienij Karawackis 2+1 (1*,-,t,1)
11. Kjastas Puodżuks 11+1 (2*,1,3,2,3)
12. Wiaczesław Gieruckis 7 (3,3,1,d,0)
13. Roman Povazhny 2+1 (1*,1,d,0,d)
14. Iwan Pleszakow 2+1 (1,0,1*)
15. Andrzej Lebiediew 11 (3,2,d,3,3)

Wyścig po wyścigu:
1.
(68,72) Lebiediew, Borowicz, Pleszakow, Kostro 4:2
2.
(69,16) Miśkowiak, Max, Karawackis, Jeleniewski 3:3 (7:5)
3.
(69,10) Gieruckis, Puodżuks, Baran, Miesiąc (d) 5:1 (12:6)
4.
(68,69) Stachyra, Lebiediew, Povazhny, Kostro 3:3 (15:9)
5.
(69,58) Gieruckis, Miesiąc, Puodżuks, Miśkowiak (d) 4:2 (19:11)
6.
(69,05) Miesiąc, Stachyra, Povazhny, Pleszakow 1:5 (20:16)
7.
(68,68) Stachyra, Max, Borowicz, Lebiediew (d) 2:4 (22:20)
8.
(69,68) Lebiediew, Jeleniewski, Miśkowiak, Povazhny (d) 3:3 (25:23)
9.
(68,40) Lebiediew, Baran, Miesiąc, Max 3:3 (28:26)
10.
(69,26) Puodżuks, Stachyra, Gieruckis, Kostro 4:2 (32:28)
11.
(70,65) Jeleniewski, Miesiąc, Karawackis, Povazhny 1:5 (33:33)
12.
(69,24) Miśkowiak, Puodżuks, Pleszakow, Borowicz 3:3 (36:36)
13.
(69,63) Baran, Stachyra, Max, Gieruckis (d4) 1:5 (37:41)
14.
(69,54) Miśkowiak, Max, Baran, Povazhny 2:4 (39:44)
15. (69,49) Puodżuks, Stachyra, Miesiąc, Gieruckis 3:3 (42:48)

NCD: 68,40 - uzyskał w biegu dziewiątym Andrzej Lebiediew
Sędziował: Artur Kuśmierz (Częstochowa)
Widzów: 3700
Startowano według drugiego zestawu

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

  • Nilmo Zgłoś komentarz
    Nie nakręcajcie się. Dauga odpuściła już na całym froncie. Nagle przegrywa po kolei u siebie. KMŻ skorzystał, bo wygrywając zapewnił sobie publikę na nast mecz w Lublinie. Po tym
    Czytaj całość
    meczu ze Startem, wątpię czy byłoby wielu kibiców, wiedząc że jechać nie ma o co. Ja wiem i tak że nie ma o co bo Lublin do "e" nie ma zamiaru się wybierać, ale jest wielu takich co zacierają ręce i już nas widzą jak w przyszłym roku zdobywamy mistrza Polski. He, He... A tymczasem "nasze" chłopaki jeżdżą jedynie po dobre kontrakty na przyszły sezon.
    • józek Zgłoś komentarz
      Brawo ... Stal
      • ravajas Zgłoś komentarz
        to może w niej zostańmy? po co nam nudne mecze w Elidze?
        • adriano435 Zgłoś komentarz
          Zauważcie, że gdybyśmy wygrali u siebie z Gnieznem to cała trójka(mój Lublinek, Gniezno i Grudziądz) mieliby tyle samo czyli po 19 punktów;d
          • Loljan Zgłoś komentarz
            Jeszcze się okaże, że przed ostatnią kolejką będziemy liderem:))) warunki: GTŻ za +3 ze Startem, my +3 z Loko, Lublin z GTŻ +3, Loko wygrywa z Gnieznem (+1 za bonus do Wlkp) i mamy 23
            Czytaj całość
            pkt a GTŻety i Start po 22:))))))))) tak mi wyszło:)
            • krynston Zgłoś komentarz
              Sytuacja nie jest łatwa ale mamy kilka punktów gdzie można powalczyć. Z Dauga spokojnie za 3 u siebie i ciężki mecz z GTŻ-em o bonus, ale 6 punktów w dwu meczach jest realne.
              • neo Zgłoś komentarz
                no to teraz Panowie za trzy punkty u siebie z Dauga , pozniej za trzy z Grudziadzem i do Gniezna lecimy na kilka busów:)
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×