KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Patrycja Smętek: Wykręcili mu ręce, a potem rzucili na ziemię i skopali

Patrycja Smętek, menedżerka Krzysztofa Pecyny, szczegółowo opowiedziała nam o pobiciu zawodnika oraz pozostałych zdarzeniach podczas meczu w Rawiczu.
Robert Szłapak
Robert Szłapak

Według relacji Patrycji Smętek, do pierwszej nieprzyjemnej sytuacji doszło tuż po przyjeździe do Rawicza. W busie Krzysztofa Pecyny pojawiła się żona Piotra Dyma i oskarżała zawodnika Kolejarza Opole. - Przyjechaliśmy na zawody około godz. 12 i liczyliśmy się z tym, że ze strony kibiców możemy mieć jakieś nieprzyjemności, ale fani zachowywali się w porządku. Zupełnie inaczej sprawa wyglądała w parkingu oraz ze strony samych zawodników i osób funkcyjnych. Już na początku w busie pojawiła się żona Piotra Dyma i mówiła do Krzysztofa, że posadził jej męża na wózku inwalidzkim, co było zupełną nieprawdą, ponieważ Piotr Dym bez problemu poruszał się w parkingu. Życzyła także Krzysztofowi utraty zdrowia na torze, po czym wyszła i zamknęła drzwi. Świadkiem tego jestem ja oraz Zbigniew Kuśnierski.

Kilka godzin później, tuż przed prezentacją, Krzysztof Pecyna został pobity. Menedżerka zawodnika zdradza, kim były osoby uczestniczące w zdarzeniu. - Następna sytuacja miała miejsce przed prezentacją. Krzysztof poszedł przebrać się do szatni i myśleliśmy, że parking jest na tyle zabezpieczony, że nie mogą się tam pojawić osoby trzecie. Niestety tak nie było. Doszły nas słuchy, że doszło do pobicia i wszyscy, łącznie z sędzią, się zbiegliśmy. Okazało się, że Krzysztof został chwycony przez brata Piotra Dyma i druga osobę, której nie rozpoznał, bo jej nie znał. Wykręcili Krzysztofowi ręce, rzucili na ziemię i skopali, krzycząc przy tym, że to za mojego brata Piotra Dyma i za poprzedni mecz. Wtedy zadzwoniliśmy po policję, jednak ze względu na bardzo ważne zawody uzgodniliśmy z komendantem, że zeznania Krzysztof złoży po zawodach. Nawet jak już stało po całym zajściu razem około piętnastu osób, to brat Piotra Dyma i ta druga osoba, odgrażali się, że jeszcze nawet w tym momencie mogą go pobić.

Tuż po meczu pojawiła się wypowiedź poszkodowanego zawodnika, który mówił, że nie pobił go brat Piotra Dyma, ale inna osoba, której tożsamości nie zna. Okazuje się, że Pecynie chodziło o drugą osobę uczestniczącą w zdarzeniu. - Rozbieżność, jaka się pojawiła i słowa Krzysztofa, że to nie był brat Piotra Dyma, dotyczyły tej drugiej osoby. Było sporo emocji, z każdej strony ktoś się obok nas pojawiał i pytał o całe zajście, stąd pojawiła się ta rozbieżność.

Następny nieprzyjemny incydent miał miejsce w trakcie meczu. Tym razem Pecyna spotkał się bezpośrednio z Piotrem Dymem. - Kolejne nieprzyjemne zdarzenie miało miejsce w trakcie zawodów. Piotr Dym podszedł do Krzysztofa i powiedział mu, że dopóki będzie jeździł na torze, to będzie dążył do tego, żeby Krzysztof miał ciągle jakieś kontuzje i że będzie mu się odwdzięczał za tamten mecz. Te pogróżki pojawiały się na okrągło. Pobity został nie tylko Krzysztof, ale także uderzony został w krtań Rafał Fleger przez osobę funkcyjną drużyny z Rawicza. Oczywiście zgłaszaliśmy to sędziemu.

Patrycja Smętek zapowiada, że sprawy pobicia nie zamierzają odpuszczać i już złożyli doniesienie do Policji. - Po zawodach pojechaliśmy na komendę Policji do Rawicza i tam złożyliśmy doniesienie. Toczy się aktualnie sprawa przeciwko dwóm wspomnianym osobom, z tym że nadal nie znamy personaliów jednej z nich. Przeciwko nim toczyć się będzie postępowanie.

O meczu w Rawiczu zrobiło się głośno nie za sprawą sportowej rywalizacji, ale zajść przed i w trakcie zawodów. Menedżerka Krzysztofa Pecyny uważa, że sędzia Piotr Nowak nie poradził sobie z zaistniałą sytuacją. - Byłam od samego początku w parku maszyn i na bieżąco sędziemu były zgłaszane uwagi co do jakości toru już od dwunastej godziny oraz fakt, że dwóch zawodników zostało pobitych. Tam działy się tak niestworzone rzeczy i dla mnie to jest niesamowite, a sędzia sobie z tego nic nie robił. Tak jak wypowiedział się trener - arbiter nie panował nad zawodami. To wszystko go chyba przerosło.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (133)
  • bodziom Zgłoś komentarz
    O jakim bagnie mówisz czy byłeś na stadionie w trakcie meczu? Kurzyło się jak na pustyni polewaczka była na torze kilka razy.To co wypisujesz to bzdury
    • Kibic ROWu od i nazawsze Zgłoś komentarz
      Po co te wulgaryzmy?Stadiony podobne i w kazdej kwesti.Wczoraj lepsze Opole dzis Rawicz a jutro czas pokaze.Lecz to co sie dzieje ostatnio w rawiczu zaczyna byc pokazem tezy-po trupach do
      Czytaj całość
      zwyciestwa.Ludzie slonce swieci ze wytrzymac sie nie da a tu tor jaby opady wielkie przeszly(mecz z Rybnikiem i Opolem)Cos chyba jest nie tak skoro zawody musza byc opozniane w taka pogode powtorze z powodu bagna zamiast toru.Troche pokory i samokrytyki!!!
      • kibkol48 Zgłoś komentarz
        na pewno tak będzie gdyż takie klubiki jak opole to sama dobroć !!!!!!!!!!!!!!!!uczcie się patałachy porządku od tego klubiku w Rawiczu jesteście wy opolanie największą zakałą w
        Czytaj całość
        żużlu bez honoru i ambicji!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • baajogkm Zgłoś komentarz
          to już nawet nie jest sport i ja wam powiem że to coraz częściej będzie się zdarzało bo ten świat robi się coraz gorszy !! Boże co tu się dzieje , to jest chore.
          • Florecki Zgłoś komentarz
            Wyobraźcie sobie, że Żyto jeździł w Kolejarzu Opole.
            • klops Zgłoś komentarz
              O kurde niezły burdel teraz w II lidze. Pobicie w szatni - bez obrażeń, cios w krtań - co za emocje! Pecyna gwiazdą portali, a pamiętam w tamtym roku to jakoś nie bardzo chciał
              Czytaj całość
              komentować swoje występy :)
              • Kolejarz Rawicz Zgłoś komentarz
                Pecyna pierw mówi ze to nie był napewno brat dyma a teraz cos innego ! ...
                • pogruby Zgłoś komentarz
                  co do pobicia FLEGERA jesli faktycznie doszlo to powinien byc ukarany Klub i osoba ktora tego dokonala!poozdrawiam
                  • Einar Zgłoś komentarz
                    przynajmniej się coś więcej mówi i pisze o II lidze :) choć powiem szczerze,że już nie wiem co,kto,kiedy,komu zawinił. niezły galimatias hehehe
                    • Don Zgłoś komentarz
                      A co mają powiedzieć...? Tak panie sędzio, to my dorwaliśmy Pecensena w szatni i zagraliśmy nim w rugby, a Fleger.. Fleger za szybko wjeżdżał do parkingu i mechanik nie zdążył zabrać
                      Czytaj całość
                      nogo z wysokości krtani Flegera bo ćwiczył jogę. W efekcie rozpędzony Rafał F. wjechał z całym impetem w nogę mechanika pana Musielaka. Jednocześnie oświadczamy iż nie zamierzamy wnosić o ukaranie Rafała F. za zaistniałe zajście. Przebaczamy mu.
                      • lech Zgłoś komentarz
                        KRZYSZTOF PECYNA KOLEJARZ OPOLE-w przyszłym sezonie również !!!!
                        • Kibic ROWu od i nazawsze Zgłoś komentarz
                          Caly obiekt jest stadionem.Pani Dymowa czy jak to sie odmienia niema prawa tak jak i wszyscy wchodzic do czyjegos auta i poprostu wylewac swe zale.To moze robic w innym miejscu a na terenie
                          Czytaj całość
                          obiektu zawodnicy i oficjele powinni miec pelne bezpieczenstwo i spokuj.
                          • maxmax1410 Zgłoś komentarz
                            WIERZE W WERSJE PECYNY I JEGO MENAGERKI,A DYM KŁAMIE W ŻYWE OCZY!POZA TYM TAM GDZIE JEST ŻYTO ZAWSZE KRÓLUJE CHAMSTWO I PROSTACTWO,WIEC NIE JESTEM ZDZIWIONY.DZIWNE TYLKO ŻE GKSŻ NIE
                            Czytaj całość
                            ZAJĘŁA SIĘ TĄ SPRAWĄ?!
                            Zobacz więcej komentarzy (63)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×