KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Trzech żużlowców to za mało - relacja z meczu Stal Gorzów - Azoty Tauron Tarnów

Tylko pięć punktów przewagi wypracowali nad Azotami Tauronem Tarnów zawodnicy Stali Gorzów w pierwszym meczu finałowym Enea Ekstraligi.
Krzysztof Wesoły
Krzysztof Wesoły

Wtorkowy mecz w Gorzowie był już drugim podejściem miejscowej Stali i Azotów Tauronu Tarnów do pojedynku finałowego Enea Ekstraligi. Pierwsza próba, zaplanowana na niedzielę, nie doszła do skutku z powodu złych warunków atmosferycznych jakie od kilku dni panowały nad północną częścią województwa lubuskiego. Tym razem aura dopisała, a organizatorom udało się doprowadzić nawierzchnię do stanu używalności.

Faworytem całego dwumeczu od początku typuje się zawodników z Tarnowa, choć trudno było wskazać na czyją korzyść rozegra się pierwszy mecz finałowy. Mimo braku kontuzjowanego Bartosza Zmarzlika, Stal wciąż jest bardzo silna na swoim torze. Mecz rozpoczął się jednak od przekonującego i przewidywalnego zwycięstwa młodzieżowej pary drużyny gości, lecz gospodarze szybko odrobili straty. Już w trzecim biegu Matej Zagar i Niels Kristian Iversen podwójnie pokonali Martina Vaculika oraz Leona Madsena, a niecodzienne zwycięstwo 3:2 w kolejnej gonitwie dało Stali jednopunktowe prowadzenie. W taśmę bowiem wjechał Łukasz Kaczmarek, a w powtórce defekt na starcie zanotował Maciej Janowski. Osamotnieni w boju Krzysztof Kasprzak i Janusz Kołodziej stoczyli świetny pojedynek, z którego zwycięsko wyszedł reprezentant Stali.

Piąty wyścig także zapowiadał się ciekawie, ponieważ pod taśmą ustawili się Iversen, Zagar, a także amerykański lider Jaskółek, Greg Hancock. O dziwo tuż po starcie na dwóch pierwszych pozycjach znaleźli się tarnowianie. Obok "Herbiego" jechał Kacper Gomólski, który zastępował w tym biegu Jakuba Jamroga. Radość ekipy gości nie trwała jednak długo. Iversen umiejętnie przedarł się na prowadzenie, a Zagar bez większych problemów poradził sobie z Gomólskim.

Podopieczni Marka Cieślaka wyglądali do tej pory zdecydowanie korzystniej, choć wynik tego nie odzwierciedlał. W końcu w siódmej potyczce Gomólski wykorzystał dobry start i wysunął się na prowadzenie. Za plecami miał bardzo niepewną parę gospodarzy - Tomasza Golloba i Michaela Jepsena Jensena. Pierwszy z nich zanotował defekt na drugiej pozycji, a jedno okrążenie później Duńczykiem niemal obróciło. Dwudziestolatek uratował się jednak przed upadkiem, choć wyprzedził go jadący z tyłu Kołodziej. To oznaczało, że tarnowianie wyszli na jednopunktowe prowadzenie.

Taka sytuacja utrzymywała się już niemal do końca meczu. W dziesiątej gonitwie jeden punkt na korzyść Azotów Tauronu, przeszedł na stronę Stali. Bieg później to tarnowianie znów cieszyli się z minimalnego prowadzenia. - Nie było w naszych szeregach stresu, bo przecież wynik cały czas oscylował w granicach remisu, a taki rezultat na wyjeździe jest bardzo korzystny - komentował po zawodach Marek Cieślak.

W biegach nominowanych po raz kolejny w tym roku zabrakło Tomasza Golloba i zdaje się, że był to dobry ruch ze strony Piotra Palucha. Najpierw Matej Zagar i Michael Jepsen Jensen pokonali dwoma punktami Martina Vaculika i Kacpra Gomólskiego, co oznaczało, że przed ostatnią gonitwą punkt był po stronie gospodarzy. W tej z kolei znów nieosiągalny był Krzysztof Kasprzak, a z tyłu, z ostatniej pozycji, przedzierał się Niels Kristian Iversen. Najpierw poradził sobie z Gregiem Hancockiem, a potem musiał się mocno natrudzić aby zaatakować swojego rodaka, Leona Madsena. W pewnym momencie Puk wysunął się nawet za plecy Kasprzaka, lecz Madsen szybko odbił drugą pozycję. W końcu Iversen przypuścił atak przy krawężniku, lecz przejechał dwoma kołami po murawie, co potwierdzają zdjęcia z kadrów telewizyjnych. Duńczyk powinien zatem zostać wykluczony z tej gonitwy. - Ja tam nic nie widziałem - przyznał z uśmiechem na ustach Iversen. Tej sytuacji nie chciał szeroko komentować także trener drużyny gości, Marek Cieślak. - Szczerze, to ja nie byłem świadkiem tej sytuacji, nawet na powtórkach telewizyjnych - powiedział. Jadący tuż za walczącą dwójką Greg Hancock stwierdził z kolei, że była to niesamowicie trudna do oceny sytuacja i nie podjął się tego zadania.

Zatwierdzenie podwójnego zwycięstwa gospodarzy oznacza, że Stal Gorzów pojedzie do Tarnowa ze skromną, pięciopunktową zaliczką i trzeba przyznać, że jest to bardzo niski handicap. Bez Bartosza Zmarzlika linia juniorska żółto-niebieskich jest najsłabsza, obok wrocławskiej, w Enea Ekstralidze. Tarnowianie posiadają z kolei aktualnego wciąż mistrza świata juniorów, Macieja Janowskiego i utalentowanego Kacpra Gomólskiego. Jeśli Jaskółki zaczną spotkanie u siebie od podwójnej wygranej, to gorzowianom pozostanie zaledwie "oczko" przewagi w dwumeczu. To gwarantuje ogromne emocje!

Azoty Tauron Tarnów - 42:
1. Greg Hancock - 8+1 (3,2,2,1*,0)
2. Jakub Jamróg - 0 (0,-,-,-)
3. Martin Vaculik - 6 (1,2,0,1,2)
4. Leon Madsen - 7+1 (d,1*,3,2,1)
5. Janusz Kołodziej - 5+2 (2,2*,0,1*,-)
6. Kacper Gomólski - 7+1 (2*,0,3,2,0)
7. Maciej Janowski - 9+1 (3,d,1*,2,3)

Stal Gorzów - 47:
9. Tomasz Gollob - 3+1 (1*,d,2,0)
10. Michael Jepsen Jensen - 5+1 (2,1,1*,0,1)
11. Matej Zagar - 12+1 (2*,1,3,3,3)
12. Niels Kristian Iversen - 12+1 (3,3,1,3,2*)
13. Krzysztof Kasprzak - 14 (3,3,3,2,3)
14. Adrian Cyfer - 1 (1,0,0)
15. Łukasz Kaczmarek - 0 (w,t,0)

Bieg po biegu:
1. (59,91) Janowski, Gomólski, Cyfer, Kaczmarek (w/u) 1:5
2. (59,35) Hancock, Jensen, Gollob, Jamróg 3:3 (4:8)
3. (58,69) Iversen, Zagar, Vaculik, Madsen (d4) 5:1 (9:9)
4. (59,37) Kasprzak, Kołodziej, Janowski (dst), Kaczmarek (t) 3:2 (12:11)
5. (59,15) Iversen, Hancock, Zagar, Gomólski 4:2 (16:13)
6. (59,47) Kasprzak, Vaculik, Madsen, Cyfer 3:3 (19:16)
7. (60,22) Gomólski, Kołodziej, Jensen, Gollob (d2) 1:5 (20:21)
8. (59,56) Kasprzak, Hancock, Janowski, Kaczmarek 3:3 (23:24)
9. (59,35) Madsen, Gollob, Jensen, Vaculik 3:3 (26:27)
10. (58,68) Zagar, Janowski, Iversen, Kołodziej 4:2 (30:29)
11. (60,25) Janowski, Kasprzak, Vaculik, Jensen 2:4 (32:33)
12. (58,93) Zagar, Gomólski, Hancock, Cyfer 3:3 (35:36)
13. (59,72) Iversen, Madsen, Kołodziej, Gollob 3:3 (38:39)
14. (59,75) Zagar, Vaculik, Jensen, Gomólski 4:2 (42:41)
15. (60,31) Kasprzak, Iversen, Madsen, Hancock 5:1 (47:42)

Sędzia: Wojciech Grodzki (Opole),
Widzów: 14 300 osób,
NCD uzyskał Matej Zagar - 58,68 s. - w biegu nr X.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (216)
  • SGW Zgłoś komentarz
    Wiara jest za moją Stalą,ale rozum podpowiada,że mamy pozamiatane w rewanżu.Pocieszam się sreberkiem,ale jedna uwaga do kibiców z Tarnowa:Swego czasu jechaliśmy półfinał w zielonce
    Czytaj całość
    gdzie przegraliśmy 4 pkt i nasi kibice się cieszyli,a Dudek po tym meczu w wywiadzie powiedział cyt.nie rozumiem dlaczego oni się cieszą,przecież to my wygraliśmy.Rewanż u nas jak wiadomo,to był zonk niesamowity hmm.Pozdrawiam kibiców z Tarnowa,szczególnie tych co drugi raz się pofatygowali na Jancarza,fajnie się bawili.I żeby nie było,siedziałem na drugim łuku i widziałem jak Iverek wyjechał za linię,ale nie byłem pewny.Dopiero w TV obejrzałem sobie ten bieg klatka po klatce no i niestety Cieślak miał rację.Szkoda tylko,że tak zaciekle nie latał za sędzią w Toruniu.Sam sobie wynik zweryfikowałem na 45-44.Narka wszystkim,jeszcze tylko jeden mecz i oczekujmy w końcu na normalny regulamin.
    • POLONIA Zgłoś komentarz
      W 2010 roku Gollob latał po gorzowskim torze, komplet za kompletem i rekord za rekordem, bawił się z rywalami. Przez Palucha i jego nawierzchnie pewnie Golloba w przyszłym roku zobaczymy w
      Czytaj całość
      innych barwach klubowych
      • zecke Zgłoś komentarz
        Lepiej mieć równo punktującą drużynę, niż 2-3 zawodników, którzy będą kręcić koło kompletu. Jeżeli juniorzy Unii pojadą tak albo lepiej u siebie to ta przewaga Stali szybko
        Czytaj całość
        zniknie.
        • petrik Zgłoś komentarz
          Rok 2010-ty-niektóre mecze-"Gollob to za mało"(no 2011 w sumie też).
          • petrik Zgłoś komentarz
            A czemu to tylko Gollob ma zawsze walić dwucyfruwy,powinno się cieszyć z tego,że w końcu kasprzaki zagary iverseny zaczęły w tym roku jeżdzić na tyle na ile ich naprawdę stać,a stać
            Czytaj całość
            ich na jeszcze więcej a Gollob co już do gnoju? kto jak kto on ma prawo sobie "przycieniować" ma swoje lata i swoje dla klubu z gorzowa już zrobił no i dla reprezentacji,a tak na marginesie jeśli chodzi o mecze wyjazdowe to właśnie Gollob jest w nich z reguły najlepszy,sądzęże i tak to on będzie ojcem ewentualnego wygrania DMP.
            • Fan Speedwaya Zgłoś komentarz
              [b]Fani Speedwaya:)))) W niedzielę,Gorzów zdobędzie - góra 36 pkt. Na więcej ich po prostu NIE stać:)) ..Nie pozostaje nam nic innego,jak już dziś składać gratulacje
              Czytaj całość
              Jaskółkom:))) JASKÓŁCZE GNIAZDO OZŁOCONE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/b]
              • leontomasz Zgłoś komentarz
                postawa Golloba to wstyd i hańba!!! żal było na to patrzeć. jeśli ktoś się boi odkręcić gaz na kopie, to czas odstawić motory do garażu i przejść się do ZUSu po zasłużoną
                Czytaj całość
                emeryturkę. wszyscy jakoś próbowali z różnym skutkiem, a gallopik jakoś nie mógł ??? jazda bez gazu na łukach nie przystoi takiemu zawodnikowi. nie wymagajmy żeby Stal robiła beton pod jednego zawodnika, bo ma ich w drużynie siedmiu i cała reszta nie będzie tańczyć jak Gollob zagra. myślę że czas Golloba w Gorzowie dobiegł końca...
                • Leszek Zgłoś komentarz
                  Ten komar przestał by się już ośmieszać .
                  • Misiek Zgłoś komentarz
                    Jeżeli pewien jegomość, który mianował się "[b]honorowym prezesem [/b]", jeśli miałby choć odrobinę honoru i klasy- sam powinien powiedzieć- [b]nasz zawodnik pojechał na skróty, po
                    Czytaj całość
                    boisku- proszę zweryfikować wynik.[/b] Tyle tylko, że ten gość nie ma za grosz klasy ani honoru... Wiele razy już to udowodnił.
                    • thommas Zgłoś komentarz
                      W ostatniej gonitwie dnia Niels Kristian Iversen wraz z Krzysztofem Kasprzakiem pokonali podwójnie parę Leon Madsen - Greg Hancock. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie przekroczona przez
                      Czytaj całość
                      Iversena wewnętrzna linia toru. - Będziemy się odwoływać od decyzji arbitra. Mamy wiele zdjęć i zapis z kamer, na którym doskonale widać, że Iversen jeździ po boisku, a nie po torze. Nie mam absolutnie żadnych pretensji do pana Grodzkiego. Sędzia mógł tego nie widzieć, zawodnicy jechali bowiem w kontakcie. Arbiter mógł akurat patrzeć na innego żużlowca. Mamy jednak zdjęcia i zapisy z kamer, które nie pozostawiają złudzeń, że Iversen przejechał dwoma kołami białą linię. Wojciech Grodzki zatwierdził wynik zawodów i jest prawdopodobnie po sprawie. Ale trzeba korzystać z techniki i później można weryfikować takie decyzje. Tym bardziej, że był to mecz finałowy i gra toczyła się o wielką stawkę. Dlatego zbieramy całą dokumentację i przygotowujemy odwołanie - powiedział Marek Cieślak w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl. Przed spotkaniem taki wynik wziąłbym w ciemno. Po meczu jednak jestem bardzo zły na swoich żużlowców. Pojechaliśmy słabo, popełnili sporo błędów na dystansie, zawodnicy nie pilnowali krawężnika. Gdybyśmy dowieźli punkty, które mieliśmy po startach wygralibyśmy w Gorzowie kilkoma punktami - zakończył. źródło: sportowefakty.pl
                      • taugrim Zgłoś komentarz
                        To nie wina Golloba, że nie daje już rady robić kompletów na takim torze. Jensen też nie czuł się na nim najlepiej. Paluch przygotował nawierzchnię pod swoich pupilów i tym ugotował
                        Czytaj całość
                        resztę, a w trzech nie można było zrobić więcej punktów. Co innego gdyby był Bartek.
                        • Mariusz 66 Zgłoś komentarz
                          Mam nadzieję,więcej meczów komentować nie będzie niejaki darżynkiewicz.W przeciwnym wypadku,wyłączę fonię. Jego nie da się słuchać.
                          • Gosia_Stal KS Zgłoś komentarz
                            Abstaruchjąc od wczorajszego wyniku i postawy Golloba i Jensena to uważam, jako obserwator z trybuny, iż Gollob powinien jeździć z juniorami a Jensen z Kasprzakiem. Jak dla mnie Jensen z
                            Czytaj całość
                            Gollobem nie bardzo się dogadują na torze, z kolei kiedy Tomek jedzie z juniorem czując wiekszą presję potrafi zdziałać cuda w ciągu tych czterech kółek. Ale to oczywiście moje skromne zdanie!!!
                            Zobacz więcej komentarzy (77)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×