KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wojna angielsko-polska o speedway!

Organizator Grand Prix - firma BSI prowadzi otwartą wojnę z One Sport Marketing - polską firmą, która jest organizatorem Speedway European Championships.

Damian Gapiński
Damian Gapiński

W sobotę w Czerwonogradzie rozegrana zostanie eliminacja do Speedway European Championships. Zgody od brytyjskiej federacji na start w tych zawodach nie otrzymał Scott Nicholls. Anglika wspiera ACU, jednak BSPA nie chce by brytyjscy żużlowcy uczestniczyli w SEC i nie ułatwia mu ewentualnego występu w finale w Togliatti (27 lipca). Nicholls zostanie zmuszony do wzięcia udziału w meczu Coventry Bees, w którym mógł być zastępowany przez "gościa". Skąd takie działanie Brytyjczyków? - Na początku myśleliśmy, że była to decyzja "odgórna" i nie była w żaden sposób konsultowana z zawodnikiem. Sytuacja wyglądała jednak inaczej. Scott dostał do wyboru, albo pojedzie w lidze brytyjskiej i wszystko będzie w porządku, albo wystartuje w Togliatti i będzie przez BSPA zawieszony do końca sezonu. Jest wywierana ogólna presja na to, aby brytyjscy zawodnicy nie startowali w zawodach SEC. Dla nas to sytuacja absurdalna, bo na przykład Nicholls w ten sposób ma szansę zaprezentowania się w zawodach międzynarodowych. Wydawało nam się, że start Nichollsa będzie pewny. Przy odrobinie życzliwości ze strony angielskiej federacji wszystko można było zrobić. Niestety nie odczuwamy w tym zakresie żadnej chęci współpracy. Trudno nam w tej sytuacji cokolwiek komentować. Nie wiem, jak mamy współpracować w przyszłości. Wywalczyliśmy dla Anglików dwa miejsca i zostały im one w drodze negocjacji przyznane. Teraz trzeba będzie rozmawiać o tym, kto ich zastąpi. Gdybyśmy wiedzieli wcześniej, to oddalibyśmy miejsca Szwedom, którzy chętnie zapatrują się na naszą inicjatywę. Jesteśmy zawiedzeni, ale nie tylko my. Czytamy media społecznościowe i wiemy, że angielscy kibice są tymi "wojenkami" zawiedzeni. Oni chcą po prostu oglądać swoich zawodników. Zwłaszcza, że turniej będzie pokazywany w 74 krajach. Rozwiązaliśmy nawet problemy logistyczne, bo doprowadzenie do sytuacji, w której Nicholls startuje w Anglii i następnego dnia w Rosji, jest do zrobienia - powiedział Jan Konikiewicz z firmy One Sport Marketing - organizatora Speedway European Championships.

Zniesmaczony postępowaniem Brytyjczyków jest również Piotr Szymański. - Federacja angielska wcześniej również nie chciała uczestniczyć w rozgrywkach europejskich. Nota bene pomysł Brytyjczyków dotyczący Klubowego Pucharu Europy nie wypalił, a jak wcześniej był organizowany przez federację, to nie chcieli startować. Z jednej strony Brytyjczycy chcą, abyśmy uczestniczyli w Biurze Lig Międzynarodowych, chcą, żeby kalendarze były odpowiednio ustawiane i żeby nie kolidowały ze sobą i na to się zgodziliśmy. Teraz, kiedy my chcieliśmy z nimi współpracować zapraszając ich do mistrzostw Par i SEC to bojkotują te zawody. Nie tak to powinno wyglądać - dodał przewodniczący GKSŻ.

Zachowanie Brytyjczyków można tłumaczyć tylko w jeden sposób. Poczuli, że turnieje organizowane przez One Sport Marketing stanowią dla nich konkurencję. Nie brakuje głosów zadowolenia ze strony zawodników, którzy chwalą zarówno SEC również z tego powodu, że nagrody gwarantowane zawodnikom są znacznie wyższe od tych w cyklu Grand Prix. Oczywiście Brytyjczycy mają prawo nie startować w SEC. Jednak przyjmowane przez nich metody działania są skandaliczne. Oprócz szantażu wobec zawodników, zaczynają "odgrywać się" na polskich działaczach. Pierwszą ofiarą stał się dyrektor SEC Sławomir Kryjom. Jako osoba kojarzona z konkurencyjną dla nich inicjatywą, Kryjom nie otrzymał od BSI zaproszenia na turniej GP Europy w Bydgoszczy. Dodatkowo, Paul Bellamy z firmy BSI, chcąc rozmawiać z prezydentem Torunia na temat ostatniego turnieju cyklu GP wyraźnie zaznaczył, że nie życzy sobie obecności na tym spotkaniu Kryjoma. Sam zainteresowany nie chce komentować postępowania Brytyjczyków. Bardziej "wylewny" jest członek GKSŻ i przedstawiciel sponsora SEC - firmy Nice - Adam Krużyński. - Żużel jest jeden. Nie można wprowadzać podziałów w sposób, jaki wybrali Brytyjczycy. Jest to zbyt małe środowisko, w którym wszyscy musimy się nawzajem szanować, a nie zwalczać. Takimi sposobami możemy jedynie doprowadzić do całkowitego upadku żużla - wyjaśnił Krużyński.

Kością niezgody pomiędzy BSI, a PZM jest również kwestia organizacji na Stadionie Narodowym w Warszawie turnieju cyklu Grand Prix. Polski Związek Motorowy chciał podpisać pięcioletnią umowę. Gotowy był zapłacić ponad 200 tysięcy funtów. BSI chce 300 tysięcy. Dodatkowo nie ma przekonania, czy podpisanie tak długiej umowy ma sens, gdyż nie ma gwarancji powodzenia tej idei. Brytyjczycy obawiają się również, że PZM w przypadku niepowodzenia, odsprzeda licencję na zawody na Stadionie Narodowym i w ten sposób pozbawi się potencjalnych zysków.

Można śmiało mówić o angielsko - polskiej wojnie żużlowej. Nie Polacy ją jednak wywołali. Metody działania przyjmowane przez BSPA i BSI są godne pożałowania. Przedstawicielom PZM i firmie One Sport Marketing w tym przypadku należą się słowa pochwały zarówno za inicjatywę SEC, jak również wyraźne powiedzenie "stop" próbom wyzyskiwania polskich organizatorów cyklu Grand Prix.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (147)
  • Dzikus Zgłoś komentarz
    Ach niech sobie wojują flegmy, tak czy inaczej szans nie mają, szkoda tylko prawdzwych kibiców w Anglii bo oni najbardziej ucierpią, brawo SEC dobić tą żenadę BSI!!!
    • cieślaczek cwaniaczek Zgłoś komentarz
      Redaktorze Gapiński, po mojej niedawnej krytyce pańskiego tekstu i nazwaniem go odgrzewanym kotletem, teraz czuję się w obowiązku pochwalić Pana za interesujący tekst traktujący o
      Czytaj całość
      aktualnej sprawie, przedstawiający wiele nowych faktów i wniosków. Oby tak dalej.
      • smok Zgłoś komentarz
        Miałem zawsze rację, uważając Angoli za egoistów. Pokazuje to historia oraz czasy dzisiejsze. Co za podły i egoistyczny naród!
        • fordoniak Zgłoś komentarz
          Boję się tylko jednego żeby za tą pogonią za kasą nie doszło do tego co obserwuje się w boksie. Niedługo może dojść do tego że mistrzem żużla będzie można zostać wg kategorii
          Czytaj całość
          BSI, OneSpM lub innych którzy będą chcieli sypnąć kasą. Obym nie dożył takich czasów, ale nie od dziś wiadomo że zgoda buduje a niezgoda rujnuję dlatego Panowie dogadajcie się w imie dobra żużla a nie kasy.
          • Damian Dobrzycki Zgłoś komentarz
            kryjoma nie powini wpuszczac na zaden stadion w europie przynajmniej za darmo nic dla zuzla dobrego nie zrobil niech kupi bilet jak kazdy
            • Dau Zgłoś komentarz
              Anglicy niech sie bujają ze swoimi inicjatywami odnośnie speedwaya. Wszystko chcą mieć swoje, wiec speedway tez będą mieli "swój", już ich metody widać w lidze angielskiej. Płacą
              Czytaj całość
              grosze zawodnikom ale od organizatorów w Polsce biorą kolosalne pieniądze.
              • RECON_1 Zgłoś komentarz
                Zabrali dziecku zabawke to sie obrazilo i poszlo zpiaskownicy,,,, a kij w oko Angolom, speedwayy da sobie rade bez nich, tylko sie kompromituja swoim zachowaniem i pozbbwaiaja szans rozwojowych
                Czytaj całość
                tego sportu.
                • ROSE Zgłoś komentarz
                  Anglicy to jednak maja słome w butach od urodzenia, ja mam gdzies to cale GP co dziala na zasadzie wyzysku, dobrze ze pojawila sie konkurencja dla tego cyrku.
                  • sympatyk zuzla Zgłoś komentarz
                    GŁUPIE GADANIE anglików trudno jeżeli uważają za ruch i manewr słuszny to niech nie jadą to sprawa Anglików zawsze można kogoś wstawić a pojedzie wiele innych zawodników.Jeżeli
                    Czytaj całość
                    będą chcieli wejść w ten diagram tych zawodów z powrotem nie przyjąć dać karencję kilka sezonów i spokój.pozdrawiam.
                    • robson0111 Zgłoś komentarz
                      Olać te osrane BSI już dawno pisałem że polskie kluby to dojne krowy dla nich,ale znając polskich działaczy to i tak stulą ogon i nic z tego nie wyniknie,tak jak z tłumnikami sie
                      Czytaj całość
                      ośmieszyli.
                      • szogun Zgłoś komentarz
                        tak to jest jak nie ma jednej organizacji mającej pieczę na żuzlem i każdy sobie rzepke skrobie. ja się pytam co na to Castagna niby szef zuzla? zalosc. zużlu jesteś smieszny jak clown
                        Czytaj całość
                        cyrkowy.
                        • chris 70 Zgłoś komentarz
                          Dajmy spokój z polityką,angielski speedway już dawno strzelił sobie w kolano,więc ciszej nad tą trumną...
                          • Max Zgłoś komentarz
                            Przeciez Polacy zmiotą tych amatorów z bsi :). Kwestia gora 3 lat i stałe dzikie karty w ilosci 15 na GP beda dostawac angole, a prawdziwą walke o mistrzostwo świata zorganizuje polska
                            Czytaj całość
                            firma i nie bedzie to taka amatorszczyzna jak ta odstawiana przez angoli. Brak Nichollsa to zadna strata, wejdzie jakis Szwed czy mlody Duńczyk i poziom bedzie wyzszy, a niedlugo Harris, Nicholls czy Woffinden zaczna startowac ze szkocką, lub inna licencją i nie bedzie zadnego problemu by jezdzili gdzie chcą. To nie bedzie zadna wojna, to bedzie egzekucja i całe to bsi skonczy tak, jak liga angielska gdzie zawodnikow na poziomie jest... W ogóle jacyś są? Lindgren, Woffinden to chyba najlepsze co ma ta liga (no Holder, Ward, Iversen zapomnialem, ale tych zawodnikow mozna zliczyc na palcach). A Lindgren w poza anglią to taka parówa, którą kiedyś reklamował, a nie liczący sie żużlowiec.
                            Zobacz więcej komentarzy (49)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×