Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Pochmurne spotkanie z festiwalem upadków - relacja z meczu KSM Krosno - Victoria Piła

KSM Krosno umocnił się na szczycie tabeli. Niedzielne zawody odbyły się mimo niesprzyjającej pogody, aczkolwiek zawodnicy mieli z krośnieńskim torem jeszcze więcej problemów niż zwykle.
Grzegorz Skwara
Grzegorz Skwara

Kibiców speedwaya na stadionie przy ulicy Legionów zjawiło się mniej niż na poprzednich dwóch spotkaniach, ale nie ma się co dziwić, bo pogoda nie napawała optymizmem. Od samego rana zarząd i pracownicy krośnieńskiego klubu pracowali nad tym, aby po intensywnych opadach deszczu zawody mogły się odbyć.

Spotkanie rozpoczęło się z kilkunastominutowym opóźnieniem. Zza chmur przez chwilę wyjrzało nawet słońce, a sędzia nie chcąc kusić losu zdecydował, że mecz rozpocznie się bez prezentacji. Wobec takiej decyzji do startu w pierwszym wyścigu nie zdążył przygotować się Tobias Busch i w jego miejsce wystartował Krystian Pieszczek, który jeszcze nie wiedział jak intensywne to będą dla niego zawody.

W biegu młodzieżowców doszło do niecodziennej sytuacji. Gospodarze jechali na 4:2, Łukasz Kaczmarek jadąc na ostatniej pozycji odpuścił wyścig na trzecim okrążeniu, ale na ostatnim łuku przewrócił się Mateusz Wieczorek. Junior z Krosna podniósł się i z motocyklem zaczął biec w stronę mety o czym zorientował się Kaczmarek. Przejechał jeszcze kółko i zdołał wyprzedzić Wieczorka, ale sędzia zawodów skorzystał  z zapisu wideo i orzekł, że młodzieżowiec pilan został wcześniej zdublowany przez Pieszczka i wykluczony. W czwartej gonitwie Kaczmarek znów został antybohaterem. Na wejściu w pierwszy wiraż drugiego okrążenia podciął Pieszczka, a ten upadł na tor po raz pierwszy.

Bieg siódmy był przełomowy dla losów spotkania, lecz na szczęście nie zaważył na zdrowiu Tobiasa Buscha. Goście przegrywali czterema punktami, ale z pierwszego wirażu wyszli na podwójne prowadzenie. Przewodzący stawce Patryk Karczmarz nie opanował motocykla przy wejściu w drugi łuk i upadł na tor. Jadący na trzeciej pozycji Busch nie zdążył skutecznie zareagować i mimo że ominął zawodnika gości i jego motocykl, to on sam zatrzymał się na dmuchanej bandzie. Na szczęście żadnemu z zawodników nic się nie stało, a w powtórce z której wykluczony został Karczmarz gospodarze odnieśli podwójne zwycięstwo i powiększyli przewagę do ośmiu "oczek".

W drugiej części meczu zawodnicy jechali ostrożniej, a gospodarze utrzymywali bezpieczną przewagę punktową. Kwestia zwycięstwa rozstrzygnęła się w trzynastym wyścigu w którym błyskawicznie z pod taśmy ruszyli Busch i Kiełbasa, którzy detronizując Witalija Biełousowa dowieźli do mety podwójne zwycięstwo. Świetny w tym spotkaniu Rosjanin przez większość biegu co ciekawe był blokowany przez swojego kolegę z drużyny Krzysztofa Pecynę. - Pecyna nie spojrzał na kask, tylko na kombinezon. Jeden z zawodników Krosna miał bardzo podobny kevlar do tego w którym jeździ Biełousow, a Pecyna był przekonany, że Witalij jedzie na drugiej pozycji i blokował go z całej siły, żeby utrzymać trzecią pozycję - tłumaczył całą sytuację trener Victorii - Janusz Michaelis.

Przed biegami nominowanymi wszystko prócz szczegółowego wyniku było już rozstrzygnięte, ale emocjom nie było końca. Dakota North na drugim łuku z impetem wpakował się w prowadzącego Krystiana Pieszczka. Zdarzenie wyglądało bardzo poważnie, lecz ponownie skończyło się bardzo szczęśliwie. Do tego stopnia, że zdolny junior mógł wziąć udział w powtórce i choć mocno poobijany to przypieczętował swój świetny występ na krośnieńskim torze.

Te trudne jak się okazało zawody nie przyniosły jednak niespodziewanego rezultatu. Gdyby nie obecność Biełousowa, którego występ stał pod wielkim znakiem zapytania dorobek gości byłby jeszcze skromniejszy. Krośnieńskie Wilki zainkasowały trzy punkty za zwycięstwo i bonus umacniając się na prowadzeniu w tabeli, a drużyna Victorii wraca do Piły w opłakanym stanie. Obydwa zespoły kolejne spotkania pojadą 9 czerwca na własnych torach. Krośnianie zmierzą się z Kolejarzem Opole, w Pile natomiast stawi się ŻKS ROW Rybnik.

Punktacja:

Victoria Piła - 39
1. Piotr Świst - 8+2 (2,1*,1,2,2*)
2. Nikolaj Busk Jakobsen - 5+1 (1*,2,0,-,2)
3. Dakota North - 4 (0,1,3,0,w)
4. Witalij Biełousow - 14+1 (3,3,2*,3,d,3)
5. Krzysztof Pecyna - 6 (1,1,3,1)
6. Patryk Karczmarz - 2 (2,w,0)
7. Łukasz Kaczmarek - 0 (w,w,0)

KSM Krosno - 51
9. Tobias Busch - 8 (-,3,1,3,1)
10. Adrian Szewczykowski - 3+2 (0,2*,0,1*,-)
11. Max Dilger - 10 (2,3,2,3,0)
12. Szymon Kiełbasa - 4+3 (1*,0,1*,2*)
13. Mariusz Fierlej - 10+1 (3,2,2*,2,1)
14. Mateusz Wieczorek - 2 (1,0,1)
15. Krystian Pieszczek - 14+1 (3,3,2*,3,3)

Bieg po biegu:
1. (71,0) Pieszczek, Świst, Jakobsen, Szewczykowski 3:3
2. (71,6) Pieszczek, Karczmarz, Wieczorek, Kaczmarek (w/zdub) 4:2 (7:5)
3. (72,2) Biełousow, Dilger, Kiełbasa, North 3:3 (10:8)
4. (71,5) Fierlej, Pieszczek, Pecyna, Kaczmarek (w/su) 5:1 (15:9)
5. (72,5) Dilger, Jakobsen, Świst, Kiełbasa 3:3 (18:12)
6. (71,8) Biełousow, Fierlej, North, Wieczorek 2:4 (20:16)
7. (71,8) Busch, Szewczykowski, Pecyna, Karczmarz (w/su) 5:1 (25:17)
8. (72,0) Pieszczek, Fierlej, Świst, Jakobsen 5:1 (30:18)
9. (72,1) North, Biełousow, Busch, Szewczykowski 1:5 (31:23)
10. (72,4) Pecyna, Dilger, Kiełbasa, Kaczmarek 3:3 (34:26)
11. (72,2) Biełousow, Fierlej, Szewczykowski, North 3:3 (37:29)
12. (72,6) Dilger, Świst, Wieczorek, Karczmarz 4:2 (41:31)
13. (71,5) Busch, Kiełbasa, Pecyna, Biełousow (d4) 5:1 (46:32)
14. (72,3) Pieszczek, Jakobsen, Busch, North (w/su) 4:2 (50:34)
15. (71,5) Biełousow, Świst, Fierlej, Dilger 1:5 (51:39)

NCD: Krystian Pieszczek (KSM Krosno) - 71,0 sek. (w 1. wyścigu)
Sędzia: Zdzisław Fyda
Widzów: ok. 2500
Zawodnicy startowali według I zestawu.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (22)
  • pyra69 Zgłoś komentarz
    Gość w drużynie miał być pomysłem na uzupełnienie siły drużyny w przypadku kontuzji jakiegoś zawodnika. Niestety zrobiła się z tego walka podjazdowa na przechytrzenie
    Czytaj całość
    przeciwnika. W przypadku tego meczu wyszło na remis, bo zarówno Pieszczek jak Biełousow wypełnili znakomicie zadanie. A jaki mógł być rezultat kiedy, np. nie udałoby się ściągnąć na mecz Pieszczka??? Pozostaje też możliwość nietrafionego transferu, zobaczcie ile punktów przywiózł Jankes dla Krakowa!!!
    • Don Zgłoś komentarz
      Franek masz dużo racji w tym co napisałeś. Instytucja "gościa" niestety ogranicza rozwój zawodników zaczynających swoją przygodę z tym sportem. Poza tym gość nie jest zawodnikiem
      Czytaj całość
      drużyny z niego korzystającej, więc do meczu przystępują 2 drużyny w stosunku zawodników 6/1. Teoretycznie może się wydawać że przepis jest równy dla każdej drużyny. Ale tak nie jest, ponieważ występ gościa jest uzależniony od jego startów w drużynie macierzystej. Przyjmując że w pierwszej rundzie obie drużyny skorzystają z gościa to w rundzie rewanżowej może się okazać że jedna z drużyn nie będzie mogła z niego skorzystać bo znajdzie się on w składzie swojej drużyny. A to może mieć decydujący wpływ np. na punkt bonusowy.
      • Franek Dolas Zgłoś komentarz
        Przepis o "gościu" wymyślili nasi mędrcy jak zwykle nie myśląc o jego konsekwencjach.Po pierwsze przepis ten w swoim założeniu miał dawać możliwość jazdy zawodnikom z wyższych lig
        Czytaj całość
        którzy NIE ŁAPALI się do składu meczowego swoich klubów.Ale jak to u nas bywa jest trochę "naciągany" i zawodnicy typu Pieszczek który jest podstawowym zawodnikiem gdańskiej drużyny "używają" go do "treningu" żeby miał więcej jazdy bo jego forma jeszcze kilka tygodni temu nie była najwyższa + oczywiście w Krośnie ma być kolejna runda IMP.Mędrcy tak bardzo dbają o nasz żużel że zabijają tych najsłabszych, bo ,o czym już wiele razy pisałem,przepis ten powoduje że kluby 2ligowe nigdy nie wychowają sobie swoich wychowanków bo sobie "załatwią" gościa tym bardziej że młody zawodnik po licencji zanim zacznie punktować to musi trochę frycowego zapłacić ,czyli trochę zer przywieźć a na to nikt nie pójdzie.Nikt by może nie robił z tego wielkiego halo gdyby faktycznie jako gość jeździli zawodnicy nie jeżdżący w swoich klubach na mecze, jak w większości się dzieje, ale gdy do 2ligi "schodzi" zawodnik typu Pieszczek a w tamtym roku chyba w Rawiczu startował Strzelec to to robi różnicę ogromną.Powstaje odczucie że rywalizacja robi się nieco wypaczona, choć każdy ma taką samą możliwość zakontraktowania dobrego "gościa". Cóż przepis jest, więc tym razem pomaga on wilkom choć inne przepisy pomagają innym (patrz kwestia Bielousowa)
        • Linksiq Zgłoś komentarz
          Nam Pieszczek wygrał mecz, ale Was za to rusek uratował przed kompromitacją, wiec chyba jest "remis" jeżeli chodzi o wzmocnienia...
          • Atomic Zgłoś komentarz
            Przepis nie jest taki zły, pozwala jeździć zawodnikom którzy akurat nie mają zawodów albo nie mieszczą się w składzie. Czy sprawiedliwy to zależy od punktu widzenia. Ale oczywiście
            Czytaj całość
            bardzo zmienia to układ sił bo to są zawodnicy z wyższej ligi, a więc umiejętności i sprzęt analogicznie. Wystarczy popatrzeć na Pieszczka i Biełousowa - obaj ogromne wzmocnienia swoich zepspołów i zrobili po 14 +1 pkt
            • pilanin Zgłoś komentarz
              Krosno wygrało bylo lepsze.Mi też sie instytucja gościa nie podoba ale taki jest przepis i każdy korzysta z niego.Wielkie gratki dla Krosna macie fajna ekipe
              • polonia1994 Zgłoś komentarz
                Stawiński to sie chjowa do stoklosy i tyle!!!!2 liga i tyle
                • butcherman Zgłoś komentarz
                  Co jak co ale Biełousow miał chyba najbardziej rzucający się w oczy kevlar z drużuny Pilskiej, a ja nie wiem z kim z Krosna mógł sobie Pecyna go pomylić.. Zresztą to jest głupie
                  Czytaj całość
                  tłumaczenie, Pecyna cały mecz jeździł sam sobie i do tego skutecznie przeszkadzał swoim, współczuje że macie takiego zawodnika..
                  • KibicZOPOLA Zgłoś komentarz
                    CIEKAWOSTKA: Pieszczek i Biełusow powygrywali co mieli powygrywać, ale ani razu na siebie nie trafili :) PS> Gratuluję zasłużonego zwycięstwa KSM-owi, ale mam mieszane uczucia co do
                    Czytaj całość
                    instytucji gościa...Oczywiście to dobrze, że zawodnicy, którzy nie mieszczą się w składach mają szansę pojeździć, ale, żeby aż tak odmieniali siłę rażenia drużyny?! To trochę niesmaczne...Drużynę się buduje, a nie "buduje" za pięć dwunasta angażując zawodników, którzy robią komplety. Jednocześnie proszę kibiców z Krosna o zrozumienie. Nie chcę źle dla Wilków, tylko zdrowej rywalizacji.
                    • bolokks Zgłoś komentarz
                      cały mecz będzie dostępny, za dwa, trzy dni trochę cierpliwości
                      • POLONIA PIŁA Zgłoś komentarz
                        http://www.sportowefakty.pl/zuzel/zdjecia/galeria/2869/ksm-krosno-vuctoria-pila-5139/58-110562#photo-start panie Michaelis ja sie pytam jakim cudem Pecyna pomylił Biełousowa z Kiełbasą?! aż
                        Czytaj całość
                        takim daltonistom jest ?! nie róbmy jaj! na zdjęciu widac jednoznacznie że Pecyna specjalnie blokował Witalija!! parodia!
                        • Marson Zgłoś komentarz
                          kasuj,kasuj....komuna na maxa..
                          • POLONIA PIŁA Zgłoś komentarz
                            hahahah nie wierze Pecyna pomylił Biełousowa z zawodnikiem krosna... A KOLORU KASKU NA GŁOWIE TO NIE WIDZIAŁ ?! bez przesady! głupie tłumaczenie! Trener Michaelis i Pecyna są siebie
                            Czytaj całość
                            warci... zamiast wziąć wine na siebie to oni zawsze niewinni.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×