Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Australia w finale! Świetne zawody w Pradze - relacja z barażu DPŚ

Po fantastycznych i bardzo emocjonujących zawodach awans do sobotniego finału DPŚ z czwartkowego barażu wywalczyła reprezentacja Australii. Drugie miejsce, czyli 5. w tegorocznym cyklu dla USA!
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch

Przed czwartkowym turniejem w roli faworytów uznawano reprezentację Australii. W szeregach Kangurów, w stosunku do zestawienia z półfinału, Mark Lemon zdecydował się zmienić Daveya Watta. Nie poradził on sobie podczas półfinału w Częstochowie i jego miejsce w Pradze zajął Cameron Woodward. - Po treningu, w którym udział wziął również Dakota North zdecydowaliśmy wspólnie, że pojedzie Cameron. Potrzebujemy jego punktów - powiedział przed zawodami na antenie Canal+ kapitan reprezentacji Australii, Troy Batchelor.

Do roszad doszło również w składzie Brytyjczyków. Edwarda Kennetta i Craiga Cooka zastąpili Ben Barker oraz Lewis Bridger. - Ben i Lewis są w dobrej formie. Mam nadzieję, że pokażą to, co potrafią najlepiej. Liczę, że przywiozą wiele punktów - stwierdził przed turniejem z kolei Chris Harris, kapitan Wielkiej Brytanii. - Australijczycy wydają się być najtrudniejszym rywalem, ale nie wolno lekceważyć nikogo, łącznie z Amerykanami - dodał "Bomber".

Zawody rozpoczęły się od nieoczekiwanego prowadzenia właśnie "Jankesów". O ile zwycięstwa Grega Hancocka można było się spodziewać, o tyle Ryana Fishera już nie. Kapitan reprezentacji USA w drugim biegu dnia pokazał jednak, że Amerykanie nie zamierzają być chłopcami do bicia. Bardzo dobre wrażenie pozostawiali po sobie również Łotysze. Po pierwszej serii startów wszystko jednak zgodnie z przewidywaniami - prowadzili Australijczycy.

Zwycięska Australia Zwycięska Australia

Kangury nie uciekły jednak pozostałym rywalom. Turniej był niesamowicie ciekawy, a wszystkie zespoły dzieliła niewielka różnica punktowa. Zawody na pewno podobały się kibicom, gdyż na torze nie brakowało wyprzedzeń, a fakt równych zdobyczy "oczek" dodawał emocji. Po pierwszych dwóch seriach na dobrą sprawę każdy zespół miał szansę na zwycięstwo i awans do sobotniego finału. Z 13. punktami prowadzili Australijczycy, na drugim ex-aequo USA i Wielka Brytania z 12., a na końcu Łotwa ze stratą… dwóch "oczek" do liderujących jeźdźców z Antypodów.

Kolejna seria dostarczyła jeszcze większych emocji. W biegu 10. nieoczekiwanie wygrał Wiaczesław Gieruckis, drugi był Ryan Fisher, trzeci do mety dojechał Troy Batchelor, natomiast ostatni Tai Woffinden. Ten wyścig najdobitniej pokazał, jak wyrównane były to zawody. Wygrać mógł dosłownie każdy z każdym. - Szkoda paru biegów. Mieliśmy pecha w postaci defektów. Jedziemy dalej i zobaczymy. Damy z siebie wszystko - zapewniał po 12. biegu w wywiadzie dla Canal+ kapitan reprezentacji Łotwy, Kjastas Puodżuks.

Na cztery biegi przed końcem zawodów na czele z takim samym dorobkiem znaleźli się Australijczycy i… sensacyjnie Amerykanie. Wydaje się, że Billy Hamill okazał się najlepszym w tym dniu taktykiem. W 15. biegu, gdy stawka była okrojona do trzech zawodników z powodu wykluczenia Lewisa Bridgera, jadący na trzecim miejscu Gino Manzares w przedostatnim wirażu zanotował defekt motocykla. Amerykanin nie gonił jednak z maszyną po punkt do mety, tylko zjechał na murawę. Dzięki takiemu zabiegowi reprezentacja USA zaczęła tracić sześć punktów do Australijczyków, co pozwoliło im wprowadzić jokera w ostatnim możliwym momencie, czyli biegu 16. W nim wygrał Greg Hancock, natomiast broniący australijskich barw Jason Doyle na kresce zameldował się ostatni. Dzięki temu ostatnia seria zwiastowała ogromne emocje. Tym bardziej, że pozostałe dwie reprezentacje nie pozostawały bez szans w walce o awans do sobotniego finału.

W ostatnich czterech biegach Australijczycy nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa z rąk. "Kangury" zwyciężyły zatem w tych zawodach zgodnie z przewidywaniami, ale musieli się sporo napocić. Wielkie brawa należą się dla Amerykanów, którzy zanotowali jeden z najlepszych wyników w ostatnim czasie. Bardzo dobre wrażenie pozostawili po sobie również Łotysze. Mimo równej walki, trzeba przyznać, że więcej należało się w czwartek spodziewać po reprezentacji Wielkiej Brytanii.

W sobotnim finale na praskiej Markecie pojadą reprezentacje Czech, Polski, Danii oraz Australii. Początek naturalnie o godzinie 19:00.

Amerykanie walczyli do samego końca Amerykanie walczyli do samego końca

Wyniki:

I Australia (kaski żółte) - 36
1. Jason Doyle - 8 (1,3,1,0,3)
2. Troy Batchelor - 7 (1,w,1,3,2)
3. Cameron Woodward - 8 (2,2,2,1,1)
4. Darcy Ward - 13 (3,1,3,3,3)

II USA (kaski czerwone) - 31
1. Ricky Wells - 3 (1,2,0,-,0)
2. Gino Manzares - 0 (0,0,0,d,0)
3. Ryan Fisher - 8 (3,1,2,1,1)
4. Greg Hancock - 20 (3,2,3,3,6!,3)

III Łotwa (kaski niebieskie) - 29
1. Kjastas Puodżuks - 10 (2,3,1,1,3)
2. Maksim Bogdanow - 9 (2,0,3,2,2)
3. Wiaczesław Gieruckis - 5 (d,2,3,0,0)
4. Andrzej Lebiediew - 5 (1,1,d,2,1

IV Wielka Brytania (kaski białe) - 28
1. Tai Woffinden - 14 (3,3,0,4!,2,2)
2. Lewis Bridger - 4 (2,0,2,w,-)
3. Chris Harris - 7 (0,3,2,-,2,0)
4. Ben Barker - 3 (0,1,1,0,1)

Bieg po biegu:
1.
Hancock, Puodżuks, Batchelor, Barker
2.
Fisher, Bogdanow, Doyle, Harris
3.
Woffinden, Woodward, Lebiediew, Manzares
4.
Ward, Bridger, Wells, Gieruckis (d/3)
5.
Woffinden, Hancock, Ward, Bogdanow
6.
Puodżuks, Woodward, Fisher, Bridger
7.
Doyle, Gieruckis, Barker, Manzares
8.
Harris, Wells, Lebiediew, Batchelor (w)
9.
Hancock, Bridger, Doyle, Lebiediew (d)
10.
Gieruckis, Fisher, Batchelor, Woffinden
11.
Ward, Harris, Puodżuks, Manzares
12.
Bogdanow, Woodward, Barker, Wells
13.
Ward, Lebiediew, Fisher, Barker
14.
Hancock, Woffinden!, Woodward, Gieruckis
15.
Batchelor, Bogdanow, Manzares (d/3), Bridger (u/w)
16.
Hancock!, Woffinden, Puodżuks, Doyle
17.
Doyle, Bogdanow, Barker, Wells
18.
Puodżuks, Harris, Woodward, Manzares
19.
Hancock, Batchelor, Lebiediew, Harris
20. Ward, Woffinden, Fisher, Gieruckis

Darcy Ward na czele w 20. biegu Darcy Ward na czele w 20. biegu


POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (79):

  • UL_MŁP Zgłoś komentarz
    Piękne zawody
    • szogun Zgłoś komentarz
      żeby sledzic losy zuzla trzeba się wysilać!
      • smok Zgłoś komentarz
        Brawa dla pierwszej trójki, zwłaszcza dla "juesejów". Bardzo dobrze też Łotwa. Żużel Zjednoczonego Królestwa na dnie.
        • ks vitold Zgłoś komentarz
          po kiego mają jechać Czesi..??? dawać Amerykanów..!!!
          • Vodka Drinkers Zgłoś komentarz
            ZOSTAWCIE OLKOWICZA W SPOKOJU ! Dla mnie najlepszy komentator a wy się czepiacie byle czego . Akurat ta sytuacja z Davidssonem to była ironia ale wy pewnie nie wiecie co to jest .. Bo kto
            Czytaj całość
            daje Jokera za faceta który ma już 0,0 i jedzie daleko z tyłu ...? A po 2 Olkowicz to jeden z niewielu który jest obiektywny i nie jest stronniczy. Ale już się przyzwyczaiłem do Polskiej mentalności najlepiej siedzieć przed komputerem i tylko krytykować . Nic wam nie pasuje ani redaktorzy , ani komentatorzy , wszelkie narzekania na Kubicę i Lewandowskiego . Zazdrość was zabija ! Dziękuje ;)
            • Dawid Glanc Zgłoś komentarz
              Najbardziej mnie zaskoczyli Amerykanie ale Łotysze niezrobili dosć ryzykownej taktyki(jeden z zawodnikow mogł celowo przyjechac na 4 miejscu zeby Puodzuks mogł jechac jako Joker) zawiedli na
              Czytaj całość
              calej lini Brytyjczycy ale Lotysze jakby mieli wiecej cwaniactwa mogli by zajac 2 miejsce(2 miejsce nic nie daje)ale sama satysfakcja że mogli postraszyc Australie.Jestem zaskoczony Łotyszami mimo że nie mieli klasowego zawodnika (pokroju Grega czy Warda)ale mieli ambicje i gratuluje im swietnego wyniku.
              • viali Zgłoś komentarz
                Brawo Brawo Brawo !!!!
                • canibal Zgłoś komentarz
                  Jak Wam się podobała anegdota Olkowicza z smsem, którego wysłał do Rafała Dobruckiego?(dotycząca jokera z Jonasem). Jak dla mnie, numer jeden wczorajszej relacji.
                  • ksolar Zgłoś komentarz
                    Szkoda mi troche Łotwy mogli wejść do finału.
                    • unvoid Zgłoś komentarz
                      Włączyłem na końcówkę, jarałem się że będzie walka do ostatniego biegu, aż komentator przypomniał że awansuje jeden zespół. No jak bym w pysk dostał. Szkoda
                      • Ostpreußen Zgłoś komentarz
                        Fajnie, że kangury są w finale. Gratki.
                        • Włókniarz Zgłoś komentarz
                          Łotwaaaa Czerwono-Biało-Czerwoniiii!!!!!
                          • Kleszcz82 Zgłoś komentarz
                            Rośnie nam nowy rzeźnik na torze, nie ma co. Można jeździć ostro, ale z głową i szacunkiem dla kości rywali. Ale Troy wczoraj trochę przesadzał...
                            Zobacz więcej komentarzy (66)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×