KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Stanisław Chomski: Awansowaliśmy. Przypomnimy się kibicom w Gorzowie

Zgrany i równo punktujący tercet - tak prezentowali się zawodnicy Renault Zdunek Wybrzeża Gdańsk podczas eliminacji Mistrzostw Polski Par Klubowych w Ostrowie Wielkopolskim.
Dawid Bilski
Dawid Bilski

- Przed zawodami miałem założenie taktyczne, aby całej trójce moich zawodników dać pojeździć. Krystian Pieszczek szybko się uporał z problemami technicznymi, które miał w meczu z Ostrovią. Wszyscy pojechali na dobrym poziomie. Jeżeli jest awans, to należy się cieszyć - mówi Stanisław Chomski, trener gdańskiej drużyny.

Jego żużlowcy zgromadzili łącznie na swoim koncie 21 punktów, tyle co zwycięska Betard Sparta Wrocław. Rozpoczęło się jednak pechowo dla Artura Mroczki, który zanotował defekt i nie dowiózł do mety jednego "oczka". - Dobrze, że takie potknięcie sprzętowe Artur zanotował z zespołem z Torunia. Tego biegu na całe szczęście nie przegraliśmy, bo wygrał go Robert Miśkowiak. Gdyby to się przytrafiło w późniejszej fazie zawodów ze słabszym rywalem, to tych punktów już byśmy pewnie nie odrobili - mówi szkoleniowiec ekipy znad Bałtyku.

Cieszy się jednocześnie, że jego zawodnicy nie tylko dobrze prezentują się w lidze. - To kolejny finał, do którego awansowaliśmy. Artur i Krystian wcześniej zapewnili sobie start w Indywidualnych Mistrzostwach Polski.  Teraz udało nam się wejść do finału par w Gorzowie. Artur startował niedawno w klubie z Gorzowa. Ja stamtąd pochodzę, więc będzie się okazja przypomnieć gorzowskiej publiczności - mówi Chomski.

Szkoleniowiec lidera I ligi ubolewa trochę nad tym, że Mistrzostwa Polski Par Klubowych nie są już tak prestiżową imprezą i nie są poważnie traktowane przez wszystkie kluby. Część z nich do tegorocznych eliminacji wystawiła drugie, a nawet i trzecie "garnitury". - Ligomania, wysokie gaże w niej powodują to, że zawodnicy odpuszczają starty w takich zawodach. MPPK schodzi do rangi marginalnej. Rozrastają się zawody międzynarodowe, brakuje terminów. Po wtorkowej lidze szwedzkiej niektórym zawodnikom mogło być ciężko dotrzeć w środę na eliminacje choćby do Krakowa.  Może to nie jest duże wyzwanie logistyczne, ale żużlowiec jest też człowiekiem i  ma prawo być zmęczonym. Każdy potrzebuje trochę czasu na regenerację sił, odpoczynku od stresu. W Polsce w każdych zawodach wymaga się startów na maksa - zakończył trener Renault Zdunek Wybrzeża.

Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!

Stanisław Chomski był zadowolony z postawy swoich zawodników w Ostrowie Stanisław Chomski był zadowolony z postawy swoich zawodników w Ostrowie

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (10)
  • Do Przodu Zgłoś komentarz
    Masz rację, tamten żużel się skończył. Obecnie już śledzę tylko zmagania żużlowe na papierze, a chodzić to już wolę na Bałtyk czy na Seahawks.
    • Trevor74 Zgłoś komentarz
      zuzel juz umarl jednak wy o tym jeszcze nie wiecie to juz agonia pacjenta tak naprawde, bylem fanem zuzla od 82 roku do jakos 97 pozniej tylko sprawdzam wyniki i za chiny ludowe mnie nikt na
      Czytaj całość
      stadion nie zaciagnie z prostej przyczyny ze teraz tylko przeliczaja zawodnicy co im sie oplaca a co nie, panienki zaczely jezdzic ? a kiedys to byl sport dla twardych mezczyzn dzis nie wyjda bo tor bo cos tam co to do jasnej ciasnej jest sport dla prawdziwych twardzieli czy panienek ? przeliczaja tylko kase a nie ma tu nigdzie mowy ze jedziemy dla kibica tak jak kiedys sie jezdzilo, w naszy Ostrowie kiedys byl prawie caly stadion wypelniony na meczach ligowych w 2 lidze zaznaczam, wtedy jezdzili nasi chlopacy z miasta a nie jakas armia zaciezna z polowy europy i cholera wie jeszcze skad jeszcze, czlowiek sie z nimi identyfikowal widywal na miescie mial znajomych ktorzy ich dobrze znali, ogolnie zylo sie tym zuzlem, kiedys Andrzej Tanas powiedzial mojemu ojcu jak zdobywali tylul z Golobem min, ojciec moj go zagadal ze wy tam macie teraz zuzel najwyzszej polki i pan Andrzej odpowiedzial mojemu ojcu, tak niby mamy ale co z tego jak po meczu w parkingu zostal jeden z Tarnowa a reszta sie rozjechala, przypomnial jak jechali na mecz do Gdanska i byli jak jedna rodzina dzien predzej wspolnie zoo zwiedzali nie bylo tam zawisci i mowy o kasie ten co byl najlepszy z nich byl liderem proste i przejrzyste zasady obecnie nie chcialo mi sie nawet ogladac DPS choc mam ten kanal w tv bo jak sobie przypomne final DMS z Leszna z 84 to mnie szlak trafia dlaczego tamten zuzel sie skonczyl
      • Jak Feniks z popiołu Zgłoś komentarz
        jaką renomę ma ta impreza - żadną.
        • zielony Zgłoś komentarz
          Chomski pare latek trenował Stal, nawet o ile pamiętam chciał zawodników wysłać do szuflowania wegla
          • V-MAX Zgłoś komentarz
            cyt:"Szkoleniowiec lidera I ligi ubolewa trochę nad tym, że Mistrzostwa Polski Par Klubowych nie są już tak prestiżową imprezą i nie są poważnie traktowane przez wszystkie kluby.
            Czytaj całość
            Część z nich do tegorocznych eliminacji wystawiła drugie, a nawet i trzecie "garnitury"." ja również,ale z drugiej strony ,gdyby było inaczej, nie miałby się z czego cieszyć,bo w finale by Gdańska nie było...
            • derek Zgłoś komentarz
              zdecydowanie najlepszy polski trener. nie gwiazdorzy jak Cieślak. świetny fachowiec od młodzieży
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×