WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Złamana ręka i koniec sezonu Sajfutdinowa?!

W 7. wyścigu półfinałowego spotkania w Toruniu bardzo groźny upadek zaliczył Emil Sajfutdinow. W jego wyniku wicelider klasyfikacji cyklu Grand Prix doznał złamania ręki w łokciu.
Mateusz Kędzierski
Mateusz Kędzierski

Na drugim łuku wyścigu 7. Rosjanin próbował zakładać się na Adriana Miedzińskiego. Żużlowiec Unibaksu Toruń nie zostawił mu jednak miejsca. Emil Sajfutdinow zahaczył o bandę i zaliczył bardzo groźny upadek na prostej startowej. W upadającego zawodnika wjechał Kamil Brzozowski, który kilka chwil później także zapoznał się z nawierzchnią, ale był zdolny do kontynuowania udziału w zawodach.

Emil Sajfutdinow opuścił tor w karetce. Jak poinformowała stacja nSport, żużlowiec doznał złamania ręki w łokciu. U reprezentanta Rosji nie stwierdzono kontuzji nogi. Żużlowiec w sobotni wieczór poinformował na swoim profilu na Facebooku, że uda się na konsultacje ze specjalistami za granicę. 

Sędzia spotkania - Wojciech Grodzki uznał, iż winnym przerwania wyścigu był żużlowiec częstochowskich Lwów.

Dodajmy, że Unibax Toruń pokonał w pierwszym pojedynku półfinałowym ENEA Ekstraligi częstochowskie Lwy 49:41.

Skrót meczu i upadek Sajfutdinowa


Źródło: Enea Ekstraliga/x-news

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (267):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • eddy 0
    to i tak lepiej ze na Balona nie trafil. Ten to jest dzentelmen.
    zardzewiała st Każdy zawodnik podejmując zamiar wyprzedzenia po dużej myśli, że ma do czynienia z człowiekiem, dżentelmenem, któremu zasady fair play nie są obce. W konkretnym przypadku trafił na "Krzyżaka". A kiedy zorientował się, że komponuje go w płot... było za późno. Przymknięcie gazu nic by nie dało, gdyż brak poślizgu tylnego koła doprowadziło by do uderzenia w bandę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • eddy 0
    Oczywiscie Penhal ,ze tak,wiec uprzednio napisalem ze gdyby Miedziak pojechal do konca jak to pozniej zrobil Emil niechybnie zakonczyloby sie to upadkiem i Miedziak zostalby wykluczony. Co do przygotowania toru tez odnioslem takie same wrazenie.Pozdrowka.
    Penhal Eddy.Tak na spokojnie czy start w pierwszym biegu nie wygrał Adrian?Prowadził ale był wolny,na drugim łuku w stylu Emila mija go Szombierski,za nim się zorientował było już za późno.A pod łokieć wszedł mu Grisza który przedłużył wejście w łuk Adrianowi do maksimum.Z tym że tor w Toruniu szczególnie pierwszy łuk był zrobiony inaczej jak zawsze nie chodziła duza przy bandzie gdzie często zawodnicy Apatora się napędzali i ani Ryan Tomek czy Adrian nie mogli sobie tam poszaleć.Pozdrawiam
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • vertigo 0
    mądremu wystarczą dwa słowa...
    author Zdanie bez sensu...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (264)
Pokaż więcej komentarzy (267)
Pokaż więcej komentarzy (267)
Pokaż więcej komentarzy (267)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×