WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Opole wygrało, Rybnik się cieszył - relacja z meczu Kolejarz Opole - ROW Rybnik

Choć Kolejarz Opole pokonał na własnym torze ROW Rybnik 52:38, to zdecydowanie więcej powodów do radości mieli goście, którzy zdobyli bonus i zapewnili sobie awans do I ligi.
Oliwer Kubus
Oliwer Kubus

Licznie zgromadzeni kibice ROW-u fetowali od początku spotkania, ale wybuch radości miał miejsce dopiero po 10. biegu, kiedy rybniczanie uzyskali 26 punkt i zapewnili sobie bonus, a tym samym awans do I ligi. Zawodnicy, trener Jan Grabowski i działacze wpadli w ramiona fanów po meczu i zostali oblani szampanami. Niedzielna porażka nie miała większego znaczenia. - Grono ludzi na czele z prezesem Krzysztofem Mrozkiem stanęło na wysokości zadania i przyczyniło się do sukcesu - podkreślał Jan Grabowski. - Cieszymy się i jednocześnie myślimy o następnym sezonie oraz ruchach kadrowych. Rozgrywki chcemy zakończyć zwycięstwem u siebie z Krosnem.

Mecz rozpoczął się z ponadpółgodzinnym opóźnieniem, ponieważ po dwudniowych opadach deszczu tor znajdował się w nie najlepszym stanie. Mimo że udało się go doprowadzić do używalności, to na przyczepnej, wymagającej nawierzchni decydującą rolę odgrywał start, a żużlowcy mieli kłopoty z płynnym pokonywaniem okrążeń. O jedyną mijankę, która nie była efektem poważnego błędy rywala, postarał się Szymon Woźniak, który w 13. gonitwie na dystansie wyprzedził Michała Mitko.

Woźniak i Marcin Jędrzejewski, dwaj żużlowcy w Tucholi, byli w drugim kolejnym meczu wyróżniającymi się postaciami w opolskiej drużynie. - Lubię takie nawierzchnie - nie ukrywał "Siopek", zdobywca 12 punktów. - Silnik, który wyremontowałem przed pojedynkiem w Krośnie, spisuje się bardzo dobrze i cieszę się, że przynajmniej końcówkę rozgrywek mam udaną.

Najlepszym zawodnikiem spotkania okazał się jednak Tomasz Rempała. Wychowanek Unii Tarnów po raz pierwszy w tym sezonie nie znalazł wśród przeciwników pogromcy. - Przed dwoma tygodniami byłem załamany, bo nie miałem na czym jechać, po tym jak dwa motocykle odmówiły posłuszeństwa - tłumaczył Rempała. - Pożyczyłem silnik od "Puszaka". Co prawda słabo startowałem, ale nie miałem żadnych problemów na trasie, dlatego dowoziłem punkty.

Goście wystąpili mocno osłabieni. Start w mistrzostwach Rosji do lat 19 wykluczył z udziału w meczu Ilję Czałowa i Wiktora Kułakowa, natomiast niespodziankę stanowił brak awizowanego Lewisa Bridgera. Zastępowali ich zawodnicy, którzy w tym roku nie mieli okazji do jazdy w lidze: Sławomir Pyszny i Marcel Kajzer. O ile Kajzer skutecznie nawiązywał walkę, o tyle Pyszny kończył swoje wyścigi daleko za rywalami. - Bridgerowi w drodze na lotnisko zepsuł się samochód i nie zdążył na samolot - wyjaśniał Jan Grabowski. - Byliśmy przygotowani na losowe wydarzenia i zabraliśmy do Opola zarówno Kajzera, jak i Pysznego.

Wśród przyjezdnych prym wiódł Vaclav Milik, któremu w wywalczeniu kompletu przeszkodziły upadki. - Nie pamiętam, kiedy ostatnio trzy razy leżałem na torze w jednym meczu, ale tak już musi być, taki jest żużel - mówił uśmiechnięty 20-latek. - Najważniejsze, że zrobiliśmy pierwszą ligę. O to chodziło.

Rybniccy kibice wstrzymali na chwilę oddech w 15. wyścigu. W pierwszym łuku po ostrej walce z Jędrzejewskim upadli Milik i Roman Chromik. Czech do parkingu udał się o własnych siłach, natomiast Chromik wstał przy pomocy mechanika i prezesa Mrozka. W powtórce nie wystartował. - Na wszelki wypadek pojechał na prześwietlenie do szpitala, ale miejmy nadzieję, że nic mu nie jest - mówił trener Grabowski.

Miłym akcentem dla miejscowej publiczności był ligowy debiut Michała Kordasa. Stremowany wychowanek Kolejarza nie zdobył punktu, jednak zebrał brawa za ambicję i postawę fair-play. Po uślizgach pospiesznie schodził z toru, nawet gdy jego partner z pary jechał trzeci.

 

ŻKS ROW Rybnik - 38:

1. Vaclav Milik - 13 (3,w,3,3,3,1)
2. Marcel Kajzer - 4+1 (2*,1,-,1,-)
3. Roman Chromik - 8 (1,1,3,3,w)
4. Michał Mitko - 6+1 (w,2,2*,1,1)
5. Sławomir Pyszny - 0 (0,-,d,-)
6. Kacper Woryna - 3+2 (1*,0,2*,0)
7. Patryk Malitowski - 4 (2,1,u,1,0)

Kolejarz Opole - 52:

9. Stanisław Burza - 4+2 (1,1*,d,-,2*)
10. Rafał Fleger - 5 (d,2,1,2,-)
11. Marcin Jędrzejewski - 12+1 (3,3,3,1,2*)
12. Tomasz Rempała - 12+3 (2*,2*,2*,3,3)
13. Marcin Rempała - 6+1 (2*,3,1,0)
14. Michał Kordas - 0 (0,d,u)
15. Szymon Woźniak - 13+1 (3,3,2,2*,3)

Bieg po biegu:

1. Milik (62,4), Kajzer, Burza, Fleger (d4) 1:5
2. Woźniak (62,6), Malitowski, Woryna, Kordas 3:3 (4:8)
3. Jędrzejewski (61,6), T. Rempała, Chromik, Mitko (w/u) 5:1 (9:9)
4. Woźniak (63,1), M. Rempała, Malitowski, Pyszny 5:1 (14:10)
5. Jędrzejewski (61,9), T. Rempała, Kajzer, Milik (w/u) 5:1 (19:11)
6. M. Rempała (63,7), Mitko, Chromik, Kordas (u4) 3:3 (22:14)
7. Milik (62,6), Fleger, Burza, Woryna 3:3 (25:17)
8. Milik (63,2), Woźniak, M. Rempała, Malitowski (u4) 3:3 (28:20)
9. Chromik (63,7), Mitko, Fleger, Burza (d4) 1:5 (29:25)
10. Jędrzejewski (62,1), T. Rempała, Malitowski, Pyszny (d4) 5:1 (34:26)
11. Chromik (65,0), Fleger, Kajzer, M. Rempała 2:4 (36:30)
12. Milik (63,2), Woryna, Jędrzejewski, Kordas (u4) 1:5 (37:35)
13. T. Rempała (64,2), Woźniak, Mitko, Malitowski 5:1 (42:36)
14. Woźniak (63,1), Burza, Mitko, Woryna 5:1 (47:37)
15. T. Rempała (68,5), Jędrzejewski, Milik, Chromik (w/2min) 5:1 (52:38)

Sędzia:
Piotr Nowak (Toruń)
NCD: 61,6 sek. - Marcin Jędrzejewski w 3. biegu
Widzów: ok. 1000
Startowano według I zestawu

 

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kaczka13 1
    Mam nadzieje że do tego nie dojdzie. Choć ostatnio spadliśmy nie za wyniki tylko szfindle łomota
    Arteta Wielokrotny mistrz wraca, gdzie jego miejsce. Brawo Rybnik. Żeby tylko za rok nie zakończyło się powrotem do II ligi, bo od lat nikt nie umie stabilnie tego klubu poprowadzić.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Arteta 0
    Wielokrotny mistrz wraca, gdzie jego miejsce. Brawo Rybnik. Żeby tylko za rok nie zakończyło się powrotem do II ligi, bo od lat nikt nie umie stabilnie tego klubu poprowadzić.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • SWEDZA 1
    @

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×