KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Chuligani z Gorzowa powodem rozmów i zmian

Ostatnie wydarzenia na Stadionie im. Edwarda Jancarza odbiły się złym echem w żużlowym światku. Sprawców zamieszania już aresztowano, a Stal Gorzów szykuje się do poważnych rozmów z kibicami.

Marcin Malinowski
Marcin Malinowski

Niedługo po meczu w sieci znalazł się filmik, który rzucił nieco inne światło na całe zdarzenie. Z perspektywy sektora dla mediów niewiele było widać, a uwagę zwrócił dopiero palący się szalik na płocie "klatki" gości. Film pokazał, że wszystko zaczęło się od chuligana z gorzowskiej strony, który nie dość, że zerwał flagę kibiców Fogo Unii Leszno to miał plakietkę, która uprawniała go do swobodnego poruszania się po stadionie. - Udało się ustalić, że była to plakietka, którą w swojej dyspozycji miało Stowarzyszenie. Jest ona wykorzystywana przez kibiców, by przed meczem przygotować oprawę, w tym przypadku sreberka, które były rozkładane oraz napis na trybunie wysokiej. Potem ten identyfikator trafia do torby, która jest w sektorze przez cały mecz. Okazało się, że kilku chłopców w gorącej wodzie kąpanych, zabrało ten identyfikator, aby przedostać się do sektora kibiców przyjezdnych. Resztę już znamy - wyjaśnił Ireneusz Maciej Zmora.

Dopiero po tym incydencie zaczęły się szarpaniny, próby wyrwania ogrodzenia i palenie szalików przez fanów przyjezdnych. Ci, którzy sprowokowali kibiców "Byków", zostali już schwytani. - Osoby, które były sprawcami tego incydentu, zostały złapane. Już stanęły przed sądem i wszystkie otrzymały zakaz stadionowy - przekazał prezes gorzowskiego klubu.

Zachowanie gości nie może jednak ujść na sucho. - Była też akcja z fruwającymi krzesełkami oraz atak na ogrodzenie. Wszystkie zapisy monitoringu są przekazane do Komendy Miejskiej Policji, która w tej chwili nad materiałem pracuje i mam nadzieję, że niedługo dowiemy się o ukaraniu sprawców tego czynu - kontynuował Zmora.

Autorem jest Kamil Siałkowski z gorzowskiego oddziału Gazety Wyborczej. Film pochodzi z prywatnego konta na Youtube.

Skoro plakietka należała do Stowarzyszenia Kibiców "Stalowcy" nie obejdzie się też bez odpowiedzialności z ich strony. Wielu narzekało na negatywną reklamę sektora rodzinnego. Ten znajduje się u góry, podczas gdy całe zdarzenie miało miejsce na dolnej trybunie. Nie umniejsza to jednak faktu, że rzesza dzieci wraz z rodzinami nie miała miłych wspomnień. Czy wobec kibiców ze Stowarzyszenia zostaną wyciągnięte konsekwencje za niedopilnowanie plakietki? - Jesteśmy po spotkaniu z przedstawicielem Stowarzyszenia, które miało miejsce w czwartek na zebraniu zarządu klubu. Mamy wyjaśnienia z ich strony. Kolejne spotkanie odbędzie się w środę i myślę, że wtedy zapadną konkretne decyzje, co do kary czy też sankcji co do osób czy też Stowarzyszenia - powiedział sternik "żółto-niebieskich".

Po tym incydencie wstępnie postanowiono też o zmianie regulacji, jednak na razie prezes Ireneusz Maciej Zmora nie chce zdradzać szczegółów. - Będą też pewne zmiany w organizacji zabezpieczeń po to, aby takie sytuacje nie miały już miejsca - zakończył.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Czy zakaz stadionowy to wystarczająca kara dla chuliganów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (255)
Zobacz więcej komentarzy (46)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×