KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Krzysztof Cegielski: FIM jest w stanie wymusić wiele rzeczy, ale nie bezpieczeństwo zawodników

Krzysztof Cegielski uważa, że FIM zajmuje się mało znaczącymi sprawami dla żużla, a nie potrafi wymusić bezpiecznych band na wszystkich torach. "Cegła" ubolewa, że musiało dojść do kolejnej tragedii.

Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
- Nie chce mi się słuchać tych, którzy mówią, że sport żużlowy zawsze był niebezpieczny i wypadki były i będą w speedwayu. Mamy przecież XXI wiek i możemy ograniczać to niebezpieczeństwo, a nie jeszcze je zwiększać. Niestety, niektóre ruchy, jak ten z tłumikami, spowodowały, że kontuzji w żużlu jest tak wiele. Szlag jasny mnie trafia, kiedy widzę, czym zajmują się władze żużlowe, zwłaszcza te światowe. Potrafią nakładać kary na zawodników, kiedy ten krzywo się spojrzy lub nie przyjdzie na czas w wyznaczone miejsce, a nie umieją zadbać o ich bezpieczeństwo, kierując się w tym przypadku tylko własnym interesem - grzmi Krzysztof Cegielski.
Nasz ekspert ubolewa, że znów temat bezpieczeństwa na torze wraca po tragedii, a FIM na wcześniejsze apele środowiska żużlowego był głuchy. - Nie mam naprawdę ochoty, przy okazji tragicznej śmierci Grzegorza Knappa, kłócić się z kimkolwiek i wytykać kolejne błędy. Boli jednak fakt, że są rzeczy tak niebezpieczne, a co niektóre osoby przez te kilka ostatnich lat nie chcą tego zrozumieć. Dalej chodzą zadowolone i uśmiechnięte, przechodząc do porządku dziennego nad kolejnym bardzo poważnym zdarzeniem czy też śmiertelnym wypadkiem, tak jakby właściwie się nic nie stało. Czy to po wypadku Lee Richardsona - czy teraz po tragedii Grzegorza Knappa, od której minęło kilka dni - nie słyszałem żadnych nowych inicjatyw, zebrań czy spotkań - mimo naszych apeli - by rozmawiać o bezpieczeństwie żużlowców. Słyszałem tylko o rozmowach działaczy z ligi holenderskiej. Z całym szacunkiem, nie tam powinno wyciągać się wnioski dla światowego żużla. Tam oczywiście również, bo stało się to na tamtejszym torze z niebezpieczną bandą. Ten tor w Belgii tak funkcjonował od zawsze. Szkoda, że ktoś nie wymusił na nich montażu bandy pneumatycznej. Niektórzy nie są nawet mądrzy po szkodzie - zaznacza Cegielski. W ostatnim czasie do tragicznych wypadków ze skutkiem śmiertelnym dochodzi głównie na torach bez band pneumatycznych jak w Argentynie, gdzie zginął Matija Duh czy teraz w Belgii, gdzie życie stracił Grzegorz Knapp. - Myślę, że wynalazek Tony'ego Briggsa uratował życie wielu chłopakom. Wiemy doskonale, co się dzieje, gdy tej dmuchanej bandy nie ma. Pojawiają się jakieś nowe pomysły na innego rodzaju bandy, ale nie ma to jeszcze zastosowania na żadnym z torów - dodaje nasz ekspert.
Krzysztof Cegielski ubolewa, że władze FIM nie słuchają głosów ze środowiska żużlowego w kwestii bezpieczeństwa na torach Krzysztof Cegielski ubolewa, że władze FIM nie słuchają głosów ze środowiska żużlowego w kwestii bezpieczeństwa na torach
Zdaniem Cegielskiego inne europejskie ligi powinny brać przykład z Polski w kwestii bezpieczeństwa żużlowców. - Myślę, że wzorem dla naśladowania dla wszystkich powinna być liga polska. Tory od jakiegoś czasu, nie dość, że są wyposażone w bandy pneumatyczne, są przygotowywane bardzo poprawnie. To już nie jest przypadkowe, że zdecydowana większość wypadków nie dzieje się w tej lidze, gdzie jest największa presja, największe emocje, chęć zwycięstwa i największe pieniądze. W Polsce nie ma takich wypadków. Jeśli są, wynikają z głupoty zawodników. W zdecydowanej większości nie jest to obecnie wynikiem przygotowania toru czy wyposażenia danego obiektu. W innych ligach, niestety nie wyciągnięto takich wniosków jak w Polsce. Dobrze, że u nas to zrobiono, dzięki czemu nie musimy oglądać tak niebezpiecznych wypadków - podkreśla nasz rozmówca. Dlaczego więc bandy pneumatyczne nie są standardem we wszystkich ligach, nawet tych, które dopiero się reaktywowały? - Myślę, że z różnych powodów w niektórych ligach nie ma obowiązkowych band pneumatycznych. Belgia czy Holandia zaliczają się z pewnością do tych krajów, które mogłyby sobie pozwolić na wyposażenie torów w bandy pneumatyczne. Mam wrażenie, że tam tego po prostu nikt nie dopilnował i nie wpadł na pomysł, by taką bandę zamontować. Znam te stadiony i tory. Często infrastruktura dookoła jest naprawdę profesjonalna. Koszt zamontowania band betonowo-drewnianych, które tam są nie był mniejszy niż kupno dodatkowych band pneumatycznych. Niestety, gdzieś zabrakło refleksji, sugestii czy wręcz obowiązku zainstalowania "dmuchawców" - dodaje Cegielski.

Zdaniem naszego eksperta to Międzynarodowa Federacja Motocyklowa, która potrafi skutecznie egzekwować inne, czasami nieżyciowe przepisy, powinna wymusić obowiązek posiadania band pneumatycznych na wszystkich torach żużlowych. - Pamiętamy przecież bodajże Drużynowy Puchar Świata w Vojens, gdzie Ole Olsen zapomniał zamontować bandy dmuchane. Są też tory, gdzie odbywają się zawody w innych dyscyplinach m.in. wyścigach samochodowych. Sam z własnej nieprzymuszonej woli brałem udział w zawodach w Australii na torze, który miał bandę betonową. W obecnych czasach, jeśli te wszystkie zawody są pod egidą FIM-u, myślę, że bandy pneumatyczne powinny być obligatoryjne. FIM jest w stanie wymóc czy wymusić, jak widać, wiele rzeczy. Szkoda, że nie potrafi wymusić bezpieczeństwa na wszystkich torach. Szkoda, szkoda i jeszcze raz szkoda. Rozmawiamy o tym znowu za późno, kiedy doszło do kolejnej tragedii - zawiesza głos Krzysztof Cegielski.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Czy FIM powinien nałożyć obligatoryjnie obowiązek wyposażenia torów żużlowych w bandy pneumatyczne?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (27)
  • Staloviak Zgłoś komentarz
    Banda systemowa na calym owalu (luki i proste) gdzie od zewnetrznej strony jest cienka dykta zespolona z tradycyjym dmuchawcem z lukow od wewnatrz. Przy lekkimi kotakcie kierownica czy hakiem
    Czytaj całość
    jezdziec przeslizguje sie po niej lecz przy uderzeniu z impetem dykta peka a zawodnik wpada w dmuchawiec. Za ta zesponona banda zwykla drewniana (nigdy betonowa lub drewniano-betonowa) oraz tradycyjna strefa bezpieczenstwa. Czy taki inzynieryjny projekt jest az tak trudny to opracowania dla bogatego FIMu? Ilu zawodnikow zylo by do dzis tych z ostatniego 10cio lecia.
    • fachowiec1 Zgłoś komentarz
      Wszystko prawda tylko jest jedno ale . Poziom . Kiedys bylem w Belgi przez zupelny przypadek na zawodach zuzlowych Ludzie to jest szok jesli sie jest z Torunia i widzi sie takie cos Ale to jest
      Czytaj całość
      cos co trzeba zrozumiec ze to jest liga czy zawody amatorow zawodnik przyjezdza jakism busem wyciaga motor i sie bawi bo to jest hobby a nie wielkie zawody . kibice siedza na kocach na trawiastych walach kazdy jest zadowolony pije piwko i jest spoko po zawodach malo kto wie jaki byl wynik a wszyscy sa zadowoleni za tydzien spotykaja sie ponownie a na nastepny dzien ida do normalnej pracy
      • Prorok Zgłoś komentarz
        Ty Cegielski lepiej sie wytlumacz przed kibicami dlaczego jak zginal anglik to wrzeszczales ze to skandal ze nie przerwali meczu.A teraz gdy zginal Polak nic nie zrobiles aby odwolac kolejke
        Czytaj całość
        chociaz caly lipiec na sciganie wolny mamy!!! Wstyd!!!
        • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
          Krzysiek masz słuszność w tym co tu po wyżej napisałeś pozdrawiam
          • Bezwzględny Zgłoś komentarz
            Krzychu ma sporo racji w tym, że FIM ma w czterech literach bezpieczeństwo zawodników, ale ..... zawsze jest ale... skoro FIM daje ciała na całej linii, to czy nie prościej by było, gdyby
            Czytaj całość
            zawodnicy odpuszczali zawody na torach bez dmuchawców?? Jak przeczytałem teraz, że Krzychu startował na torze z betonową bandą, to trochę mnie zmierziło... z betonową bandą?!?!?!
            • Zielonogórzanka Zgłoś komentarz
              Bo FIM ma w d...e zdrowie i bezpieczeństwo zawodników.
              • Piknick Zgłoś komentarz
                [quote]W Polsce nie ma takich wypadków. Jeśli są, wynikają z głupoty zawodników.[/quote] Wiemy, kogo Cegła ma na myśli :)
                • knight of steel Zgłoś komentarz
                  FIM potrafi wporwadzic dla wszystkich lig nowe tlumiki a nie potrafi wprowadzic nakazu stosowania we wszystkich ligach oraz zawodach dmuchanych band ...
                  • m2w2 Zgłoś komentarz
                    Wszystko ładnie, pięknie ale... Niestety sami zawodnicy praktycznie nic nie robią żeby poprawić swoje bezpieczeństwo! Sprawa tłumików - nikt tego nie chciał, każdy mówił że
                    Czytaj całość
                    niebezpieczne, a tak ogólnie to zawodnicy przez miesiąc pomarudzili i sobie odpuścili! Zamiast walnąć pięścią w stół FIMu i powiedzieć że na tym czymś nie jeździmy, bo nie czujemy się z tym tłumikiem bezpiecznie!!!! Tak samo bandy, sami zawodnicy powinni być zainteresowani i wymusić na organizatorach zamontowanie band! Ale widocznie ktoś musi zginąć żeby do nich to dotarło! Tym bardziej że to nie pierwsza śmierć na `betonowej` bandzie!!!
                    • arniUT Zgłoś komentarz
                      Krzysiu jak zwykle dobitnie i mocno na temat i ma racje. FIM patrzy tylko jak nabić sobie kieszenie a koło prawdziwych "incydentów" taki jaki miał miejsce ostatnio przechodzą obojętnie
                      Czytaj całość
                      tylko udają że się przejmują do czasu aż sprawa ucichnie tak jak stało się z tłumikami Demskiego. Czy ostatnio ktoś słyszał o nich coś? No i oczywiście wojna z ONE sport jest priorytetowa bo może zabraknąć im kasy.
                      • Snake Zgłoś komentarz
                        Dmuchawce fajnie , pięknie ale one dają złudne poczucie bezpieczeństwa. Dmuchawce to za mało, banda też musi być bezpieczna. Holder wpadł w dmuchawca ale betonowy słupek zrobił
                        Czytaj całość
                        swoje.śp. Lee też startował na stadionie z dmuchawcami ale nieszczęśliwie uderzył w bandę za dmuchawcem. Dmuchawce na pewno uratowały zdrowie, nawet życie zawodnikom ale to za mało. Niestety spotkanie dmuchawiec - hak to zazwyczaj makabryczny upadek. Tak więc jeszcze wiele pracy w dziedzinie bezpieczeństwa na torze. A tor gdzie zginął śp.Knapp z takimi bandami nie powinien być w ogóle dopuszczony do zawodów żużlowych. Obawiam się że dmuchawiec za wiele by nie pomógł.
                        • dawio993 Zgłoś komentarz
                          Sama dmuchana banda nic nie da. Trzeba wymusić także montowanie przed dmuchawcami tylko band drewnianych lub z siatką, bo jeśli nadal będą funkcjonować bandy betonowe i to jeszcze bez
                          Czytaj całość
                          bandy pneumatycznej to będzie tragedia. Rok temu na torze w Anglii była banda dmuchana, ale niestety z betonową i ciężkiej kontuzji doznał Chris Holder !!!
                          • waldzior Zgłoś komentarz
                            Niech się młotki uczą od władz F1. Nie wszystkie decyzje są tam dobre (jak chociażby tegoroczne kosiarki) ale od śmierci Ayrtona Senny (1994 rok) w F1 nie było śmiertelnego wypadku, a
                            Czytaj całość
                            przedtem zdarzały się co jakiś czas. Bezpieczeństwo zawodników (i nie tylko bo także serwisantów w PITach, kibiców) jest tam na pierwszym miejscu, natomiast jeśli chodzi o speedway FIMowi najbardziej zależy na zbieraniu kasy do własnych kieszeni czasami nawet kosztem zdrowia a także życia zawodników (bandy, tłumiki).
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×