KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Artiom Łaguta obawia się Stali Gorzów. "Nie lubię tam jeździć"

Artiom Łaguta w niedzielę ponownie miał okazję zaprezentować się w Częstochowie swojej byłej publiczności. Dla tarnowskich Jaskółek zgromadził 11 punktów i walnie przyczynił się do zwycięstwa.
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch

KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa nie sprostał w niedzielę Grupie Azoty Unii Tarnów. Reprezentujący barwy Jaskółek Artiom Łaguta w pięciu wyścigach wywalczył 11 "oczek", jednak rywalizację rozpoczął od czwartego miejsca. Rosjanin po zawodach przyznał, że źle dobrał przełożenia w swoim motocyklu na ten bieg. - Tor był chyba inaczej przygotowany niż zazwyczaj tutaj. W niedzielę był bardziej twardy. W pierwszym swoim wyścigu skorzystałem z silnika, na którym startowałem tutaj w zeszłym sezonie i okazało się to pomyłką, bo przyjechałem do mety ostatni. Po tym biegu zmieniłem motocykl i było już wszystko dobrze - przekazał blisko 24-letni żużlowiec.


Zespół prowadzony przez Marka Cieślaka niczym tornado brnie przez rundę zasadniczą ENEA Ekstraligi. Tarnowianie zajmują pierwsze miejsce w tabeli i ich udział w fazie play-off jest właściwie niezagrożony. Co więcej, to właśnie kompletna ekipa Grupy Azoty Unii Tarnów urasta do głównego faworyta do tytułu Drużynowego Mistrza Polski. Łaguta jednak tonuje emocje. - Za wcześnie by o tym mówić i tak daleko wybiegać w przyszłość. Wszystko zależy od tego, na kogo trafimy w fazie play-off. Dla mnie najważniejsze by naszym rywalem nie była Stal Gorzów, bo ja tam nie lubię jeździć - stwierdził uśmiechnięty Artiom Łaguta.

Lipiec to czas przerwy w rozgrywkach ekstraligowych. W tym miesiącu odbędą się tylko spotkania zaległe z X kolejki, ale tarnowskich Jaskółek to nie dotyczy. ENEA Ekstraliga wznowi zmagania 3 sierpnia. Wówczas rywalem tarnowian będzie toruński Unibax. Jeżeli torunianie nie sprostają w Gorzowie Stali, mecz w Tarnowie najprawdopodobniej zadecyduje o tym, czy awansują do fazy play-off. - Zdajemy sobie z tego sprawę, ale jeszcze wiele zależy od innych meczów. Naszym zadaniem na to spotkaniem będzie zwycięstwo więcej niż sześcioma punktami, aby zdobyć także punkt bonusowy - skomentował młodszy z braci Łagutów.

Artiom Łaguta nie chciałby w pierwszej rundzie fazy play-off zmierzyć się ze Stalą Gorzów Artiom Łaguta nie chciałby w pierwszej rundzie fazy play-off zmierzyć się ze Stalą Gorzów
Bieżący sezon to kolejny udany rok dla Artioma Łaguty, zwłaszcza w Polsce. Mniej szczęścia ma natomiast jego starszy brat Grigorij. Niedawno, bo dokładnie 20 czerwca, u tego drugiego odnowiła się kontuzja prawej nogi. Artiom poinformował, że "Grisza" wróci na tor być może dopiero na przełomie sierpnia i września. - Rozmawiałem z "Griszą" chyba w piątek. Powiedział mi wtedy, że jego przerwa potrwa 2 miesiące. Nie może wystartować wcześniej, bo to będzie za duże ryzyko dla niego. Niech coś się stanie i wtedy zrobi się bardzo poważny problem, dlatego lepiej nie ryzykować - oznajmił Artiom.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (114)
  • Herbi Zgłoś komentarz
    kacperi na forum i od razu śmierdzi.
    • Kacperi.U.L Zgłoś komentarz
      Przeciez on tam nie umie jechac.Nie,ze nie lubi.Zawodnik jednego toru,Cieslakowego ze sztuczkami.Troche pod kolo i juz go nie ma.Nawet Buczek wtedy jest lepszy...
      • taugrim Zgłoś komentarz
        Artek, nie marudź, na gorzowskim majdanie wszystkim się kiepsko jeździ. Jak ich przyciśniecie to sami będą wpadać w te swoje dołki.
        • Łukasz UT Zgłoś komentarz
          Artiom nikt nie będzie na ciebie psioczył jak na paluchostradzie słabo pojedziesz ważne żeby cała drużyna wróciło cało z tych zawodów z nimi i tak będzie najważniejszy mecz dopiero
          Czytaj całość
          finale jak tam dojadą.
          • Kriss83 Zgłoś komentarz
            gościu i po co się podkrecasz? ! są tory na których jedni jadą pięknie, a inni padake! ! Grzesiu Walasek np zawsze pięknie jedzie w Gorzowie, a na swoim torze patrz Częstochowa jedzie
            Czytaj całość
            bardzo przeciętnie! ! U was na Jancarzu zapewne dobre zawody pojedzie Janek, Vaculik no i może Hancock! myślę, że powinniście uzbierać te 39-40 pkt. Tylko pamiętaj zasadę ze rzadko bywało aby drużyna utrzymała tak wysoką formę przez cały sezon! no i ta która wygrywala rundę zasadnicza również rzadko zdobywała złoto! oby to się potwierdziło! ;)))
            • HDZapora Zgłoś komentarz
              Jeśli sie ma aspiracje mistrzowskie, a te sa uzasadnione, to nie ma co gadać ten czy tamten lepszym lub gorszym przeciwnikiem w PO. Tak trzeba wszystkich objechać i tak . Czy to w półfinale
              Czytaj całość
              czy finale... no chyba że sie nie wierzy w wygranie DMP...wtedy moze lepiej w ogóle nie kwalifikować sie do PO...Ciekawe co na to koledzy , trener i działacze
              • tarnow kings Zgłoś komentarz
                kartoflisko w lesznie przeszło do lamusa na gorzow tez przyjdzie pora !!!!
                • nie_mow_ze_nie Zgłoś komentarz
                  Artiom jak nie lubisz technicznego toru to co z ciebie za zawodnik ?Technika jazdy w żużlu daje spore możliwości no ale cóż się spodziewać po zawodnikach Cieślaka wygrany start i jazda
                  Czytaj całość
                  gęsiego żadnej dobrej mijanki żużel to nie balet kibice liczą na mijanki i walkę na torze jak maja oglądać jazdę gęsiego to lepiej robić co innego.
                  • NeedToDoSth Zgłoś komentarz
                    Zresztą, ze Stalą się nie zmierzycie. Leszno albo Toruń.
                    • tomas68 Zgłoś komentarz
                      W czy problem skoro i tak na zawołanie lipny wyprodukuje wam wasze ulubiene betonowe kręgi.
                      • TATOO Zgłoś komentarz
                        Artek , nikt Ci nie każe lubić tam jeździć , wystarczy ,że zdobędziesz odpowiednią ilość punktów:P
                        • MarkoS Zgłoś komentarz
                          Cóż, wieszanie medali na szyję przed zakończeniem sezonu odbiło się czkawką już niejednemu "prorokowi". Jedna kontuzja może zniweczyć trud całego prawie sezonu. Później są gdybania
                          Czytaj całość
                          i przeklinanie (złego wtedy, oczywiście) systemu PO. Jak to mówią u Artioma w domu:"pażywiom, uwidim"....:).
                          • Greg-Tarnów Zgłoś komentarz
                            Jaskółki są w stanie wygrać wszędzie i z każdym.Pozdrawiam
                            Zobacz więcej komentarzy (8)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×