KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Co z następcami szwedzkich legend?

Oliver Berntzon był w tym roku podstawowym zawodnikiem reprezentacji Szwecji w Drużynowym Pucharze Świata. Skandynawowie zakończyli zmagania na czwartkowym barażu w Bydgoszczy.

Krzysztof Wesoły
Krzysztof Wesoły
W czwartek w Bydgoszczy rozegrany został baraż Drużynowego Pucharu Świata. Drugie miejsce w tych zawodach zajęła reprezentacja Szwecji, która obok ekipy Australii stawiana była na głównych faworytów tych zawodów. Menedżer Stefan Andersson w przeciwieństwie do swoich rywali z Antypodów skorzystał z bardzo ambitnego składu, któremu zabrakło jednak doświadczenia. Najmłodszym reprezentantem kraju Trzech Koron był dwudziestojednoletni Oliver Berntzon, jeden z najbardziej utalentowanych juniorów w swoim kraju.
Szwed pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Berntzon zdobył w Bydgoszczy osiem punktów, czyli o "oczko" mniej niż najbardziej doświadczony spośród Szwedów Andreas Jonsson. Był on też autorem jednego z zaledwie dwóch indywidualnych zwycięstw, jakie Skandynawowie mogli zapisać na swoim koncie. Wtedy właśnie młody zawodnik pokonał byłego mistrza świata, Chrisa Holdera. W pozostałych wyścigach również spisywał się udanie i do samej mety ścigał swoich rywali. Berntzon nie był jednak do końca zadowolony ze swojej indywidualnej zdobyczy punktowej. - Nie wiem co mógłbym dobrego powiedzieć na temat tego występu. Myślę, że było w miarę okej, ale ciągle z tyłu głowy mam tę myśl, że na dystansie potraciłem trochę punktów i ostatecznie byłem w stanie dorzucić trochę więcej do wspólnego dorobku mojej reprezentacji. Ale co zrobię? To jest właśnie ściganie się na żużlu - stwierdził Szwed. Mimo że na stadionie w Bydgoszczy nie pojawiło się wielu fanów, garstka tych, którzy zdecydowali się przyjść na ul. Sportową oglądała bardzo emocjonujące zawody. Dla Berntzona był to pierwszy występ na tym torze w karierze, choć podczas turnieju widać było, że dobrze się na nim czuje. - O sposobie przygotowania toru i w ogóle o samym owalu w Bydgoszczy nie można powiedzieć złego słowa. Jesteśmy przecież po bardzo emocjonujących zawodach, a dla mnie było to pierwsze ściganie w tym mieście. Bydgoski tor jest nieco twardy, ale przede wszystkim jest stworzony do niesamowitej walki i pięknych wyścigów. Tak jak jednak powiedziałem, byłem tutaj pierwszy raz i mam nadzieję, że jeśli będę miał kolejną okazję ścigać się w Bydgoszczy, to zakończę wieczór z lepszym dorobkiem punktowym - powiedział.
Oliver Berntzon z powodzeniem ścigał się w plastronie reprezentacji Szwecji Oliver Berntzon z powodzeniem ścigał się w plastronie reprezentacji Szwecji
Atutem Szwedów w bydgoskim barażu miała być osoba wspomnianego już Andreasa Jonssona, który nad Brdą spędził kilka sezonów, podczas których z powodzeniem bronił barw miejscowej Polonii. Szwedzi doskonale wiedzieli, że "Adrenalina" zna miejscowy owal jak własną dłoń i postarali się wykorzystać doświadczenie swojego kapitana. - Andreas Jonsson był dziś prawdziwym kapitanem. Wszyscy dobrze wiemy, że spędził w tym klubie wiele lat i doskonale zna tutejszy owal. Jego wiedza i doświadczenie z tych wszystkich sezonów startów w Polonii Bydgoszcz na pewno nam się przydały, a sam AJ starał się nam skrupulatnie przekazywać wszelkie uwagi jakie miał na temat obecnego stanu nawierzchni. Sądzę, że te wszystkie wskazówki pomogły nam dobrze przełożyć się na moment startowy. Współpraca w drużynie układała się naprawdę świetnie - ocenił po zawodach szwedzki młodzieżowiec.

Oliver Berntzon wystąpił w tym roku w pięciu z siedmiu meczów drugoligowego Kolejarza Opole. Szwed jest statystycznie najskuteczniejszym zawodnikiem swojej ekipy, oraz jednym z czołowych w najniższej lidze w Polsce. Udany występ w Bydgoszczy może zaowocować zainteresowaniem ze strony nieco silniejszych klubów. - Nie myślę na razie o tym, ale zobaczymy jak to będzie. W swoim polskim klubie nie jeździłem od kilku tygodni, ale tak naprawdę o nowym lepszym kontrakcie będę myślał zimą, kiedy będzie na to czas. Teraz chcę się skupić na obecnych rozgrywkach - uciął krótko Szwed.

Czy dobry występ w Bydgoszczy pomoże Oliverowi Berntzonowi znaleźć po sezonie klub z wyższej ligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (9)
  • WŁADCY PÓŁNOCY Zgłoś komentarz
    Oliver ma ważny kontrakt z Gdańskiem , na tą chwilę jest wypożyczony do kolejarza kontrakt jest do 2016r.
    • Ed-CkmW Zgłoś komentarz
      Widziałem Oliviera w Częstochowie i zrobił pozytywne wrażenie, zresztą nie tylko na mnie. To jest wg mnie zawodnik pokroju Kildemanda, który jest bardzo waleczny i nie boi się atakować.
      Czytaj całość
      Jeśli będzie tylko pracował, to ma szansę być jednym z lepszych zawodników młodego pokolenia. Równie dobre wrażenie robi na mnie młody Milik, w transmisji z DPŚ, Tatum chwalił Milika, że jeździ na każdej nawet dziurawej nawierzchni bez strachu. Obserwujcie tych dwóch, bo to mogą być przyszłe gwiazdy w speedwayu.
      • Gemini Zgłoś komentarz
        Tak swoją drogą, to mógł powiedzieć prawdę, że go Drozd wydymał i mu nie płaci...
        • Gemini Zgłoś komentarz
          Oliver to spory talent i nadzieja szwedzkiego żużla który jet obecnie w kryzysie. Ale do bycia tą światową czołówką jeszcze długa droga, ale widać że jedzie bardzo walecznie i
          Czytaj całość
          nieźle technicznie, mimo błędów nie widać by był pasażerem swojego motocykla
          • Mr Szatan Zgłoś komentarz
            Berntzon dobrze pojechal wczesniej w Czestochowie, teraz dobrze w Bydgoszczy wiec nie powinien miec problemu z awansem do 1 ligi. Moze za rok wlasnie w Bydgoszczy?
            • -GO- Zgłoś komentarz
              no i mieliśmy zawodnika :) rasowy torowy zadziora - brawo Oliver, na prawdę dobry występ.
              • DPK Zgłoś komentarz
                Linós Sandstreom
                • AMON Zgłoś komentarz
                  KIM NELSON !
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×