KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Artur Czaja: Jeździmy w klubie, w którym nie ma składu

KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa nadal nie może być pewny utrzymania w Enea Ekstralidze. Dla Lwów bardzo ważny będzie mecz z Renault Zdunek Wybrzeżem Gdańsk.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera

Obecnie drużyna KantorOnline Viperprint Włókniarza Częstochowa ma na swoim koncie tylko cztery punkty. Częstochowianie w tym sezonie odnieśli ledwie dwa zwycięstwa - pokonali zespoły z Wrocławia i Gdańska. To właśnie wygrana nad ekipą znad morza może mieć decydujące znaczenie dla losów Lwów.


Gdańszczanie obecnie mają tyle samo punktów co klub z Częstochowy, ale w niedzielę obie ekipy zmierzą się pod Jasną Górą. Jeśli podopieczni Romana Tajcherta odniosą zwycięstwo, zbudują bezpieczną przewagę nad rywalem z Trójmiasta. Jednak przedsezonowe plany zakładały coś więcej niż jedynie walkę o utrzymanie. - Plany takie nie były. Jeździmy w klubie, w którym nie ma składu. Może przed sezonem skład był na papierze, ale teraz nie ma nikogo - przyznał Artur Czaja.

Na początku sezonu Czaja był pewnym punktem zespołu, jednak w ostatnich tygodniach przydarzyło mu się kilka słabszych występów. Skąd ta obniżka formy? - Nie chcę mówić czy słabsze występy są spowodowane problemami organizacyjnymi klubu. W finale Srebrnego Kasku zanotowałem jedną wpadkę. Tam silnik mi nie zagrał, ale przed meczem z Wrocławiem dużo trenowałem, sprawdziłem silniki i było dobrze. We Wrocławiu też było dobrze, tylko nie mogłem znaleźć odpowiednich ustawień. Tak jak powiedziałem, znalazłem je dopiero na ostatni wyścig - dodał młodzieżowiec spod Jasnej Góry.

Czaja nie będzie najlepiej wspominać również ostatniego meczu ligowego we Wrocławiu, gdzie zdobył tylko trzy punkty. Częstochowianin nie ukrywał, że nie potrafił znaleźć właściwych ustawień sprzętu, po tym jak wrocławski tor przyjął sporą dawkę deszczu. - Tor był ciężki, ale jechało mi się na nim dobrze, oprócz tego jednego biegu, w którym przypadkowo wyrwało mi motor. Nie widziałem tej dziury. Ten tor był trochę zdradliwy. Niby jechało się normalnie, ale za chwilę poniewierało po całym torze. Nie było widać gdzie są dziury, które robiły się z biegu na bieg, zwłaszcza przy krawężniku. Szerzej można było normalnie jeździć. Szkoda, że przegraliśmy i spasowałem się dopiero na ostatni bieg - podsumował Czaja.

Czy KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa utrzyma się w Enea Ekstralidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (9)
  • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
    Gdańsk jak widać po obsadzie osobowym skład jest optymalnie silny. Częstochowa chcąc się utrzymać w w lidze i wejść w baraże musi to spotkanie wygrać, Czytając wypowiedź Czai to
    Czytaj całość
    spacerkiem nie będzie dla Lwów,
    • ali Zgłoś komentarz
      Prawda jest tylko jedna !!! Brak kasy i już nawet taki młody człowiek jak Czaja robi podobnie jak koledzy z pseudo drużyny ! Mamy dobrych zawodników ale bez zgrania i chęci ! Nie potrafimy
      Czytaj całość
      nic wygrać , nawet u siebie . Mecz z Gdanskiem wcale nie będzie spacerkiem ! A Czaja jak ma mówić bzdury to zawsze różowy cię wezmnie !
      • Michał Ś Zgłoś komentarz
        Tak jak w naturze - kiedy Lew wyliże się z ran może być groźny.
        • Magic02 Zgłoś komentarz
          Lew zdechł, mam nadzieję że się utrzymają. Pozdrawiam
          • SpeedwayFan161 Zgłoś komentarz
            Co on gada... jak Czaja to ostatnio nigdzie nie może znaleźć ustawień nawet na Częstochowski tor...
            • Rafi CKMW Zgłoś komentarz
              Gdyby wszyscy czestochowscy zawodnicy mieli podobne podejscie do Sportu jak Artur,i przy dobrej organizacji klubu,juz w tym sezonie mielibysmy Mistrzostwo Polski.Niestety daleko nam do tego
              Czytaj całość
              jeszcze...
              • XLigladFanX Zgłoś komentarz
                I po co takie artykuły przed meczem, kiedy kibice nastawiają się na fajną zabawę i wierzą w zwycięstwo nagle się pojawia artykuł, gdzie zawodnik dalej narzeka. Wiem, że mówi prawdę,
                Czytaj całość
                ale to nie pora na publikowanie takich artykułów, naprawdę, bo aż odbiera chęć pójścia na stadion.
                • AMON Zgłoś komentarz
                  Zobaczymy kto jest najbiedniejszy po dzisiejszym meczu ?
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×