W drugiej kolejce ENEA Ekstraligi, podopieczni Piotra Palucha pokonali Fogo Unię 57:33. Piotr Świderski uważa jednak, że rezultat ten nie odzwierciedla aktualnej siły drużyny z Leszna i gorzowian czeka trudne zadanie na Stadionie im. Alfreda Smoczyka. - Unia jest teraz znacznie mocniejsza niż w pierwszej części sezonu. W pierwszych kolejkach nie jechali na miarę swojego potencjału. Sporo zmieniło się, kiedy stery objął Adam Skórnicki. Mamy teraz inny tor w Lesznie i inne podejście samych zawodników do jazdy. Wpływ na to mogło mieć ściągnięcie psychologa, który pracuje z drużyną. Pewne szczegóły zostały uporządkowane i Unia wygrywa teraz zarówno u siebie, jak i na wyjeździe. Mecz w Zielonej Górze był świetny w wykonaniu Byków. Zapominamy o tym, że wysoko wygraliśmy z leszczynianami u siebie. To jest teraz zdecydowanie silniejsza drużyna - powiedział "Świder" na łamach sport.elka.pl.
[ad=rectangle]
31-latek na początku bieżącego sezonu wygrał Memoriał Alfreda Smoczyka w Lesznie. Dobra dyspozycja w tym turnieju nie sprawia jednak, że urodzony w Gostyniu zawodnik czuję się zbyt pewnie przed niedzielnym meczem. - Leszczyński tor sprzyja dobrym widowiskom. Zwykle jest tam wiele ścieżek i można ciekawie się ścigać. Wiem jednak, że w połowie sezonu doszło do zmiany nawierzchni. Nie sądzę, żebym miał jakiś atut dzięki dobremu występowi z początku sezonu. W Lesznie sprawdzają się już na pewno zupełnie inne ustawienia sprzętu i ścieżki. Myślę więc, że moja wiedza nie będzie pomocna dla kolegów z zespołu. Sam będę próbował jak najszybciej odnaleźć się na tej nawierzchni - dodał Świderski.
źródło: sport.elka.pl