KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Prezes Kolejarza Opole: Zamykamy klub

Władze Opola nie przyznały ani złotówki dotacji Kolejarzowi Opole. Prezes opolskiego zespołu zapowiada zamknięcie klubu.

Dawid Cysarz
Dawid Cysarz
 W poprzednich latach środki z miasta stanowiły około połowy budżetu Kolejarza. Nowe władze Opola postanowiły nie dotować klubu żużlowego. - Nie mnie zrobiono na złość. Na złość zrobiono kibicom. Kolejarz ma 55-letnią tradycję, wiele sukcesów i wpisał się na stałe w sportową mapę miasta. Owszem ostatnie lata nie były dobre, ale jedną decyzją nie można przekreślić całego klubu i jego sympatyków - powiedział Jerzy Drozd w rozmowie z Nową Trybuną Opolską.
Prezes Kolejarza zapowiada, że klub przestanie istnieć. Nie wiadomo, czy w najbliższym sezonie kibice będą mogli pasjonować się żużlową rywalizacją. -  Zwołuję zebranie członków klubu i zamykamy go. Nie widzę innej możliwości. Jeśli o to chodziło władzom miasta, to gratuluję. "Olano" mieszkańców Opola, którzy interesują się żużlem i nim żyją. Nie ja jestem prezydentem, nie ja podejmuję decyzję. Jeśli postanowiono pozbyć się w taki sposób klubu z miasta, to nie jestem w stanie nic zrobić. Boli mnie bardzo ta cała sytuacja, bo oddałem Kolejarzowi serce, czas i własne pieniądze. Nie czuję się moralnie odpowiedzialny za całą sytuację. Przez kilka lat dokładałem ze swojej kieszeni, namawiałem do pomocy prezesów zaprzyjaźnionych firm, żeby żużel istniał, żeby klub trwał. Pomimo gorszych wyników ten żużel trwał - stwierdził Drozd.

Źródło: Nowa Trybuna Opolska/nto.pl

Kolejarz bez dotacji z miasta! Co dalej z opolskim żużlem?

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
Nowa Trybuna Opolska
Komentarze (103)
  • RSt Zgłoś komentarz
    ,,Boli mnie bardzo ta cała sytuacja, bo oddałem Kolejarzowi serce, czas i własne pieniądze. Nie czuję się moralnie odpowiedzialny za całą sytuację. Przez kilka lat dokładałem ze
    Czytaj całość
    swojej kieszeni, namawiałem do pomocy prezesów zaprzyjaźnionych firm, żeby żużel istniał, żeby klub trwał. Pomimo gorszych wyników ten żużel trwał - stwierdził Drozd.,, Tu bym sie zgodził z wypowiedzią Drozda bo dzieki niemu klub istniał. a ze wynik był jaki był to nie tylko jego wina była.
    • -K- Zgłoś komentarz
      Mozesz mi napisac kolego co osiagnales w ostatnim 10 leciu? :) bo poczucia humoru nie,masz za grosz.
      • -K- Zgłoś komentarz
        Drozd trzyma sie koryta jak za komuny! Przestan juz biedaku, ktory z wlasnych pieniadzy od lat jak piszesz dokladasz na =K= meczyc siebie i nas kibicow, poza wyjatkami jak np. Partia :) I
        Czytaj całość
        odejdz!!!!!
        • pro9 Zgłoś komentarz
          niewiem jak jest w tym Opolu ale z tego co widze to sponsorzy nawet ci mizerni omijaja szerokim lukiem pana Drozda moze tu jest przyczyna problemow Kolejarza od kilku lat podpisuja umowy z
          Czytaj całość
          cienkimi ogorkami i okupuja ostatnie miejsca w tabeli moze trzeba nowego prezesa mlodszego swiezego niech kombinuje moze sie uda gdzie ten kolejarz Zaluskiego Mroza Lisa i innych
          • Opole2013 Zgłoś komentarz
            cytat: "A ile wspolnych dzialan zaproponowal Kolejarzowi PZMot by promowac klub? Wielkie silne kluby poradza sobie same. O te slabsze trzeba dbac i im pomagac.A tymczasem PZMot nic nie
            Czytaj całość
            robi......." Nie wiem, czy jest teraz sens pisać, ale wszystkie te imprezy "europejskie" juniorów zlecone przez PZM to była wielka klapa finansowa. I nic tutaj nie dają pochwały za organizację. Ale jak dali ostatnio półfinał IMP, to trzech najlepszych zawodników zwolnili ze startu... Kto daje i odbiera...
            • smok Zgłoś komentarz
              Powiem szczerze, że nie dziwi mnie, iż władze miasta w końcu przestały finansować najgorszy klub w Polsce. Nie znam pana Drozda, ale z jego pracy nie wiele wynika i jestem zdania, że w
              Czytaj całość
              sporcie chodzi o coś więcej, niż o to, by klub "trwał". W Opolu od lat żużlem rządzą ci sami ludzie, a sukcesów nie ma żadnych.
              • KołczSKSów Zgłoś komentarz
                Wk**wiam się tylko gdy czytam coś takiego jak to...Sezon 2014 dla niektórych klubów to bardzo mocne wzloty lecz i bardzo niskie upadki...Całe te zarządy i prezesi co są w klubach to
                Czytaj całość
                niszczą własne kluby od środka!!! Pi**dolone staruchy co myślą tylko o Sobie a my jako kibice cierpimy na tym jak najbardziej... Niedługo najlepsza liga żużlowa na świecie polegnie bankructwie przez resztę starych, je**nych pasożytów co zżerają polski żużel!! ;) Pozdrawiam wszystkich kibiców ;]
                • Nowik Zgłoś komentarz
                  Niby z jakiej racji miasto ma dokładać do interesu? Podjęto jedyną słuszną decyzję. Kluby mają same się utrzymywać a nie brać pieniądze podatników
                  • chrismcski Zgłoś komentarz
                    Taka rade miasta sami sobie wybraliscie Opolanie.
                    • CHAINSAW OPOLE Zgłoś komentarz
                      Bardzo ciężko budować jakiekolwiek struktury bez dobrych fundamentów. Jeśli dodać do tego brak wyniku sportowego na przestrzeni lat, ogromną frustrację kibiców, zapuszczony obiekt i
                      Czytaj całość
                      fiasko wcześniejszych planów naprawczych, to dopiero wówczas mamy pełen obraz Kolejarza Opole. Wygląda na to, że władze miasta postanowiły wziąć odpowiedzialność za to co dzieje się przy Wschodniej bo jak deklarują, brak choćby złotówki z miejskiej kasy na klub to nie próba wycięcia "czarnego sportu", ale próba odbudowania dyscypliny mającej w regionie przynajmniej kilka tysięcy zdeklarowanych miłośników. 7 lipca 2013 roku. Półfinał Indywidualnych Mistrzostw Polski na Żużlu rozgrywany w Opolu. Stadion przy ulicy Wschodniej gości krajowe tuzy czarnego sportu na czele z Tomaszem Gollobem, Januszem Kołodziejem czy Piotrem Protasiewiczem. Częściowo na trybunach, częściowo na trawie widowisko śledzi około 4 tysięcy kibiców. - Cieszę się, że jest w regionie tylu fanów żużla. Dzisiaj to pokazali. Chciałbym, żeby tyle osób przychodziło też na nasze mecze ligowe - przyznał po zawodach Zbigniew Szulc, dyrektor sportowy Kolejarza Opole. Tego typu jednorazowe wydarzenia za każdym razem potwierdzały ogromne zapotrzebowanie na dobre widowisko żużlowe w naszym województwie. Niestety, kiedy przychodziło do zawodów ligowych Kolejarz Opole bezwzględnie tych oczekiwań nie spełniał. Rosnące frustracje kibiców, ciągłe tarcia pomiędzy prezesem klubu a władzami miasta przy okazji podziału dotacji, antagonizmy w stosunku do reszty środowiska sportowego w Opolu i finalnie praktycznie brak zewnętrznych sponsorów doprowadziły zespół na skraj przepaści. Sportowym wyrokiem był „tytuł” najgorszego klubu żużlowego w Polsce na zakończenie ostatniego sezonu. We wrześniu 2013 roku powstało ogromne zamieszanie wokół osoby Jerzego Drozda, prezesa Kolejarza. Wieloletni działacz poczuł się dotknięty obelgami i zarzutami o niegospodarność ze strony części kibiców na skutek czego postanowił zrezygnować z roli sternika klubu. Sęk w tym, że chętnych na jego miejsce nie było i po dwóch spotkaniach w tej sprawie ostatecznie zdecydowano uchylić uchwałę o skróceniu kadencji obecnego zarządu. Tajemnicą poliszynela jest jednak fakt, że chętni do wprowadzania zmian w klubie z prezesem porozumienia znaleźć nie potrafili. - Trzeba wdrożyć plan naprawczy, zaczynając od przejęcia przez MOSiR zarządu nad stadionem żużlowym, by uporządkować kwestie zarządzania tego terenu. Chcemy, by przy wsparciu ze strony miasta zostały utworzone nowe struktury biznesowe klubu. Jeśli pojawią się osoby czy firmy, które chciałyby odbudować tę dyscyplinę, jesteśmy otwarci na propozycję, a nawet zachęcamy do tego. Apeluję w tej sprawie do firm i sympatyków żużla – tłumaczył decyzję w sprawie dotacji Janusz Kowalski, wiceprezydent Opola. W etapie przejściowym Kolejarz Opole ma też zyskać nowych liderów organizacyjnych. Do Grzegorza Sawickiego, polityka PSL i miłośnika żużla, mają dołączyć Andrzej Hawryluk z Hawi Racing Team oraz jego przyjaciel Piotr Żyto, doświadczony trener żużlowy. Nie wiadomo jednak, jakie tempo będą mieć planowane zmiany i czy cały projekt uda się przeprowadzić pod dotychczasowym herbem i nazwą klubu. Bolesny upadek i mozolna reaktywacja to scenariusz doskonale znany w Opolu przy Oleskiej 51. Upadłą Odrę Opole w czerwcu 2009 roku zastąpiła Oderka, która w pierwszym sezonie wywalczyła awans z IV do III ligi. 2 lata później klub wrócił do historycznej nazwy ale o punkty bił się już bez długów, mając całkiem solidne zaplecze finansowe. Po 5 latach przy stałym wsparciu miasta, firm ECO i Sindbad Odra Opole walczy o awans do 2. Ligi. ****** musiałem przekleić bo linku wkleić na sf sie nie dało. Żródło www.24opole.pl
                      • szakal44 Zgłoś komentarz
                        DROZD, trzymam cię za słowo, że wreszcie sobie i nam dasz spokój z żużlem !! A ja bedę pierwszy który kupi bilet na mecz bez ciebie.
                        • smakosz Zgłoś komentarz
                          Nie znam sytuacji w Opolu ale szkoda mi Was kibiców.
                          • 21 GUNS Zgłoś komentarz
                            Przykre ,że nawet 2 ligi nie będzie...
                            Zobacz więcej komentarzy (64)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×