WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Franz Zorn przed inauguracją IMŚ: Nic mnie nie powstrzyma jechać na pełny gaz

Uważany przez Rosjan za jednego z najgroźniejszych rywali Austriak powraca do miejsca, w którym w jednej chwili stracił cały poprzedni sezon.
Jacek Cholewiński
Jacek Cholewiński

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>
Już w najbliższy weekend Franz Zorn wyjedzie na lodowy owal stadionu "Zorkiy" w Krasnogorsku, gdzie w jednym z pierwszych biegów ubiegłorocznych Indywidualnych Mistrzostw Świata Gladiatorów doznał ciężkiej kontuzji wykluczającej go z pozostałej części sezonu. Walkę o powrót na tor Austriak okupił wieloma miesiącami ciężkiej pracy.


- Wszystko wskazuje na to, że urazy zostały odpowiednio zaleczone - powiedział popularny "Franky". - Szybkość na torze też wydaje się dobra, co pokazały ostatnio wyścigi w Stromsund - dodał.

Zadowolony ze zwycięstwa w rundzie kwalifikacyjnej Austriak ostrożnie ocenił szanse przed rozpoczynającymi się wkrótce w Rosji mistrzostwami świata: - Trudno powiedzieć co przyniesie Grand Prix. Z wyjątkiem Witalija Chomicewicza pozostałych Rosjan widziałem w tym roku tylko na wideo. Każdy kto interesuje się tym sportem wie, że oni są na topie i mają najlepsze zaplecze. Dodatkowo mają za sobą już kilkanaście imprez, a my praktycznie dopiero zaczynamy.

Po bolesnym karambolu Franz Zorn nie odczuwa żadnego lęku i zamierza ostro walczyć o jak najlepszy wynik. - Nie będzie żadnego oszczędzania się. Gdy widzisz, że wszystko działa jak trzeba, jest motywacja by sprawdzić, na co tak naprawdę cię stać. Do tego potrzebna jest tylko jedna rzecz - ruszyć i odkręcić gaz na full - zakończył.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
speedweek.com

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Jacek GKM 0
    W Austrii nic nie przytuli, bo po Krasnogorsku będzie Togliatti, Ałma-Aty, Assen i Inzell.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Mysz Polski FZ 0
    ruski go zalatwia bez mydla i to tak ze zajma cale podium,Franki moze w Austrii cos przytulic ale nie w Krasnogorsku
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Rybak 0
    Franky dawaj!!!!!!!!!!!! :-)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×