Drużyna z Gniezna rozczarowała na inaugurację Nice Polskiej Ligi Żużlowej, przegrywając na własnym torze z bydgoską Polonią 42:48. Seniorem, który spisał się najsłabiej był niespodziewanie Bjarne Pedersen. Duńczyk pojechał w czterech wyścigach, zdobywając w nich pięć punktów i bonus.
[ad=rectangle]
Jak przyznaje przewodniczący Rady Nadzorczej, Robert Łukasik, postawa tego zawodnika jest dla klubu powodem do niepokoju. - Niestety nie był to pierwszy słaby występ Pedersena. Poniżej oczekiwań spisuje się też za granicą i jego wyniki zbyt dobrze nie rokują. W ostatnią niedzielę potrzebowaliśmy jego punktów, ale niestety stało się inaczej - stwierdził Łukasik.
Bjarne Pedersen uzyskał w poprzednim sezonie szóstą średnią biegową w Nice PLŻ, ale jak przyznają w klubie z Gniezna, nie może on liczyć na taryfę ulgową. - Trener Dariusz Śledź wychodzi z założenia, że meczach będą jechać najlepsi. Jeśli Bjarne swojej dyspozycji w najbliższym czasie nie poprawi, będziemy musieli wstawić w jego miejsce po prostu innego zawodnika. Na razie problemem jest jednak to, że żużlowcy, którzy mogliby konkurować o skład Startu, też nie znajdują się w zbyt wysokiej formie - ocenił.
Bezsprzecznie najlepszym zawodnikiem pierwszego meczu z Polonią był Adrian Gomólski, który zdobył czternaście punktów. - Adrian pozytywnie nas zaskoczył i pokazał, że nie przypadkowo znalazł się w składzie. Liczymy, że pozostali zawodnicy w kolejnych meczach nawiążą do jego postawy. Nie tylko Bjarne Pedersen pojechał przecież poniżej oczekiwań - podsumował Łukasik.
dlatego głupotą i świadectwem buractwa ( amatorszczyzny ) ze strony działaczy gnieźnieńskich ( nie wspominam o p.Śledziu, bo on był, jest i będzie miernym Czytaj całość