Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jarosław Hampel: Było nieźle, bo nie upadłem i jakieś punkty zdobyłem

Jarosław Hampel zajął trzecie miejsce w przerwanych po 12. wyścigu zawodach SGP na Stadionie Narodowym. "Mały" przyznał, że występ nie był zły, ale trudno o miarodajność tego turnieju.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik

Jarosław Hampel zajął trzecie miejsce w LOTTO Warsaw FIM SGP of Poland. - Nie był to zły występ. Cały sezon dopiero się rozpoczyna. Zmagania o tytuł mistrza świata rozkręcą się w kolejnych rundach. Dalej będę chciał jechać dobrze. Trudno coś więcej powiedzieć o tych zawodach. Potwierdzam, że w tym momencie nie były one miarodajne i trudno by były wyznacznikiem formy poszczególnych zawodników - powiedział Jarosław Hampel, oceniając stronę sportową występu w LOTTO Warsaw FIM SGP of Poland.


Reprezentant Polski znalazł się na podium, choć oczywiście wszyscy woleliby, aby stało się to po zawodach rozegranych do końca z wyścigiem finałowym włącznie. - Biorąc pod uwagę to, że startowaliśmy w takich warunkach, to i tak wszystko dla mnie dobrze się układało, bo... nie upadłem i jakieś punkty zdobyłem - przyznał Hampel.

Polak mógł nawet wygrać LOTTO Warsaw FIM SGP of Poland. W pierwszej wersji wyścigu ósmego przecież prowadził, kiedy to upadł Troy Batchelor. W powtórce "Mały" przegrał start i zdobył tylko jeden punkt. - Mogę żałować przerwania wyścigu w drugiej serii startów, kiedy to byłem na prowadzeniu. Gdyby nie ten fakt, pewnie wygrałbym zawody na Stadionie Narodowym. Nie stanowi to jednak dla mnie wielkiego problemu. Mam do tego dystans. Jeszcze wiele rund SGP przed nami - dodał nasz rozmówca.

Hampel, jak wszyscy uczestnicy warszawskiej SGP, unikał odpowiedzi na pytania o przygotowanie toru. Przypomnijmy jednak, że już w piątek po przerwanym treningu, Polak miał wiele uwag do czasowego toru przygotowanego przez Ole Olsena. Po sobotnim turnieju Hampel nie komentował stanu nawierzchni. - Na temat toru nie chcę się wypowiadać. Proszę o to pytać osoby odpowiedzialne za jego przygotowanie - uciął pytanie o tor Hampel.

Czy występ Jarosława Hampela w SGP na Stadionie Narodowym był sukcesem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (44):
  • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
    Zawodnicy jechali na tyle ile mogli tor był nie do jazdy od początku po tylu wyścigach dziura na dziurze aby zawodnik przewracał się nie mając styczności z innym zawodnikiem z górnej
    Czytaj całość
    półki. Olsen ośmieszył cały PZM razem z Witkowskim kasę wziął , teraz za ten skandal powinien wrócić kasę jeszcze dopłacić karę za taką pracę.
    • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
      Jarosław,było nieżle bo nie musiał wyprzedzać:))
      • eldonpistolero Zgłoś komentarz
        Przecież wiedzieli jaki jest tor od samego początku. Po co zaczynali? Mogli przełożyć na niedziele. Może spec Ole by coś zdziałał przez kolejne 24h. Pewnie już, gdy zaczynali,
        Czytaj całość
        doskonale zdawali sobie sprawę,że nie pojadą całych zawodów.
        • yes Zgłoś komentarz
          "Było nieźle, bo nie upadłem i jakieś punkty zdobyłem" - Harris, który jego wyprzedził nie zdobył więcej punktów.
          • mais oui Zgłoś komentarz
            Wychodziłem ze stadionu nawet nie zły a zdruzgotany. Spieprzyli mi święto. Kto? No więc po kolei. 1.Stadion a raczej ten co nim zarządza - programy miały być dostępne wszędzie, na
            Czytaj całość
            zewnątrz i w środku, nie były. Trzeba było biegać wokół stadionu i odstać w potężnej kolejce. Dopiero po ósmym biegu spiker zapowiedział, że na koronie dostępne są programy. Pewnie mieli potężną stratę na niesprzedanych i uruchamiali punkty sprzedaży. Za późno, to było już dwie godziny po pierwszym biegu. W oficjalnym informatorze jak byk stało, że nie wolno wnosić żadnych trąbek, ochrona kompletnie tego nie respektowała a spiker zachęcał wielokrotnie do trąbienia. Spikerka a w zasadzie akustyka fatalna. Spiker główny tylko momentami był dobrze słyszalny, zagłuszała go muzyka a właściwie łoskot. Przez całe pięć godzin jakie spędziłem na stadionie trwał bezustanny ryk głośników. Mówiono mi, że nie w każdym miejscu było, aż tak źle, ale tu gdzie ja siedziałem trudno było wytrzymać, jeszcze teraz uszy mam przymulone. Spikera momentami można było zrozumieć, ale już Lorek gadał sobie a muzom. Na telebimie aż do końca wyświetlano podstawowe informacje na czym polega żużel ale aktualnej punktacji nie widziałem ani razu. Swoje miejsce zająłem już o 17.30, bo o 18 miało odbyć się pożegnanie Golloba, kto to zmienił, organizatorzy czy sam Gollob? Czuję sie oszukany bo bez potrzeby siedziałem ponad godzinę na zimnie przy tej piekielnej dyskotece. Jedyna "atrakcja" jaka zafundowali organizatorzy to pokazanie jakiejś laski, którą obwieziono po torze. Oczywiscie współczuję Gollobowi ale nie wolno mieć pretensji do kibiców, że nie chcieli już dalej uczestniczyć w tej żenującej imprezie, chcieli go pożegnać zgodnie z planem, przed imprezą. 2.Sędzia - gdyby nie inne okoliczności, to on byłby głównym negatywnym bohaterem dnia. To był jeden festiwal błędów i nieporadności. Pominę jego liczne błędy, ale jeszcze raz chciałbym wrócić do tak zwanego "nierównego startu". Toż to istna kpina, żeby karać zawodnika za dobry refleks. Pisałem już o tym, ale trzeba do tego tematu wracać, bo to psucie widowiska - jedno z zagrożeń dla żużla. W Guestrow sędzia potrafił w trudnych warunkach przeprowadzić w ciągu godziny 14 biegów a tu zaledwie 4. 3. Główny winowajca czyli BSI, Olsen, FIM i PZMot razem do kupy wzięci. BSI i Olsen to winowajcy bezpośredni a FIM i PZMot odpowiedzialni za panoszenie się tych dwóch pierwszych. To nie jest tylko problem tego jednego fatalnego toru, Olsen I BSI mając w pogardzie Polaków łupią z nich ciężką forsę. Teraz pora na PZMot, to nie może rozleźć się po kościach. Panowie Bellamy i Olsen muszą za to ZAPŁACIĆ finansowo i moralnie. Mamy rodzimą firmę i rozgrywki przez nie organizowane, znacznie lepiej - idźmy w tym kierunku. Dwie dygresje do tego wątku. Pogardę i niechęć Olsena do Polski widać już było po sławnym upadku Maugera w biegu ze Szczakielem, wtedy zaobserwowałem to po raz pierwszy i wielokrotnie później. Taśma startowa to proste urządzenie, które powinno działać bez zarzutu, jeśli z jakiegos powodu nie chce, to musi być zapasowe, a jesli zapasowe nie działa to pozostaje gumka. Start z gumy wielokrotnie widziałem w latach 60 i 70 i to jest najlepsze rozwiązanie awaryjne. 4. Zawodnicy - rozkapryszone betonowe panienki. Kilku z nich potrafi pojechać nawet na tak trudnym torze, inni muszą mieć beton, równiutki jak stół. To fakt, że tor był fatalny, ale można było jechać!!! Wszystkie upadki wynikły z trudnego toru ale też z błędów zawodników. Przede wszystkim, akurat TE ZAWODY trzeba było odjechać do końca, mimo wszystko.
            • W Lesznie Tylko Unia Zgłoś komentarz
              Hampel jetses cieniutka zlotowa i tyle w temacie. jezdizles na gorszych torach niz ten wiec nie placz
              • eldonpistolero Zgłoś komentarz
                Gdyby zawiesili im licencje to kto pojechałby w następnym GP? Zawodnicy także chcieli mieć te zawody "odbębnione", by nie ponosić kolejnych kosztów w razie powtórki.
                • eldonpistolero Zgłoś komentarz
                  Trudny tor to był we Wrocławiu na GP w 1997. Ten warszawski nie wyglądał na jakiś tragiczny.
                  • p_jany Zgłoś komentarz
                    Kur....panienki się zrobiły w RZÓRZLU. Żużlowcy potrafią śmigać na o wiele trudniejszych torach. Zapytajcie tych co śmigają w Anglii. Jakoś BOMBER nie miał problemów z jazdą. To
                    Czytaj całość
                    są "najlepsi żużlowcy" na świecie? W dupie macie kibiców. Dbacie tylko o tą swoją zasraną dupę. Jedna albo dwie dziurki i jest płacz. Ludzie widziałem na żywo dziesiątki meczy, gdzie jechali w błocie, na kartoflisku i potrafili. Popierd.... Wam się w głowach. Jak Wam żużel nie pasi to spadów na asfalt. Pokazaliście co znaczy dla Was kraj i honor. Macie go głęboko w poważaniu !!! Wstyd, żenada i kompromitacja !
                    • Marian Barczak Zgłoś komentarz
                      Panowie Żóżlowcy Czy tak trudno powiedzieć kto jest winny za taki stan toru? Kogo a może czego Wy się tak boicie? Ciężko Wam było przeprosić zgromadzonych kibiców na stadionie?
                      Czytaj całość
                      Pokażcie wreście że macie JAJA ,że Wy jesteście tu najważniejsi a nie ludzie którzy Was oszukują Czy Wy zarabiacie na tym turnieju godziwe pieniądze za ryzykowanie własnym życiem i zdrowiem? Przecież wczoraj to była PROFANACJA żużla Tor który od początku nie nadawał się do jazdy SĘDZIA? Czy on wiedział co robi? A może go wogóle nie było? Przepraszam chyba był bo przecież ktoś ciągle zmieniał raz podjętą decyzje na inną Szkoda tylko Tomka, bo sobie na coś więcej zasłużył Mam dość żużla na Narodowym Jednego tylko nie żałuję Byłem i uczestniczyłem w pożegnaniu Tomka z tym cyrkiem Dzięki Tomek za te wszystkie lata i za to że chociaż TY powiedziałeś kto jest winy za ten wczorajszy SPEKTAKL
                      • bartollo Zgłoś komentarz
                        JEDNO PODSTAWOWE PYTANIE: Skoro chodziło o tor, to dlaczego nikt nie próbował go wyrównać, za to do samego końca próbowano reanimować maszynę startową?!
                        • LIKE Zgłoś komentarz
                          a kto nam zwróci za bilety i podróż ?????
                          • zsmarti Zgłoś komentarz
                            prawda jest taka ze nasi by to lepiej zrobili i tyle nie ma co się tu przepychać stało się ,miejmy nadziej tylko ze winien będzie wytargany za uszy
                            Zobacz więcej komentarzy (31)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×