Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Czeska Jawa rośnie w siłę. Martin Smolinski jeźdźcem fabrycznym do 2018 roku

Lider na rynku producentów w latach dziewięćdziesiątych, po latach kryzysu powoli odzyskuje utracone pozycje. Plany właścicieli firmy są optymistyczne.
Jacek Cholewiński
Jacek Cholewiński
Martin Smolinski przedłużył kontrakt z Jawą do końca roku 2018 Materiały prasowe / Martin Smolinski przedłużył kontrakt z Jawą do końca roku 2018

W latach osiemdziesiątych modny był Weslake. Potem na żużlowy rynek wkroczyły brytyjskie Goddeny i włoskie GM-y. Czeska Jawa, jako konkurencyjna cenowo, utrzymywała się na powierzchni do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Później, w latach ustrojowej transformacji, firma ta tracąc czas na przystosowanie się do praw wolnego rynku popadła w technologiczne zacofanie i straciła zainteresowanie żużlowców. Odmiana przyszła kilka lat temu, gdy Stanislav Diatka i jego wspólnicy odkupili zakład od poprzednich właścicieli. Zainwestowanie dwóch i pół miliona Euro w zakup firmy i kolejny milion włożony w jej unowocześnienie zaczynają przynosić efekty.

Na podstawie stosownych umów w ubiegłym sezonie zawodnikami fabrycznymi Jawy byli Josef Franc, Vaclav Milik i Martin Smolinski. Ten ostatni przedłużył ostatnio kontrakt z Jawą do roku 2018 włącznie.

Zapytany o to, czy spodziewa się kolejnych takich umów i czy liczba korzystających z usług Jawy zawodników będzie rosła, dyrektor generalny Jaroslav Rezner odpowiedział: - Nic nie przychodzi nam łatwo, ale jestem tego niemal pewien. Posłużę się takim przykładem. Gdy byłem w roku 2014 w Opolu na Pucharze Świata 250 cc, niemal połowa młodych zawodników jechała na Jawach. Rok później w Lamothe-Landerron z trzydziestu sześciu obecnych tam żużlowców dziewiętnastu miało zamontowane silniki Jawy, kolejnych dziewięciu po jednym Jawy i GM-a i tylko ośmiu korzystało wyłącznie z silników włoskich. Dodam, że z dziesięciu chłopaków, którzy dotarli wtedy do półfinałów, aż ośmiu korzystało z naszego produktu. To jest nasza przyszłość. Jeśli ci zawodnicy używają Jawy w młodości, dlaczego nie mieliby tego robić kiedy przejdą już na pięćsetki?

Fabryka Jawy rozwija skrzydła. W momencie przejęcia jej pracowało w niej zaledwie 20 ludzi (w latach dziewięćdziesiątych było ich około 200). Teraz nad nowymi konstrukcjami i produkcją sprzętu głowi się już 50 osób.

- Priorytetem dla nas jest teraz jakość produktu, a nie zawsze tak wcześniej bywało - powiedział Rezner. - Drugą ważną rzeczą jest ustabilizowanie naszego biznesu. Musimy wciąż obniżać koszty, czynić nasz biznes coraz bardziej rentownym. Teren fabryki jest zbyt rozległy. Dlatego chcemy część budynków wynająć innym podmiotom. Naszym numerem jeden był i pozostanie żużel. Mamy jednak świadomość, że nawet jak wygramy 50-60 procent rynku, to nam to nie wystarczy. Dla stabilizacji musimy poszerzać ofertę. Stąd nasza współpraca z austriacką firmą Lohner. Oni budują elektryczne skutery i tak napędzane rowery. Od nas będą otrzymywali ramy - zakończył.

TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

Czy Jawa może być znów wiodącą marką wśród producentów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
speedweek.com

Komentarze (15):

  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Jawie przydalby sie jeździec fabryczny który wynikami przyciagnalby do niej innych,moze nie drugi Rickardsson ale ktoś z niezlymi możliwościami.
    • oby szczęśliwie Zgłoś komentarz
      Jawa była kiedyś konkurencyjna, gdy nie miała konkurencji. Ale od wejścia silników 4 zaworowych systematycznie toczyła się po równi pochyłej w dół aż sięgneła dna. Owszem były
      Czytaj całość
      podrygi za sprawą takich zawodników jak Rickardsson, Adams czy Gollob, ale nigdy za sprawą jakości. Większość tunerów na samo słowo Jawa dostaje alergii i w najbliższym czasie nikt tego nie zmieni...
      • Maveral Zgłoś komentarz
        Żużlowiec zawsze wybierze rozwiązanie najszybsze, a nie najbezpieczniejsze czy najtańsze.
        • Anteqa Zgłoś komentarz
          hahaha no Smoliński to faktycznie jest siła :). Czołowy zawodnik mocnych lig Europejskich, GP i SEC.
          • Time vel Netto Zgłoś komentarz
            Jeśli Jawa chce wrócić na żużlowy rynek , to musi wprowadzić w swoich rozwiązaniach coś co spowoduje że będzie lepsza od rywali . Recepta na sukces brzmi banalnie , ale faktycznie
            Czytaj całość
            jest piekielnie trudna do zrealizowania . Silniki żużlowe są obwarowane setkami przepisów , które wymuszają tradycyjne rozwiązania . Pole manewru dla konstruktora jest niemal zerowe w tej sytuacji trudno znaleźć jakieś znaczące nowinki techniczne . Jakąś drogą jest wydłużenie żywotności i w efekcie obniżenie kosztów .
            • tomas68 Zgłoś komentarz
              Jemu to już nic nie pomoże nawet żagiel hehe.
              • dziadek motorower Zgłoś komentarz
                stawiam na stawianie! Dobranoc!
                • dziadek motorower Zgłoś komentarz
                  Dobranoc!
                  • karol3414 Zgłoś komentarz
                    Jak się żużlowcom w końcu obetnie wynagrodzenia, to będą musieli odpuści wszelkie tuningi, sringi oraz delikatne GM-y na rzecz sprzętów bardziej ekonomicznych w eksploatacji. A jak
                    Czytaj całość
                    polskie kluby dalej będą finansować przygotowania do nowego cyklu SGP, to wtedy Java się nie przebije. Ewentualnie, pomógłby nakaz jazdy w ligach niższych od ekstraligi na silnikach fabrycznych (zabronić tuningu).
                    • dziadek motorower Zgłoś komentarz
                      na kogo stawiam ???....to jest głównym tematem!!! Dobranoc!
                      • Bubbles Zgłoś komentarz
                        Dużą rolę będą odgrywać też sami żużlowcy bo to oni płacą grubą kasę tunerom.Być może Martin Smolinski i kilku innych żużlowców zapoczątkują przejście na tańsze silniki
                        Czytaj całość
                        Jawy.Na pewno do promowania tych silników potrzeba większego nazwiska,ale póki co ważne że wogóle coś drgnęło w tym kierunku.
                        • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                          Jawa była w cenie dość długo , Zaczęły wchodzić nowinki inne firmy do głosu ,Zaczęła się walka o klienta między firmami, Dobrze by było aby Jawa weszła na rynek twardo , Pasowało
                          Czytaj całość
                          aby nasi pomyśleli o zmodernizowaniu Fisa też na one czasy była nie zły motocykl.Tylko po fabryce gdzie była produkcja już nie ma śladu.
                          • obladi Zgłoś komentarz
                            z jawy po tuningu pozostają tylko kartery bo bebechy to i tak GM!
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×